Twoje uwagi
DO GÓRY
O nas
Redakcja
Kontakt
Antoni Kaja | 05 czerwca 2015

Superenergia na małym i dużym ekranie

W komiksowym świecie znajdziemy wielu superbohaterów, którzy uzyskali swoje moce wskutek kontaktu z jakimś rodzajem energii. Różnie bywa natomiast z ich obecnością w kinie i telewizji. Zazwyczaj pozostają w cieniu tych bardziej popularnych herosów, a ich droga na ekrany okazuje się czasem cokolwiek burzliwa. Postanowiłem skupić się na sześciu przykładach wspomnianego zjawiska: czterech szczególnych przypadkach tego rodzaju, jednym najbardziej (ogólnie rzecz biorąc) rozpoznawalnym oraz jednym nieco odmiennym od reszty, ale przez to chyba nawet bardziej wartym uwagi.  
Magdalena Pawłowska | 03 czerwca 2015

Gdzie fantazja spotyka się z nauką, czyli o superenergii superbohaterów

Nie wszyscy lubią superbohaterów, tak ściśle powiązanych z historią komiksu, przede wszystkim ze względu na ich mało prawdopodobne przygody i nadludzkie moce wykorzystywane w zupełnie ludzkim świecie. Trudno jednak dyskredytować całą tę fantastyczną brać, bo przecież superbohater superbohaterowi nierówny. Szczególną różnorodnością charakteryzuje się grupa, która zdołała okiełznać rozmaite rodzaje energii.

Katarzyna Osior | 02 czerwca 2015

temat miesiąca: energia

Zapowiadaliśmy już kiedyś, że będzie energia, no i była, chociaż miała być większa. Wiecie, rozumiecie – życie płata figle. Nic jednak w przyrodzie nie ginie. Energia powraca, i to ze zdwojoną siłą, bo powtarzamy:  portal kulturalny Kulturnatywnie.pl robi miejsce dla swojego następcy i przeistacza się w portal kulturalny Z CYKLU.

Antoni Kaja | 22 maja 2015

Śnieżka na Manhattanie, czyli baśń postmodernistyczna

Współczesność wygoniła je z chatek z piernika, warownych zamków, leśnej głuszy, magicznych krain i zaczarowanych lamp. Stwierdzono, że są zbyt archaiczne, że przyda im się swoisty lifting, bo teraz odbiorca szuka czegoś świeżego, szokująco odmiennego. A potem wrzucono je w sam środek cywilizacji, w samo serce bezwzględnego świata ludzi – bohaterów ramię w ramię z łotrami, jako barwne wytwory różnych kultur oraz okresów. Zmuszono do radzenia sobie w warunkach, do których absolutnie nie były przygotowane. Baśnie wylęgły na ulice i – jak czas pokazał – radzą sobie tam doprawdy znakomicie.

Magdalena Pawłowska | 18 maja 2015

Wiersze o ulicy, ulice pełne wierszy

Tuwim, Lechoń, Wierzyński, Słonimski, Iwaszkiewicz – te nazwiska znają nawet poetyccy laicy, a niektórzy (jeśli dobrze uważali na lekcjach języka polskiego) zapewne potrafią także powiązać je z artystyczną grupą skamandrytów. Tylko w takim razie co owi „szkolni” poeci robią w cyklu zatytułowanym Poezje nieoczywiste?

Agnieszka Szypulska | 15 maja 2015

na ulicach rewolucja

Kiedy duża grupa ludzi na coś się nie zgadza, a wszystkie legalne i pokojowe środki zostały wykorzystane, kolejnym krokiem, który można podjąć, jest wyjście na ulicę. Mamy całkiem długą historię takich protestów i jeśli ktoś chce wierzyć, że to jedynie historia, grubo się myli.

Katarzyna Osior | 13 maja 2015

bitwa codzienna na słownik

Wejdźmy do sklepu – mięsnego na przykład. Kotlety by się zjadło, co? Tylko jakie – mełte? A gdzież tam! Oczywiście, że mielone. A po jedzonku może jakaś rozrywka fizyczna? Dobrze, okej, spoko. Pograjmy w bilarda! W bilard nie chcemy. Potem posłuchamy, co tam grają w radio. Tfu, w radiu. Tylko jedno niepokoić nas powinno w tej uroczej sytuacji: a czemu tak strasznie źle mówimy? A może postawmy inne pytanie: dlaczego niby źle?

Witold Dąbrowski | 11 maja 2015

szkoła projektowania graficznego

Szkoła projektowania graficznego to piąta edycja podręcznika przeznaczonego dla początkujących designerów. Zawiera on w sobie multum porad, instrukcji, sugestii i inspiracji dla każdego, kto chciałby zrobić pierwsze kroki w zawodzie projektanta, a także pragnie zaznajomić się z tą dziedziną twórczości.

Michał Ciemniewski | 08 maja 2015

Do kapelusza, do kubka, do futerału

Tak sobie pomyślałem: mam dziesięć palców, gitarę akustyczną, niepewny status majątkowy i wrodzoną niechęć do pracy – dokładnie to, co potrzebne do grania na ulicy. Postanowiłem więc trochę w ten sposób dorobić, a przy okazji wzbogacić koloryt miasta stołecznego moimi lichymi umiejętnościami instrumentalnymi. Przed tym występem wypadałoby jednak przeprowadzić mały research, żeby dowiedzieć się, co i jak, a przede wszystkim żeby zobaczyć, czym w ogóle takie uliczne granie jest.

Agnieszka Szypulska | 06 maja 2015

jak działa architektura?

Kto może powiedzieć, że zna się na architekturze? Ten, kto wie, gdzie postawić kolumnę, żeby cała konstrukcja się nie zawaliła, czy ten, kto umie całą tę konstrukcję zinterpretować? Według Witolda Rybczyńskiego – każdy. Każdy, kto tylko pała miłością do brył i detali.

Katarzyna Osior | 04 maja 2015

temat miesiąca: ulica

To był maj, pachniała Saska Kępa, a młodzież dziarskim krokiem zmierzała do szkół pisać matury (trzymamy kciuki). To był maj, gotowa była ta sukienka, letnia sukienka, w której stateczne matrony zasiadały przy grillu w długi (?) weekend. To był maj, noc się stawała dniem, zwłaszcza dla studentów, próbujących zachować spokój przed sesją, a trzeźwą głowę i pieniądze przed juwenaliami. To jest maj, czyli miesiąc, w którym Kulturnatywnie.pl przenosi się na ulicę.

Witold Dąbrowski | 03 kwietnia 2015

Opowieść punkowego ignoranta. „Podrzyj, wyrzuć, zacznij jeszcze raz” Simona Reynoldsa

Podrzyj, wyrzuć, zacznij jeszcze raz Simona Reynoldsa to intrygująca kronika przemian muzycznych przełomu lat 70. i 80. Już na wstępie książki autor bezwstydnie demaskuje się jako punkowy ignorant – czym momentalnie chwyta mnie za serce. Simon Reynolds wyznaje, że nigdy punku nie zrozumiał i nigdy nie poczuł owej „punkowej rewolucji”, która ma ponoć stanowić tak istotną cezurę w historii muzyki popularnej. Co więcej – Reynolds dobitnie zaznacza, że punk w istocie żadną cezurą się nie stał, że był to jedynie ostatni, widowiskowy wybuch starej pierwotnej rockowej energii i jako taki zamykał tylko pewien okres, ale nie otwierał kolejnego. Prawdziwie rewolucyjne było dopiero to, co przyszło po punku i co – niekiedy wymiennie – określa się mianem postpunku i nowej fali.

Katarzyna Osior | 01 kwietnia 2015

temat miesiąca: energia

Już przeszło od dwóch lat oglądamy, słuchamy, obserwujemy, myślimy, debatujemy, czytamy, snujemy domysły, dyskutujemy, komentujemy razem z Wami. Nic jednak nie trwa wiecznie: w kwietniu wszystko to dobiegnie końca. Przestajemy. Mówimy: stop. Zrywamy z tym.

Antoni Kaja | 30 marca 2015

Sceny z życia, czyli Will Eisner, kronikarz Nowego Jorku

Żeby najważniejsza nagroda w środowisku została nazwana twoim imieniem, musisz być kimś naprawdę wyjątkowym i zdziałać coś naprawdę wyjątkowego (patrz: przypadek Janusza A. Zajdla). Will Eisner spełnia oba warunki, ale z zupełnie innych niż Zajdel przyczyn. Pod wieloma względami był prekursorem – co do tego nie ma wątpliwości. Był również człowiekiem niezwykle utalentowanym, z żyłką do interesów. Ale prawdziwie rewolucyjnym aspektem twórczości tego autora jest właściwie jej zwyczajność, czy też raczej autentyczność i aktualność poruszanych przez niego tematów. Sprawić, żeby ludzie ekscytowali się prostymi opowieściami o życiu mieszkańców amerykańskiej metropolii w równym stopniu co dotychczas szalonymi przygodami wszechmocnych herosów – to dopiero osiągnięcie!

Magdalena Pawłowska | 27 marca 2015

my z niego wszyscy, czyli will eisner, ojciec komiksu

Nazywa się go Orsonem Wellesem komiksu i ojcem powieści graficznej. Ponadsiedemdziesięcioletnia kariera komiksiarza spinająca same początki współczesnego komiksu  i nadejście ery komiksów cyfrowych, prestiżowa nagroda jego imienia i nieoceniony wkład w rozwój teorii komiksu – wszystko to sprawia, że Will Eisner jest jedną z najważniejszych postaci goszczących kiedykolwiek w Kulturze w dymkach.

Magdalena Pawłowska | 23 marca 2015

masturbacja w wersji komiksowej - „spust” joe’ego matta

Mądre przysłowie przestrzega przed ocenianiem książki po okładce. Wykluczyłabym jednak spod wpływu tej cennej rady komiksy – tutaj sprawa ma się nieco inaczej. Ich okładki, najczęściej zaprojektowane przez samego autora, dają wgląd w zawartość chronionych stronic dużo mocniej niż ma to miejsce w przypadku literatury. To tak, jakby zamieścić na obwolucie powieści trafny cytat zamiast grafiki.

Antoni Kaja | 18 marca 2015

i jeszcze jedno o gaimanie

Przyszła pora na coś, co planowałem i zapowiadałem już jakiś czas temu – przybliżę Wam wszystkie pozostałe artystyczne dokonania Neila Gaimana. Pisałem już szczegółowo o Nigdziebądź oraz (razem z Magdą Pawłowską) o komiksach Brytyjczyka, jednak wciąż zostało parę rzeczy do dopowiedzenia. Przede wszystkim dotyczą one dorobku literackiego pisarza, który w Polsce możemy poznać niemalże w całości, jako że każde jego nowe dzieło trafia do nas – nakładem wydawnictwa MAG – stosunkowo krótko po swojej premierze. Ale fantasta z Wysp jest kimś o wiele więcej niż jedynie literatem...

Michał Ciemniewski | 16 marca 2015

spector

Harvey Phillip Spector: geniusz, innowator, mojżesz techniki producenckiej, który muzykę pop wprowadził do ziemi obiecanej bogatych aranżacji. Twórcę rewolucyjnej ściany dźwięku otaczają teraz inne ściany – bynajmniej nie takie, przez które słychać cokolwiek (chyba że są to głosy morderców, gwałcicieli i złodziei, gwiżdżących na widok młodych współwięźniów). Phil Spector, ten wirtuoz konsolety i relikt pionierskich czasów, siedzi dziś zamknięty w celi i we własnej głowie. Świr? Psychopata? A czy iskra boża i szaleństwo mogą w ogóle istnieć w oderwaniu od siebie?

Magdalena Pawłowska | 13 marca 2015

trzecia awangarda. o poezji cybernetycznej słów kilka

Co poetyckiego może tkwić w komputerze? Wydawałoby się, że raczej nic, a jednak istnieje taka dziedzina sztuki, która poza światem wirtualnym nie ma racji bytu. Mowa o dziwnym tworze rodem z pogranicza wielu sfer artystycznych, gnieżdżącym się gdzieś w zakurzonych zakątkach internetu – o poezji cybernetycznej.

Antoni Kaja | 11 marca 2015

externi stellari. część pierwsza

Obcy są wśród nas, a prawda jest gdzieś tam. UFO, Roswell, Strefa 51 – każdy z nas przynajmniej parę razy w życiu zetknął się z tymi pojęciami i mniej więcej wie, co znaczą. Podobnie jak kręgi w zbożu czy faceci w czerni. Ale to w Stanach Zjednoczonych motywy te cieszą się niezmiennie największą popularnością, są silnie zakorzenione w amerykańskiej kulturze. Nadal znalazłoby się sporo łowców sensacji, domorosłych ufologów ogarniętych obsesją poszukiwania śladów obcych cywilizacji i snujących szalone teorie spiskowe.

Agnieszka Szypulska | 09 marca 2015

Jak rozgniewać Szackiego?

Dobry kryminał poznaję po tym, że wraz z czytaniem kolejnych stron książki zapominam o jego fikcyjności i nie mam wątpliwości, że morderca w każdej chwili może wejść przez drzwi mojego mieszkania. Cenię go jeszcze bardziej, gdy niewiele myśląc odkładam lekturę, żeby sprawdzić, czy na pewno zamknęłam wspomniane drzwi na klucz.

Witold Dąbrowski | 06 marca 2015

cień hiroszimy

Być może to tylko moje wrażenie, ale zdaje się, że pośmiertna kariera Andrzeja Wróblewskiego zaczyna nabierać tempa. Po znakomitej, gigantycznej, dwujęzykowej publikacji Unikanie stanów pośrednich (zainteresowanych odsyłam do recenzji mojego autorstwa) przyszedł czas na poważną wystawę Recto / Verso w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.

Paweł Gładysz | 04 marca 2015

kino należy do ludzi

Każdy zgodzi się, że rekordowa liczba nominacji dla polskich artystów – Pawła Pawlikowskiego (reżyseria), Łukasza Żala i Ryszarda Lenczewskiego (zdjęcia) za Idę, Anety Kopacz za Joannę, Tomasza Śliwińskiego i Macieja Ślesickiego za Naszą klątwę oraz Anny Biedrzyckiej-Shepard za ponad 2000 ręcznie wykonanych strojów użytych w superprodukcji Czarownica (wartych w sumie 200 milionów dolarów!) – sama w sobie jest już nobilitacją.

Katarzyna Osior | 02 marca 2015

temat miesiąca: nowe

Nowe, nowe, idzie nowe! Czuć to w powietrzu, widać to na niebie – cieplej, słoneczniej, lżej. Przyjemniej, bo coś nowego to zazwyczaj coś lepszego, a przynajmniej takie nadzieje wiążemy zwykle z nowością. Ma być innowacyjnie, nowocześnie, postępowo – lubimy to.

Katarzyna Osior, Magdalena Pawłowska | 27 lutego 2015

połowa twarzy greya

O tym filmie przeczytacie wszędzie: na portalach (pop)kulturalnych, w czasopismach opinii, w postach znajomych na Facebooku, w wypowiedziach psychologów, feministek i kur domowych. Pięćdziesiąt twarzy Greya można obśmiewać, przeklinać i mieszać z błotem, ale trzeba przyznać, że to fenomen na ogromną skalę – zarówno seria książek, jak i film obecny w kinach od Walentynek. Nie mogłyśmy obok takiej osobliwości przejść obojętnie, stąd połowa twarzy Greya, czyli 25 naszych luźnych refleksji, specjalnie dla Was.

Magdalena Pawłowska | 25 lutego 2015

Sex, alcohol & poetry, czyli twórczość Charlesa Bukowskiego

Sześć powieści, setki opowiadań, tysiące wierszy – to naprawdę imponujący dorobek bardzo twórczego artysty. I chociaż jego nazwisko znają czytelnicy na całym świecie, a publikacje są powszechnie dostępne w księgarniach, badacze akademiccy nie zwykli zaprzątać sobie głowy jego twórczością. Charles Bukowski – bo o nim mowa – nie traci jednak na popularności, a jego zbereźny, pijacki duch uparcie nawiedza nielicznych śmiałków sięgających jeszcze po tomiki poezji.

Antoni Kaja | 18 lutego 2015

nalewka z miłości

Słodkie plus kwaskowate, owoce plus cukier, do tego spirytus – oto recepta na dobrą nalewkę. Dwa składniki, które uzupełniają się mimo bezpośrednich opozycji, a zmieszane ze sobą mogą dać niespodziewanie dobry rezultat. Zanurzone w nieprzyjaznym środowisku procentów, fermentujące (czy też dojrzewające), bo każdy istotny proces wymaga przecież czasu. Czy wciąż mówię o przygotowywaniu alkoholu? Nie, mówię o miłości.

Magdalena Pawłowska | 16 lutego 2015

Świat Guida Crepaksa – gdzie sztuka spotyka się z erotyką

Erotyka w komiksach to nie taka prosta sprawa. Z jednej strony przecież mamy superheroiny wyposażone w obfite biusty i skąpe stroje, kojarzące się głównie z kiczem, a na pewno z niepraktycznością. Z drugiej strony zaś – komiks undergroundowy, a ten z natury rzeczy wykrzykuje nieskromnie wszystkie hasła przysłonięte społecznym tabu. Seks (zazwyczaj rozwiązły) pojawia się tam obok anarchii, narkotyków i innych obrzydliwych rzeczy. Dorzućmy do tego typowo pornograficzne produkcje, takie jak słynne „Eight-Pagers”, których bohaterki (często postacie ze znanych komiksów lub gwiazdy kina) przeżywają niezwykłe przygody erotyczne. Czy jest więc w takim świecie miejsce na artyzm?

Paweł Gładysz | 14 lutego 2015

muzyka ma znaczenie

Jak niebo w piosence zespołu Coldplay pełne jest gwiazd, tak wyjątkowo rozgwieżdżona była tegoroczna, 57. gala rozdania nagród Grammy. A ponieważ wszystkie muzyczne galaktyki zgrupowały się wokół Sama Smitha, również moja krótka relacja podda się jego przyciąganiu. W jaki sposób zatem tym razem celebrowano święto niezaprzeczalnej i wiecznie żywej siły muzyki?

Witold Dąbrowski | 13 lutego 2015

pieprz, miecze i potwory

Sapkowski to zdecydowanie najważniejszy przedstawiciel tak zwanego high fantasy w Polsce i zapewne najbardziej popkulturowy ze wszystkich rodzimych pisarzy zajmujących się szeroko pojętą fantastyką. Przy tym jest drugim najczęściej tłumaczonym – po Stanisławie Lemie – autorem tego gatunku, niezwykle popularnym zwłaszcza w Rosji i Czechach.

Agnieszka Szypulska | 11 lutego 2015

architektura uwodzenia

O Hiszpanii nie wiem zbyt wiele. Znam kilka stereotypów i wiem, że uwielbiają sjestę. Wiem też, że kraj jest podzielony na różne regiony, że w zasadzie mówi się tam dwoma równorzędnymi językami. Ale jakby ktoś zapytał mnie o jakieś szczegóły, nie miałabym nic a nic do powiedzenia. No, chyba że temat zszedłby na jeden z najbardziej znanych procesów we współczesnym ruchu rewitalizacji miast: efekt Bilbao.

Magdalena Pawłowska | 09 lutego 2015

W krainie mrocznej baśni. „Quiet Little Melody. A simple Fairytale”

Sebastian Skrobol na co dzień tworzy grafikę i animacje do gier komputerowych oraz projekty stron www, plakatów koncertowych i logotypów – słowem wszystkiego, co mogłoby ładnie wyglądać. Ma na swoim koncie także kilka prac komiksowych, ale to dzięki wygraniu II edycji stypendium sklepu Gildii Komiksu mógł poświęcić więcej czasu swojej pierwszej powieści graficznej.

Michał Ciemniewski | 06 lutego 2015

sex, drugs & groupies

„Ubóstwiam kobiety, powinny stać cały czas nago za sceną”. Tak Lemmy Kilmister z Motörhead podsumował kiedyś swoje relacje z fankami. Jak to możliwe, że ktoś tak ekstremalnie nieatrakcyjny jak Lemmy nie narzeka na brak zainteresowania ze strony płci przeciwnej? Otóż jak wielu innych muzyków, także i jego do nieustającej rozpusty przyzwyczaiły groupies wierne rock and rollowi.

Antoni Kaja | 04 lutego 2015

erotyczna inwazja xxi wieku

„Wygląda na to, że dziś nic, tylko przemoc w kinie i seks w telewizji” – takiego podsumowania obecnych czasów dokonują w początkowej piosence bohaterowie Głowy rodziny, animowanego serialu Setha MacFarlane’a. Zdecydowanie coś w tym jest. Telewizyjne hity, zdobywcy nagród i nominowani do nich, filmy oraz seriale budzące emocje stanowią często dowód na to, że aspekt erotyczny stał się poniekąd wymogiem, gwarantem powodzenia. Bez seksu nie ma sukcesu, można by rzec.

Katarzyna Osior | 03 lutego 2015

temat miesiąca: seks

Pobieżnie rzecz ujmując, odnoszę wrażenie, że nie ma już chyba takiej rzeczy, której (chcąc nie chcąc) nie wiedzielibyśmy o seksie. Trudno czasem znaleźć kawałeczek przestrzeni wolnej od komercjalnego rozerotyzowania. A przynajmniej tak się przyjęło mówić i sądzić.

Magdalena Pawłowska | 30 stycznia 2015

komiksowy słowniczek. część druga

Trochę nam się tych odsłon „Kultury w dymkach” uzbierało, dlatego też postanowiliśmy, że przyszedł czas na opracowanie komiksowego słowniczka, który objaśniłby w zwięzły i klarowny sposób wszelkie problematyczne terminy. W środę Antoni rozprawił się z literami od A do K, natomiast ja dzisiaj zajmę się resztą alfabetu.

Antoni Kaja | 28 stycznia 2015

komiksowy słowniczek. część pierwsza

Trochę nam się tych odsłon „Kultury w dymkach” uzbierało, dlatego też postanowiliśmy, że przyszedł czas na opracowanie komiksowego słowniczka, który objaśniłby w zwięzły i klarowny sposób wszelkie problematyczne terminy. Dziś rozprawię się z literami od A do K, natomiast w piątek Magda zajmie się resztą alfabetu.

Magdalena Pawłowska | 25 stycznia 2015

Jak superbohaterski blockbuster zmienić w artystyczny geniusz

W ubiegły piątek swoją polską premierę miał film Alejandra Iñárritu Birdman. Za niespełna miesiąc walczyć on będzie o dziewięć oscarowych statuetek (w tym za najlepszy film), a już teraz czeka na Wasze nominacje do nagród za najznakomitszy obraz, jaki ostatnio widzieliście – i ma spore szanse wygrać w niejednej kategorii.

Antoni Kaja | 23 stycznia 2015

Za zasłoną normalności czyha przebudzona groza. Stephena Kinga hołd mistrzom gatunku

Wraz z chwilą, gdy młody Jamie Morton spotkał wielebnego Charlesa Jacobsa, jego życie uległo nieodwracalnej zmianie. Samo przybycie nowego pastora do rodzinnego miasteczka chłopca wlało w nie dużo nowej energii – dzielił się on z młodszymi zaraźliwą fascynacją elektrycznością, a nawet czynił prawdziwe cuda. Wszystko to zmieniły dwa wydarzenia: tragiczny wypadek, w którym zginęła rodzina duchownego oraz szokujące ostatnie kazanie pastora. Jamie nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że pomimo upływu lat historia wcale nie dobiegła końca. Piąta osoba jego dramatu ma w związku z nim własne plany, a pobudki, które nią kierują, nie są szczególnie dobre...

Antoni Kaja | 21 stycznia 2015

Noce (i dnie) Moskwy

Moskwa. Z pozoru w miarę zwyczajna metropolia kusząca swym egzotycznym czarem. Aby jednak ujrzeć jej prawdziwe oblicze, trzeba, tak jak Anton Goredecki, odkryć, że jest się Innym. Wtedy życie zaczyna przypominać bajkę. Szkoda tylko, że taką, jakiej nie powstydziliby się bracia Grimm…

Agnieszka Szypulska | 19 stycznia 2015

zobrazowany "proces"

Jak to możliwe, żeby być w więzieniu i jednocześnie móc normalnie funkcjonować? Nadzorca przekazujący Józefowi K. raczej smutne wieści o aresztowaniu powiedział: „Ach tak, (...) pan jest aresztowany, pewnie, ale nie powinno to panu przeszkadzać w wykonywaniu zawodu. I nie powinno to również wpłynąć na codzienny tryb pańskiego życia”[1]. Niewinność wystarczy.

Antoni Kaja | 16 stycznia 2015

nic nowego pod słońcem

Sopot. Jest akurat 16:21. W pewnym zwykłym, acz przytulnym, miejscu zamieszkania sporej postury osobnik o imieniu Antoni czyta napisany właśnie tekst. Kiwa głową z rozwagą.

Antoni Kaja | 14 stycznia 2015

Świat Alternatywny Jarosława Jaśnikowskiego – wycieczka z przewodnikiem

Jarosław Jaśnikowski, urodzony w 1976 roku, należy do grona rodzimych artystów, którzy większą renomę zyskali za granicą. Wymienia się go wśród najwybitniejszych polskich surrealistów, a w pracach dostrzega inspiracje Salvadorem Dalim czy Wojciechem Siudmakiem. Artysta wypracował jednakże własny, szalenie wyrazisty styl, którego cechy prezentuje w znakomity sposób autorski album, wydany w 2013 roku. Odbiorca może zapoznać się przy tym nie tylko z najistotniejszymi dziełami twórcy, lecz także z ich wspólnym mianownikiem – eterycznym, onirycznym i niepojętym Światem Alternatywnym.

Witold Dąbrowski | 12 stycznia 2015

Henryk Tomaszewski w pigułce

Najnowsza publikacja poświęcona Henrykowi Tomaszewskiemu zawiera w sobie wszystko to, co niezbędne, by powstał dobry album poświęcony sztuce. Mamy więc: mnóstwo dobrej jakości reprodukcji dzieł twórcy, sporo zdjęć i archiwaliów oraz kilka nie za długich, ale bardzo interesujących tekstów autorstwa wybitnych znawców tematu.

Agnieszka Szypulska | 09 stycznia 2015

nie tylko owidiusz radzi, jak kochać

Europa ma rewolucję seksualną już za sobą. Niektóre krainy geograficzne wzięły w niej udział wcześniej, inne – nieco później, jeszcze inne – dużo później. Można mówić o seksie publicznie, należy opowiadać o sposobach kontrolowania zapłodnienia i trzeba przekazywać wiedzę na temat chorób przenoszonych drogą płciową. Jednak nie edukacja ma być teraz najważniejsza.

Magdalena Pawłowska | 07 stycznia 2015

obrazem o munchu

Zdarza się czasem, że oryginalne i niespotykane wcześniej rozwiązanie formalne od razu wydaje się naturalne, w pełni uzasadnione, jedynie słuszne i godne naśladowania. Tak właśnie odebrałam połączenie komiksu i autobiografii malarza – odkąd przeczytałam Muncha Steffena Kvernelanda.

Witold Dąbrowski | 05 stycznia 2015

ikona polskiego malarstwa

Rozmowy z Jerzym Nowosielskim to zbiorcza reedycja wszystkich tomów z rozmowami przeprowadzonymi przez Zbigniewa Podgórca z Jerzym Nowosielskim na przestrzeni lat 1971–1996. Seria składająca się z trzech części (Wokół Ikony, Mój Chrystus, Mój Judasz) ukazywała się dotychczas jedynie w niewielkich nakładach, co sprawiło, że stała się literackim rarytasem. Wydawnictwo Znak zdecydowało się zebrać całość w jednej, pokaźnej publikacji, dodając do niej cztery nowe, poprzednio niepublikowane rozmowy. Dzięki temu zyskaliśmy dostęp do wszystkich zapisów żywiołowych debat, prowadzonych między Podgórcem – wybitnym znawcą Rosji i świetnym dziennikarzem, znanym ze swych rozmów z Tarkowskim i wieloma innymi przedstawicielami rosyjskiej kultury – a samym Nowosielskim.

Katarzyna Osior | 02 stycznia 2015

temat miesiąca: czytajmy!

Nowy rok - nowe wyzwania? Czemu nie! Zapewne słyszeliście już o facebookowej akcji "Przeczytam 52 książki w 2015 roku" oraz o wielu innych bliźniaczych inicjatywach, które mają dowieść, że spadek poziomu czytelnictwa nie musi być odwieczną bolączką narodową. Redakcja Kulturnatywnie.pl w styczniu też sobie poczyta, i to naprawdę sporo!

Piotr Wróblewski | 30 grudnia 2014

królowa krwawi

Gitara, perkusja i… to wszystko. W dobie multibandów, efektów i sampli na scenie pojawiają się dwaj faceci. Grają prosto, ale nie można przestać ich słuchać. Nazywają się Royal Blood, są nadzieją rocka i niedługo wystąpią w Warszawie.

Antoni Kaja | 29 grudnia 2014

gaiman z nieskończonych

Po lekturze tekstu Magdy wiecie o Neilu Gaimanie właściwie wszystko, co najważniejsze. Tak się jednak składa, że zarazem nie wiecie zupełnie nic. Niebawem więc zapełnię pewne istotne białe plamy. Do pełnego obrazu dorobku tego wyjątkowego artysty potrzeba jednak jeszcze omówienia (prócz komiksów) jego prozy. Od czasu do czasu zasiewałem ziarno Gaimana beletrystycznego w różnych innych artykułach – to w postaci nieśmiałej wzmianki, to analizy Nigdziebądź. Co z tego wyrośnie? Na to przyjdzie jeszcze trochę poczekać. Tymczasem przygotujcie się na szaloną podróż po komiksowym dominium Brytyjczyka.

Magdalena Pawłowska | 26 grudnia 2014

neil gaiman - król świata opowieści

Czytelnictwo (przynajmniej w Polsce) niewątpliwie przechodzi kryzys – szkoły, różne organizacje i portale internetowe biją na alarm. Ale wcale nietrudno wciąż znaleźć jednostki, które literaturą i dla literatury żyją – które czytają książki, czytają o książkach, o książkach piszą i marzą o książek pisaniu.

Magdalena Pawłowska | 22 grudnia 2014

film i film - romans narcystyczny

Nareszcie nadszedł ten uroczysty moment, w którym Szanowni Czytelnicy oraz autorka niniejszych słów podejmą wspólną refleksję nad tematem zawartym w ostatnim już rozdziale cyklu Dziesięć Kochanek Filmu. Będzie to część wyjątkowa nie tylko ze względu na funkcję epilogową oraz – standardowo – gloryfikację kolejnej Muzy, lecz także dzięki elementom autotematyzmu i podejściu do tematyki ponad podziałami.

Antoni Kaja | 19 grudnia 2014

Planta carnivora

Matka natura od zawsze dostarczała mnóstwa inspiracji różnego rodzaju twórcom. Działo się tak głównie ze względu na jej jakże niesłychaną złożoność – bezlik i różnorodność zachodzących w niej zjawisk, istniejących ekosystemów wraz z żyjącymi w nich niesamowitymi organizmami, a także z powodu jej piękna oraz natury wieczyście niezłamanej enigmy. Poza bezpiecznym azylem cywilizacji nic nie jest zupełnie oczywiste. Dla przykładu: logika podpowiadałaby, iż wszystkie rośliny odżywiają się tylko za pomocą fotosyntezy. Istnieją jednak fascynujące wyjątki od tej reguły, które preferują pokarm o wiele bogatszy w białko.

Piotr Wróblewski | 12 grudnia 2014

ponad podziałami?

Wokół muzyki hip-hopowej wytworzyła się subkultura. Raperzy, producenci i dziennikarze działali razem obok głównych mediów. Dwa tygodnie temu coś pękło.

Michał Ciemniewski | 10 grudnia 2014

Ecstasy w praktyce, czyli kilka słów o techno pagan

Śniony na kwasie sen o nowym społeczeństwie dzieci kwiatów rozwiał się przed końcem ostatniej dekady lat 60. Rozczarowane pokolenie festiwalu Woodstock wróciło do domów. Jednak roztaczane przez Timothy’ego Leary’ego wizje powszechnej zmiany świadomości przy pomocy LSD i muzyki przetrwały wśród wielu jego członków. Po latach mieli oni zainspirować kolejne pokolenie, żyjące wśród nowych problemów i tworzące odmienną muzykę.

Antoni Kaja | 08 grudnia 2014

sam przeciw wszystkim

Od zarania dziejów ludzkość dąży ku pełnej integracji. Metody wykorzystywane w tym celu bywają diametralnie różne: od łagodnej (niekiedy podprogowej) perswazji aż po brutalną siłę. Agitacje, podboje, przymusowe nawrócenia, rewolucje, wojny – wszystko to zawsze służy jednemu, a mianowicie narzuceniu innym (w sposób niekoniecznie oczywisty) własnej woli, zestawu norm, który uważa się w danej chwili za najwłaściwszy, może nawet jedyny słuszny.

Michał Ciemniewski, Piotr Wróblewski | 06 grudnia 2014

wielki spektakl drobnej kobiety

Było jak w musicalu: muzyka, zwroty akcji, kreacje grupowe i gwiazda – Isabelle Geffroy, czyli Zaz. Jej koncert na festiwalu Francophonic przeniósł nas z zimnej Warszawy do wrzącego centrum paryskiej bohemy.

Agnieszka Szypulska | 05 grudnia 2014

perła północy

Nietrudno dziś zauważyć, że panuje moda na przedwojenną Warszawę. Mieszkający tu z dziada pradziada mogą zapytać babcie, dziadków, wujków i ciocie o to, jak było w tym mieście przed jego niemal całkowitym zniszczeniem. Jednak nie każdy ma szansę to zrobić, bo ludzie, no cóż, umierają zawsze nieco za wcześnie, pozostawiając po sobie mało odpowiedzi i mnóstwo pytań. A te najczęściej rodzą się za późno.

Piotr Wróblewski | 03 grudnia 2014

w stolicy wystawiali muzykę

Najważniejsza impreza branży muzycznej w Polsce? Być może. W tym roku czegoś jednak zabrakło. Europejskie Targi Muzyczne CJG 2014 okazały się gorsze niż te ubiegłoroczne, ale nadal interesujące.

Katarzyna Osior | 01 grudnia 2014

temat miesiąca: ponad podziałami

W grudniu chcemy być ponad podziałami, chociaż mocno zastanawiamy się, na ile to w ogóle możliwe – zwłaszcza w obliczu minionych wyborów samorządowych, podczas których aspekt budowania murów zamiast mostów po raz kolejny wybrzmiał aż nazbyt głośno. Nie musimy zresztą szukać przykładów w sferze polityki, wśród wydarzeń społeczno-kulturalnych odnajdziemy ich mnóstwo. Dostrzegamy je i poświęcimy im wiele uwagi w ciągu najbliższych dni, ale wolimy skupić się nie na „podziałach”, lecz na „byciu ponad”. Wiecie, w końcu (jak śpiewał pewien uroczy, czerwonowłosy, polski wokalista z charakterystyczną chrypką) „żadnych granic, żadnych flag”!

Michał Ciemniewski, Piotr Wróblewski | 30 listopada 2014

w oparach schulza

Transowo-narkotyczny koncert w warszawskim Składzie Butelek. Zbyt elektroniczni vs niezwykle klimatyczni. „Dają radę, ale…”, czyli Michał i Piotrek wraz z ich spojrzeniami na występ zespołu Bruno Schulz.

Antoni Kaja | 28 listopada 2014

Oczami Shauna Tana: Proza życia nie taka prozaiczna

Shaun Tan to australijski pisarz i ilustrator, laureat wielu nagród, w tym tej imienia Astrid Lindgren. Świat jednak poznał go na dobre dopiero wtedy, kiedy krótkometrażowa, animowana adaptacja jego opowiadania Zguba została nagrodzona Oscarem. Wtedy też jego wizualnie olśniewające dokonania zaczęły trafiać także do Polski.

Antoni Kaja | 26 listopada 2014

papa goscinny

Asterix i Obelix, Mikołajek, Lucky Luke – wszystkie te postaci łączy więcej niż to, że stanowią dla wielu z nas ważną część dzieciństwa. Za ich narodziny oraz za śmiech i miłe chwile spędzone przy lekturze ich przygód odpowiada jeden jedyny człowiek: René Goscinny. W umyśle tego wielkiego komiksowego scenarzysty powstało jednak także parę innych serii, dziś nieco zapomnianych. Najwyższa pora odkryć na nowo jego twórczy dorobek.

Katarzyna Osior | 24 listopada 2014

szok? a co to takiego?

Czy Wy również odnosicie wrażenie, że coraz częściej jesteśmy czymś zszokowani? Nagłówki gazet krzyczą do nas: „Szok i niedowierzanie”, „Masakra”, „Nie do pomyślenia”… Językowy obraz takiego świata jawi się niezmiernie dramatycznie, tylko czy wspomniany dramatyzm rzeczywiście nam towarzyszy? Bynajmniej. Nie jestem przekonana, czy słowo „szok” nie znaczy dla nas mniej niż „wieszak” albo „krzesło”. Więcej nawet: czy zamiast przerażać, zwyczajnie nas nie śmieszy.

Paweł Gładysz | 21 listopada 2014

nie | porozumienie

WNĘTRZE. SKLEP – DZIEŃ
Najzwyklejszy sklep spożywczy w czeskiej Pradze, lato. ANKA – turystka - kupuje butelkę wody i trzy bułki, które leżą na ladzie zapakowane w siatkę. Płaci 18 koron. Nie zna ani słowa po czesku, więc nadrabia nerwowym entuzjazmem.

Antoni Kaja | 19 listopada 2014

Mortui reveni

Ewolucja motywu żywych trupów jest jednym ze szczególnie fascynujących (a przy tym w dużej mierze niepojętych) procesów, które zachodzą w kulturze. Różnice między konceptem źródłowym a obecnym produktem są na tyle znaczące, że naprawdę warto przyjrzeć się temu zjawisku nieco bliżej.

Magdalena Pawłowska | 17 listopada 2014

jak kosmiczną wyprawę zmienić w nerdowski orgazm

Pora na recenzję pod patronatem Uranii perfekcyjnie zeszła się z czasem, w którym w kinach króluje hit science fiction Interstellar. Temat tego artykułu nie mógł zatem być inny – Christopher Nolan nie pozostawił mi wyboru.

Piotr Wróblewski | 15 listopada 2014

Tymon i jego ADHD

Performer, macho, kompozytor, buddysta… a właściwie muzyk. Sam o sobie mówi: „Czuję się kreatywną przestrzenią, zlepkiem wielu postaci”. Tymon, a w rzeczywistości Ryszard Tymański.

Witold Dąbrowski | 14 listopada 2014

Mrok, porno i tandeta – czyli Zdzisław Beksiński

Zboczeniec i impotent. Twórca kiczowatych obrazków porno, miłośnik perwersyjnej demonologii, prowokator i odludek. Człowiek znienawidzony przez wielu, odrzucany przez środowiska artystyczne i wielkie instytucje. Wielbiony pod niebiosa przez fanów horrorów, fantastyki i mroku. Z zewnątrz – sympatyczny okularnik. W środku – człowiek trochę mroczny i dziwny: wesoły, pewny siebie, a jednocześnie nerwowy, zagubiony. Dobra, miła i inteligentna postać, której najciemniejsze pokłady duszy były pożerane przez pasożytnicze demony.

Michał Ciemniewski | 12 listopada 2014

shout

Dzieciątko wychodzące z łona matki nie umie jeszcze wyrazić swojego zachwytu nad światem stosownym i zwięzłym „o k****”. Jedyną jego reakcją jest więc wrzask. I właśnie ta najprymitywniejsza forma ekspresji trafiła na sztandary muzyki, która wrzeszczy nieprzerwanie od dobrych kilkudziesięciu lat – na sztandary rock ’n’ rolla.

Witold Dąbrowski | 08 listopada 2014

od bauhausu do zamka błyskawicznego

B jak Bauhaus – czyli inaczej Alfabet współczesności – to zbiór krótkich, luźnych esejów, opowiadających o różnych obliczach współczesnego dizajnu. Autor publikacji, brytyjski krytyk Deyan Sudjic, dyrektor Design Museum w Londynie, bardzo swobodnie i całkiem sprawnie kreuje subiektywną listę zjawisk, które w jego odczuciu odmieniły oblicze świata oraz ukształtowały naszą współczesność – a w każdym razie jej wizualną sferę.

Agnieszka Szypulska | 07 listopada 2014

Sztuka w służbie idei. Mozaika warszawska

Na rynku książki bez trudu znajdziemy przewodnik po Warszawie dla każdego. Interesuje Cię powstanie warszawskie? Architektura socrealistyczna? Historia cmentarzy? Spokojnie, zaraz do Twych rąk trafi odpowiedni spacerownik czy inny miejski bedeker.

Antoni Kaja | 05 listopada 2014

Promocja na ostro

Oto krótki przepis na pieprzną kampanię: weź całe mnóstwo małych pikantnych papryczek – takich, co to pozostawią na języku posmak, o którym trudno będzie zapomnieć.

Katarzyna Osior | 03 listopada 2014

temat miesiąca: szok

Uwaga, nieoczywiste pytanie: czy w świecie XXI wieku – świecie przesiąkniętym makabrą, która po chwili okazuje się tylko dekoracją z plastiku, świecie wywróconych norm i form, świecie ludzi-zdobywców, dla których stwierdzenie, że coś jest niemożliwe, powoli traci rację bytu, świecie nieprzejednanej, ale i pożądanej zmienności – może nas coś jeszcze zaszokować? Ale tak NAPRAWDĘ zaszokować? A co z kulturą – czy tkwi w niej jeszcze potencjał przenikania odbiorców do głębi, burzenia ich spokoju?

Antoni Kaja | 31 października 2014

a jak alan moore

Spójrzcie! Oto brodaty gigant, który z anarchistyczną ochotą obraca wniwecz granice sztuki. Spójrzcie! Oto pisarz-mag, który lubieżnie bawi się kulturą, manipulując nią wedle własnego widzimisię. Spójrzcie! Oto człowiek, którego zwą bogiem komiksu, de(kon)struktor mitów, ojciec bohaterów, niszczyciel tego, co niewinne. Spójrzcie! Oto Alan Moore!

Magdalena Pawłowska | 29 października 2014

alan moore - nadworny mag komiksu

Alan Moore to nie tylko jeden z filarów sztuki, jaką jest współczesny komiks. To także pisarz, muzyk, anarchista i… mag. Wizerunku ekscentryka dopełniają długie, siwe włosy i nie mniej długa i siwa broda oraz ogromne pierścienie na palcach. Obok kogoś takiego nie sposób przejść obojętnie, szczególnie gdy jego prace swoim wpływem wykraczają poza domenę komiksu.

Agnieszka Szypulska | 27 października 2014

Komandos z Jazdowa. „Martwe popołudnie” Mariusza Czubaja

Miłośnikom kryminałów zapewne znane jest nazwisko Jerrego Bruckheimera, producenta seriali akcji. Duża część spośród nich ma zbliżoną nazwę i bardzo podobną konwencję – CSI: Kryminalne zagadki Nowego Jorku / Miami / Las Vegas… Każdy odcinek zaczyna się od porywającej sekwencji, w której zawsze ktoś ginie. Tak też wygląda pierwsza scena Martwego popołudnia, najnowszej powieści Mariusza Czubaja.

Witold Dąbrowski | 24 października 2014

kosmos na zachętę

Tym razem, wyjątkowo, krótka refleksja prosto z galerii, kilka przemyśleń dotyczących niedawno zakończonej, bardzo – moim zdaniem – udanej wystawy w Zachęcie.

Kosmos, bo o niej mowa, to próba ukazania wpływu nauki i techniki lat 50. na obraz ówczesnej kultury: sztuki, literatury czy architektury i urbanistyki. Wyścig zbrojeń, podbijanie kosmosu, rozwój komputerów, transplantologii, nowoczesne architektura i budownictwo, cybernetyka – wszystkie te zagadnienia, tak charakterystyczne dla lat 50. i 60.spowodowały rozwój gatunku science fiction, a także wykształcenie nowych form wyrazu w sztuce, filmie i muzyce. Twórcy wystawy pragną opowiedzieć o tym właśnie aspekcie czasów poodwilżowych w Polsce: o wpływie osiągnięć naukowych zimnej wojny na świat kultury.

Magdalena Pawłowska | 23 października 2014

science fiction i film - romans nie z tego świata

Urania, jako dziewiąta z cór Dzeusa, ostatnia starogrecka Muza, wciąż dostarcza nam sporej frajdy. Grubo ponad dwadzieścia wieków temu opiekowała się wszystkimi amatorami astronomii i geometrii, dzisiaj zaś pod swe opiekuńcze ramiona wzięła… geeków, nerdów i całą resztę zafascynowaną gatunkiem science fiction.

Antoni Kaja | 20 października 2014

animorpha

Ludzkie postaci o cechach zwierzęcych (lub zwierzęce sylwetki obdarzone ludzką fizys, zależy jak na to spojrzeć) – motyw ten nie należy do specjalnie nowych. Wręcz przeciwnie, stanowi jeden z najstarszych w kulturze. Początkowo istniały pierwotne wierzenia animalistyczne, potem nadszedł czas egipskich bóstw o obliczach świętych stworzeń. Prawdopodobnie podobne praktyki brały się w dużej mierze z pełnego bojaźni szacunku do nieokiełznanej natury, która zdawała się posiadać przerażającą moc oraz własną duszę. Dopiero dużo później zabiegu antropomorfizacji zaczęto używać w bardziej przyziemnym celu: aby opowiadać bajki.

Agnieszka Szypulska | 17 października 2014

Pozytywne skutki kłótni? A i owszem!

Miasto żywe to miasto zmieniające się. Ta przemiana następuje bez ustanku od początku jego istnienia. Kiedy opada energia zmieniająca, przekształcająca przestrzeń i jej użytkowników, miasto umiera.

Piotr Wróblewski | 15 października 2014

(nie)dola idola

Historia muzyki to nie tylko teksty, piosenki i melodie, lecz także biografie nietuzinkowych osób.Gdyby zapytać typowego Kowalskiego o skojarzenia z muzykami rockowymi, na pewno powiedziałby o morzu alkoholu, kilogramach narkotyków, tuzinie panienek na balandze i niezmierzonym rozpasaniu moralnym. Zapewne przeżyłby szok, gdyby dowiedział się, że Kazik Staszewski był praktykującym Świadkiem Jehowy, Frank Zappa w ogóle nie pił i nie ćpał, a Tymon Tymański pozostaje weganinem i buddystą.

Michał Ciemniewski | 13 października 2014

Od Epsteina do X Factora

W ciągu kilkudziesięciu lat istnienia muzyki popularnej nasz słuch zasadniczo się nie zmienił. Piosenki wciąż wlatują nam przez uszy, które za pomocą młoteczków i bębenków przekazują je dalej, do splątanych kabelków w mózgu. Tam zachodzi percepcja muzyki identyczna z percepcją słuchaczy w poprzednich pokoleniach. Logiczne byłoby zatem, że i podejście rynku do tworzenia muzyki powinno pozostać takie samo. Ale nie! Ono przez te lata obróciło się o 180°, i to kilkakrotnie i w różnych kierunkach – w lewo, w prawo w przód i po skosie.

Antoni Kaja | 10 października 2014

Hideout: Przed samym sobą się nie ukryjesz

Seiichi oraz Miki, próbując zapomnieć o utracie syna w tragicznym wypadku i uratować swoje małżeństwo, udają się na wycieczkę na iście rajską wyspę. Sęk w tym, że mężczyźnie przyświeca inny cel – aby uwolnić się od bolesnych wspomnień, rozpocząć zupełnie nowe życie, zamierza on pozbyć się swojej połowicy. Niedoszłego mordercę czeka przykra niespodzianka: ucieczka żony to wcale nie najgorsze, co może go spotkać. Wyspa ma bowiem bogatą historię, a w jej jaskiniach kryją się mroczne tajemnice. Z ciemności potencjalnych przybyszów obserwują wyłupiaste oczy…

Antoni Kaja | 08 października 2014

A imię jej Remina, niszczycielka światów

Junji Ito to taki Stephen King mangi spod znaku grozy, mistrz makabry i przerażenia, autor, którego dzieła, niezależnie od tego, czy udane, czy nie, nigdy nie schodzą poniżej pewnego poziomu. Oficyna Japonica Polonica Fantastica wpierw zapoznała polskiego czytelnika z jego – jak do tej pory bezkonkurencyjną – Uzumaki. Spiralą, by potem popsuć nieco wrażenie przeszarżowanym Gyo. Odorem śmierci. Na szczęście w dalszej kolejności czekał niesamowity Black Paradox, komiks krótki, ale zapadający w pamięć. Remina. Gwiazda piekieł zdaje się potwierdzać schemat sinusoidy, prezentuje się bowiem nieco słabiej niż poprzedzająca ją pozycja. W tym roku do polskich księgarń ma trafić także debiut mangaki: pierwszy tom komiksu Tomie, czyli opowieści o dziewczynie władającej mrocznymi mocami. Jest na co czekać.

Paweł Gładysz | 06 października 2014

jeszcze nie | już

WNĘTRZE. LABORATORIUM CHEMICZNE – DZIEŃ

Miareczkowanie: kropla bezbarwnego roztworu wpada z zakraplacza do kolby znajdującej się poniżej. Roztwór w kolbie ma barwę malinową.

Antoni Kaja | 03 października 2014

bestia wewnątrz

Tę historię znają prawie wszyscy: oto ambitny naukowiec, pchany żądzą dokonania przełomowego odkrycia w swej dziedzinie, postanawia eksperymentować na sobie i tak rodzi się… jego mordercze alter ego. W swojej słynnej powieści o doktorze Jekyllu i panu Hydzie, napisanej w latach 80. XIX wieku, Robert Louis Stevenson nie tylko wprowadził do kultury niezwykle popularny motyw (o czym za chwilę), lecz także pokazał pierwotny lęk istoty ludzkiej, którą niepokoi jej ukryta skłonność do czynienia zła, druga, amoralna natura.

Katarzyna Osior | 01 października 2014

temat miesiąca: przemiany

Ponoć na świecie pewne jest tylko to, że wszystko się zmienia – bez względu na to, czy tego chcemy, czy nie. Dobrze, niedobrze? Nie wiadomo. Podczas oceny każdej transformacji należy wziąć pod uwagę mnóstwo różnych składowych. Niektóre zmiany zależą od nas, inne wymagają poddania się biegowi rzeczy. Co do jednego nie należy mieć jednak wątpliwości: bez podjęcia ryzyka przemian nie zdołamy wykreować postępu. Staniemy i nie ruszymy się ani na milimetr. Bezpiecznie? Zapewne. Nudno? Tak, niestety tak. Destrukcyjnie? A i owszem. Nie chcemy u nas ani nudy, ani destrukcji. Chcemy się przepoczwarzyć.

Magdalena Pawłowska | 29 września 2014

Jak kręcenie tyłkiem zmienić w ostateczną rozrywkę dla kobiet

Gdy nadszedł czas pisania tanecznej recenzji ku chwale Terpsychory, opadły mnie wątpliwości poniekąd natury moralnej: być profesjonalistką czy pozwolić sobie na luzacki wybryk. Udało mi się chyba przecież dobitnie zaznaczyć w poprzednim tekście, że nie po drodze mi z ósmą Muzą, taniec to nie mój żywioł, a co za tym idzie, filmy o tańcu nie są na mojej liście kinomaniaka priorytetem. Jako że brak obecnie w kinach premier z pląsami w roli głównej, byłam zmuszona wybrać jakiś starszy film i nadrobić zaległości. Jako pierwsza przyszła mi na myśl Pina – wtedy jednak musiałabym pisać na poważnie o poważnym filmie, opowiadającym o poważnej artystce i jej poważnych dokonaniach. Na szczęście moja uwaga została przypadkiem skierowana w zupełnie inną stronę…

Antoni Kaja | 26 września 2014

Banici dwóch światów. Kroniki latającej piramidy

Enki Bilal to jedna z ikon komiksu frankofońskiego, jedno z nazwisk, o których powinien mieć pojęcie każdy szanujący się fan powieści graficznej. Wydawnictwo Egmont podjęło świetną decyzję, aby przypomnieć czytelnikom bodaj największe dzieło tego twórcy – powstałą w ciągu piętnastu lat Trylogię Nikopola. Starając się zebrać resztki mojego obiektywizmu, postaram się wyjaśnić, czemu tę pozycję po prostu trzeba znać.

Antoni Kaja | 24 września 2014

z ziemi polskiej do francji

Komunizm wypłoszył z Polski wielu wartościowych ludzi kultury, którzy zaczęli szukać szczęścia w krajach oferujących więcej wolności – także twórczej. W takich właśnie okolicznościach do Belgii przeniósł się rysownik będący obecnie chyba najbardziej rozpoznawalnym reprezentantem komiksu w Europie. Mowa o Grzegorzu Rosińskim.

Magdalena Pawłowska | 22 września 2014

komiks francuski - wytrawny jak wino, nowatorski jak moda

Jak w świecie fartuchów i przypraw ceni się kuchnię francuską, a w świecie wybiegów i projektantów – francuską modę, tak w świecie desek kreślarskich i dialogowych dymków niepoślednią rolę odgrywa francuski komiks. Nie wyróżnia się ani specyficznym stylem, ani podejmowaną tematyką, a jednak jest rozpoznawalny i ceniony w każdym zakątku globu. Nie mogliśmy zatem nie wspomnieć o nim w naszym cyklu.

Paweł Gładysz, Antoni Kaja | 21 września 2014

39. festiwal filmowy w gdyni - podsumowanie

Mamy stale oko na kulturę i bacznie śledzimy ważne wydarzenia kulturalne. Nasza redakcyjna ekipa zawitała tym razem na Festiwal Filmowy w Gdyni i dzisiaj dokona podsumowania tego wspaniałego święta polskiego kina!

Paweł Gładysz, Antoni Kaja | 21 września 2014

39. festiwal filmowy w gdyni - dzień szósty

Mamy stale oko na kulturę i bacznie śledzimy ważne wydarzenia kulturalne. Nasza redakcyjna ekipa zawitała tym razem na Festiwal Filmowy w Gdyni i codziennie będzie raczyła Was relacjami z tego wspaniałego święta kina!

Ostatni dzień Festiwalu, ostatnie seanse, ale słowa naszych reporterów bynajmniej nie ostatnie! Zanim podsumujemy wszystkie gdyńskie wydarzenia, pochylmy się jeszcze nad filmowymi propozycjami dnia szóstego.

Paweł Gładysz, Antoni Kaja | 20 września 2014

39. festiwal filmowy w gdyni - dzień piąty

Mamy stale oko na kulturę i bacznie śledzimy ważne wydarzenia kulturalne. Nasza redakcyjna ekipa zawitała tym razem na Festiwal Filmowy w Gdyni i codziennie będzie raczyła Was relacjami z tego wspaniałego święta kina!

Dzień piąty obfitował we wrażenia filmowe - Paweł i Antoni obejrzeli aż cztery konkursowe filmy. Poniżej opowiadają, czy było warto.

Magdalena Pawłowska | 19 września 2014

Wielowymiarowa auto/biografia z "daddy issues" w roli głównej

Oczko w głowie tatusia, komiks wydany niedawno przez Wydawnictwo Komiksowe, może kusić. Na pierwszym miejscu historią Jamesa Joyce'a i jego córki Lucii, a w drugiej kolejności: podejmowaną problematyką, nagrodą Costa Book Award dla najlepszej książki biograficznej oraz/lub małżeńską współpracą Mary (badaczki zagadnień języka, gender i władzy) i Bryana (twórcy komiksów) Talbotów. Czy jednak w równej mierze spełni oczekiwania każdego, kto po tę publikację sięgnie, bez względu na kierujące nim powody? Mała podpowiedź poniżej.

Paweł Gładysz, Antoni Kaja | 19 września 2014

39. festiwal filmowy w gdyni - dzień czwarty

Mamy stale oko na kulturę i bacznie śledzimy ważne wydarzenia kulturalne. Nasza redakcyjna ekipa zawitała tym razem na Festiwal Filmowy w Gdyni i codziennie będzie raczyła Was relacjami z tego wspaniałego święta kina!

Dzień czwarty, filmy - dwa. Reporterów również niezmiennie dwóch. Paweł i Antoni nie ustają w rozważaniach!

Paweł Gładysz, Antoni Kaja | 18 września 2014

39. festiwal filmowy w gdyni - dzień trzeci

Mamy stale oko na kulturę i bacznie śledzimy ważne wydarzenia kulturalne. Nasza redakcyjna ekipa zawitała tym razem na Festiwal Filmowy w Gdyni i codziennie będzie raczyła Was relacjami z tego wspaniałego święta kina!

Dzień trzeci przeszedł już wprawdzie do historii, ale emocje są ciągle żywe. A co je wzbudziło? Oto relacja.

Witold Dąbrowski | 17 września 2014

ursula k. le guin - fantastyka i antropologia (część druga)

W zeszłym miesiącu ukazałem „fantastyczne” oblicze Ursuli K. Le Guin, tym razem chciałbym przedstawić jej profil, który z grubsza można by określić jako „fantastycznonaukowy”. Jest to spore uproszczenie, gdyż w przypadku Ursuli takie rozróżnienia w dużej mierze tracą swoją użyteczność. Oczywiście w świecie Ziemiomorza kluczową rolę odgrywa magia, a w uniwersum Ekumeny (fantastycznonaukowa rzeczywistość wykreowana przez Le Guin) istnieją statki gwiezdne, podróże z prędkością światła i wielość planet. Pewne bardzo istotne cechy charakteryzują całą twórczość Le Guin; udowadniają one, że na danym poziomie fakt, czy bohater lata statkiem kosmicznym, czy też zmienia się w smoka, jest co najmniej niezbyt istotny.

Paweł Gładysz, Antoni Kaja | 17 września 2014

39. festiwal filmowy w gdyni - dzień drugi

Mamy stale oko na kulturę i bacznie śledzimy ważne wydarzenia kulturalne. Nasza redakcyjna ekipa zawitała tym razem na Festiwal Filmowy w Gdyni i codziennie będzie raczyła Was relacjami z tego wspaniałego święta kina!

Za Pawłem i Antonim seanse drugiego dnia Festiwalu. Jak było, co się działo, co się widziało?

Paweł Gładysz, Antoni Kaja, Katarzyna Osior (gościnnie) | 16 września 2014

39. festiwal filmowy w gdyni - dzień pierwszy

Mamy stale oko na kulturę i bacznie śledzimy ważne bieżące wydarzenia kulturalne. Nasza redakcyjna ekipa zawitała tym razem na Festiwal Filmowy w Gdyni i codziennie będzie raczyła Was relacjami z tego wspaniałego święta kina!

Dzisiaj Paweł, Antoni i Kasia opowiedzą o wrażeniach z dnia otwarcia.

Antoni Kaja | 15 września 2014

Vampyrus conventionalis

„W dawnych wiekach bywało, że po śmierci ciało nieboszczyka miast użyźniać cmentarną glebę, wstawało nocą z grobu, by nękać ludzi i wypijać z nich krew. Taki żywy trup nazywany upiorem, wampirem lub wąpierzem, choć miał z grubsza ludzkie kształty, był większy i silniejszy od każdego człowieka”.

Antoni Kaja | 12 września 2014

wayward pines - tu szczęście jest przymusem. Witamy ponownie!

W pięknym miasteczku pośród malowniczych gór życie płynie bardzo spokojnie. Ludzie wstają wcześnie rano i spożywają śniadanie w towarzystwie swoich rodzin. Potem pokornie zmierzają ulicami ku codziennym obowiązkom. Po południu do domu wracają rodzice, zmęczeni po bezcelowej pracy, oraz dzieci, którym nie wolno dzielić się z dorosłymi szczegółami szkolnego dnia. Między godziną dziewiętnastą a dwudziestą każdy mieszkaniec miasteczka włącza radio, aby posłuchać znanych muzycznych kompozycji wykonywanych przez Hectera Gaithera, lokalnego pianistę. Okazjonalnie zdarzają się sąsiedzkie odwiedziny, a potem – w bezpiecznej przystani własnych łóżek – szczęśliwe pary oddają się sypialnianym rozrywkom.

Agnieszka Szypulska | 10 września 2014

faktem jest, że istnieje mit

Istnieje wiele sposobów na podkreślenie autentyczności danej historii: od najprostszego i dosłownego zapewnienia, że historia jest oparta na faktach do szeregu mniej lub bardziej dyskretnych zabiegów uwiarygadniających. Okazuje się jednak, że historii nie trzeba dodatkowo ufikcyjniać, gdy można dokonać odpowiedniej selekcji materiału źródłowego.

Witold Dąbrowski | 09 września 2014

doświadczyć andrzeja wróblewskiego

Unikanie stanów pośrednich to księga, która przytłacza czytelnika już przy pierwszej próbie zapoznania się z nią – po to tylko, aby zmiażdżyć przy następnej. Ten ponad 700-stronicowy kolos imponuje zarówno pokaźnymi gabarytami, jak i wszystkim, co znajduje się na wielkich stronicach. Mamy do czynienia z ciężką, dużą (format 22 x 28 cm) publikacją, stanowiącą po części biografię, po części kronikę, monografię, album i archiwum. Głównym bohaterem tego niezwykłego wydawnictwa jest Andrzej Wróblewski – prawdopodobnie najwybitniejszy polski malarz XX wieku, a na pewno jeden z tych, którzy do tego miana mogą spokojnie pretendować.

Michał Ciemniewski | 08 września 2014

zmyślone fakty i prawdziwe kłamstwa

Prawda bywa czasem koszmarnie nudna. Dlatego od zarania dziejów staramy się ją podkolorować. Co rusz sprowadzamy więc na ziemię kosmitów, naturalne zjawiska tłumaczymy nadnaturalnie, śledzimy masonów oraz wymyślamy spiski, do których wciągamy każdego, kto nie podziela naszego zdania na ich temat. Rzecz to zupełnie naturalna. Zastanawia mnie jednak, czemu w tym wszystkim nie oszczędzamy muzyki, która sama w sobie jest już wystarczająco barwna.

Antoni Kaja | 05 września 2014

kto mitem wojuje...

Nie da się ukryć, że świat ludzkich wierzeń zadziwia złożonością i zróżnicowaniem. Zachwyca odmiennością ujęć tych samych zagadnień (chociażby kosmogonii), bogactwem detali – słowem: imponującą inwencją umysłów ze wszystkich stron świata. Opowieści o egzotycznych bogach, fantastycznych istotach, wojnach, a także bohaterskich czynach elektryzowały moją wyobraźnię od najmłodszych lat. Ten niesamowity zdrój pomysłów aż prosi się, żeby z niego czerpać. Jeśli już kultura ma wciąż przetwarzać te same motywy, niech chociaż sięga do nieco zapomnianego, za to jakże wiekowego materiału. Potencjał jest przeogromny. Rzecz w tym, że twórcy rzadko kiedy potrafią z niego odpowiednio skorzystać, a w środowisku filmowym (i nie tylko) ciężko o umiar, jeśli chodzi o eksploatację już sprawdzonego źródła.

Paweł Gładysz | 03 września 2014

mit | fakt

PLENER. LAGUNA MIRAMAR – NOC

W świetle księżyca iguana siedząca na kamieniu wygląda jak wycinanka z czarnego kartonu.

Zwierzę otwiera paszczę i powoli obejmuje nią księżyc.

Magdalena Pawłowska | 02 września 2014

komiksowe kronikarstwo na szóstkę z plusem

Raz na jakiś czas, niezbyt często, trafiają się w życiu filmy, piosenki, książki czy komiksy, które – gdyby przybrały ludzką postać – mogłyby stać się naszymi bratnimi duszami, najlepszymi przyjaciółmi, drugimi połówkami; są bowiem jakby właśnie dla nas stworzone, świetnie się przy nich bawimy, doskonale je rozumiemy, często o nich myślimy. W tym roku wydawnictwo kultura gniewu takiego komiksowego przyjaciela mi sprezentowało, publikując Kroniki jerozolimskie Guy Delisle'a.

Katarzyna Osior | 01 września 2014

temat miesiąca: fakty i mity

Fakt: «to, co zaszło lub zachodzi w rzeczywistości». Mit: «fałszywe mniemanie o kimś lub o czymś uznawane bez dowodu». Prawda – kłamstwo, plus – minus, dokonane – niedokonane, wiadome – niewiadome, pozytyw – negatyw. Opozycje są wyraźne, ale z pewnością nie muszą stać się obligatoryjne. We wrześniu postaramy się pokazać, jak fakty i mity po wielokroć przenikają się ze sobą.

Antoni Kaja | 31 sierpnia 2014

słoń, stulatek i kupa forsy

„Jest, jak jest, i będzie, co będzie” – takiej życiowej postawy nauczyła matka głównego bohatera książki Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął, podczas gdy jego ojciec zajęty był szerzeniem w Rosji mało popularnej idei antykoncepcji. I tą też maksymą bohater ów kierował się w dalszym życiu, czego rezultatem jest jego niesamowita odyseja, w której ogromną rolę odgrywają przypadek oraz niesłychane szczęście. Jonas Jonasson w swojej debiutanckiej powieści zaprasza czytelników do wysłuchania gawędy o człowieku, który był przyjacielem Francisca Franco oraz Mao Zedonga, srodze naraził się Stalinowi, a także pił w towarzystwie przyszłego prezydenta Stanów Zjednoczonych – Harry’ego Trumana. A to dopiero początek…

Magdalena Pawłowska | 29 sierpnia 2014

film i taniec - romans dynamiczny

Taniec – dla mnie osobiście doświadczenie bardzo przykre, a zapewne jeszcze gorsze dla świadków moich nielicznych występów. Dla bardzo wielu jednak taniec to wolność, to sposób na wyrażanie siebie, pasja, bunt wobec wszelkich ograniczeń. Właśnie nad nimi czuwa Terpsychora – Muza opiekująca się wszystkimi, którzy bez poruszania ciałem w rytm muzyki nie wyobrażają sobie życia. Dzisiaj więc przede mną jako tanecznym laikiem stoi ciężkie zadanie przeniesienia siebie i czytelników do filmowego świata podrygów, pląsów, tańców i wygibasów...

Antoni Kaja | 27 sierpnia 2014

anime-ation

Anime pojawiło się w kulturze dobrych parę dekad przed wielkim Osamu Tezuką, o którym więcej mogliście przeczytać w poprzednim tekście. Inspiracją japońskiej animacji były oczywiście dokonania Europejczyków oraz Amerykanów, ale mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni prędko nadali tej sztucenową jakość, wzbogacając ją o elementy charakterystyczne dla ich własnej kultury. Pierwszy sukces na skalę światową odniósł w 1918 roku film oparty właśnie na ludowej opowieści o Momotarō, Chłopcu z Brzoskwini[1]. Od chwili jednak, gdy nowy wynalazek – mangi – zyskał znacznie na popularności, coraz częściej tworzono adaptacje tych graficznych opowieści w formie wieloodcinkowych serii.

Magdalena Pawłowska | 25 sierpnia 2014

Manga, czyli komiks made in Japan

Prosta linia, rozbuchana emocjonalność, małe usta, włosy o nienaturalnych kolorach i ogromne oczy – wystarczy wymienić tych kilka cech, by każdemu przed oczami stanął obraz charakterystyczny dla mangi bądź anime. Ta część japońskiej kultury jest jednym z najpopularniejszych towarów eksportowanych na cały świat. I to towarem unikalnym, różniącym się na wiele sposobów od tego, co znamy z europejskiego i amerykańskiego podwórka.

Michał Ciemniewski | 23 sierpnia 2014

g-l-o-r-i-a artis

Wiele spośród tych gwiazd muzyki punkowej, które zdążyły się już zestarzeć, jedynie odcina dziś kupony od swojego dorobku, bawiąc się raczej w jego muzealne odtwarzanie. Na pewno jednak nie można tego powiedzieć o Patti Smith. Na koncercie w Warszawie udowodniła ona, że rock’n’roll wciąż je jej z ręki.

Paweł Gładysz | 22 sierpnia 2014

muzyka | hałas

WNĘTRZE. POMIESZCZENIE – DZIEŃ  
Brak obrazu i dźwięku. Ciszę przerywają oddalające się kroki. Postać zatrzymuje się. Kroki zastępuje melodia wyłączonego telefonu dochodząca z głębi. Postać wraca. Jej ubranie ociera się o skórzany fotel, gdy ona sama układa się w nim wygodnie. Wydaje z siebie długie westchnienie świadczące o rozluźnieniu. Z lewej strony rozlega się Błękitna rapsodia George’a Gershwina.

Witold Dąbrowski | 20 sierpnia 2014

zbuntowani artyści

Twórców często kojarzy się z buntem i z działaniem na przekór zasadom – zarówno artystycznym, jak i społecznym. Kojarzy się ich także z walką jednostki ze skostniałą masą ludzką lub despotyczną tradycją. I nie bez powodu. Wiele zmian w obyczajowości, kulturze i świadomości społeczeństw poprzedzają analogiczne zmiany w świecie sztuki. Artyści bywają często awangardą rewolucji i przemian, nierzadko wspomagają swoją twórczością rebelie i bunty. Błędne byłoby jednak założenie, że wszyscy malarze to z zasady buntownicy – podobnie jak w każdej innej dziedzinie życia, jednostki wywrotowe są mniejszością występującą przeciw większości. Artyści również najczęściej buntowali się przeciw dyktaturze poprzedniego pokolenia artystów.

Antoni Kaja | 18 sierpnia 2014

wiele hałasu o laurę

Minęło ponad dwadzieścia lat, a świat nie zapomniał o Miasteczku Twin Peaks Davida Lyncha, co więcej – 16 lipca widzowie zostali uraczeni od dawna wyczekiwanymi usuniętymi scenami z filmowej kontynuacji oraz samego serialu. Czemu o tym piszę? Bo to zaledwie jeden z symptomów niemalejącej popularności, którą cieszy się deliryczna opowieść o morderstwie Laury Palmer. Kolejnym jest pojawianie się na półkach coraz to liczniejszych pozycji książkowych opatrzonych etykietką „w klimacie Twin Peaks” czy „dla fanów kultowego serialu Lyncha” (sam miałem już okazję recenzować jedną z nich). Co wyróżnia na ich tle Laurę J.K. Johanssona? To, że została w rzeczywistości napisana przez… tandem popularnych fińskich scenarzystów telewizyjnych oraz filmowych! Często bywa tak, że gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść. Czy w tym wypadku jest podobnie?

Michał Ciemniewski | 18 sierpnia 2014

agrafka, czyli spięta historia punk rocka

Przyjrzałem się kiedyś ciężkiemu, wojskowemu buciorowi, którego jakiś irokeziasty kopciuszek porzucił w śmietniku po nocnym balu. Nosek odrywający się od podeszwy tworzył rozwartą paszczę pożerającą puszki po piwie leżące obok niego. Śmieć, odpad, brud. Jednym słowem – punk. Obrazek odruchowo skojarzyłem z muzyką i zadałem sobie pytanie: kto tego jeszcze słucha?! Okazało się, że ja.

Antoni Kaja | 16 sierpnia 2014

Witamy w Wayward Pines – Piekle, gdzie wszystko jest piękne

W dolinie pomiędzy malowniczymi szczytami, pośród gęstwiny wiekowych, olbrzymich sosen leży niewielkie amerykańskie miasteczko. Domy są w nim piękne, w starym stylu, z werandami i idealnym trawnikiem. Stoją przy spokojnych ulicach, które przecinają zabudowania w uporządkowany sposób. Projekt na miarę utopii Thomasa More’a. Ucieleśnienie amerykańskiego snu. Doskonałe miejsce na wakacje, urokliwa oaza, ucieczka od cywilizacji do ostoi dzikiej natury oraz widoków zapierających dech w piersiach. 

Antoni Kaja | 15 sierpnia 2014

Phantasma domestica

Środek nocy. Poskrzypują zawiasy szafek, krzesło przesuwa się samo, znienacka trzaska futryna drzwi. Rozlega się odgłos niematerialnych kroków, potem – upiorny chichot. Czuć nagłe uderzenie chłodu…

Witold Dąbrowski | 13 sierpnia 2014

ursula k. le guin - fantastyka i antropologia (część pierwsza)

Dwa miesiące temu przedstawiłem sylwetkę wybitnego amerykańskiego pisarza s.f., Philipa K. Dicka. Bohaterka dzisiejszego tekstu, Ursula Kroeber Le Guin, to w moim odczuciu drugi po Dicku najwybitniejszy przedstawiciel fantastyki w USA, a jednocześnie jedna z najbardziej znanych i najbardziej klasycznych pisarek związanych zarówno z gatunkiem fantasy, jak i z fantastyką naukową. Jest to postać zasługująca na wiele uwagi, dlatego postanowiłem podzielić ten tekst na dwie części. W pierwszej z nich ukażę Ursulę najbardziej znaną, czyli fantastyczną. W kolejnej przywołam jej osiągnięcia w dziedzinie science fiction.

Agnieszka Szypulska | 11 sierpnia 2014

„krytyczna sytuacja na ochocie"

Sierpień i wrzesień są dla Warszawy miesiącami, w czasie których co rok wspomina się walki końca lata 1944 roku. Powstanie Warszawskie jest naszą zbiorową traumą, która do dzisiaj odciska swoje piętno na stolicy. Bunt przeciwko okupantowi przerodził się w masakrę zarówno ludzi, jak i miasta.

Antoni Kaja | 08 sierpnia 2014

dzieje planety małp

Pięć starych filmów (z których pierwszy zyskał sobie status kultowego), dwa seriale (w tym jeden animowany), kiepski remake, a potem udane ożywienie serii oraz jeszcze lepsza kontynuacja – oto w wielkim skrócie historia Planety Małp, a wszystko stało się za sprawą jednej małej książki o takim właśnie tytule. I nic nie wskazuje na to, żeby dobra passa tej opowieści o ewolucyjnej dominacji małp człekokształtnych nad ludźmi miała prędko dobiec końca.

Michał Ciemniewski | 06 sierpnia 2014

20. przystanek woodstock. relacja bardzo subiektywna

Jako że tematem przewodnim na sierpień jest bunt, postanowiłem wyzwolić się z okowów konwenansów, sprzeciwić się skostniałej obyczajowości pokolenia odchodzącego w cień i wyzwolić się spod opresyjnej władzy rodziców, którzy (jak zwykle) nie rozumieją młodych. Zdjąłem więc maskę grzecznego syna, szczelnie wypełniłem torbę konserwami i uciekłem do Kostrzyna nad Odrą na dwudziesty Przystanek Woodstock.

Antoni Kaja | 04 sierpnia 2014

Gdzie oni są? Lament pozostawionych

14 października 2% ludzkości po prostu przepada bez śladu, tysiące osób rozpływają się w powietrzu. Są pośród nich mężczyźni oraz kobiety, tak ci cnotliwi, jak i ci niegodziwi, przedstawiciele różnych ras, wyznań, orientacji seksualnych. Z tego też powodu wielu osobom trudno jest zaakceptować oficjalną wersję wydarzeń: oto nastąpiło przepowiedziane Wniebowstąpienie. Rodzą się nowe religie, powracają dawne światopoglądy. Każdy stara się jak może przywyknąć do nowej rzeczywistości i praktycznie nikomu nie przychodzi to z łatwością...

Katarzyna Osior | 02 sierpnia 2014

temat miesiąca: bunt

Słońce, góry, morze. Jasno, ciepło, pogodnie. Radośnie, spokojnie. Sielsko, anielsko. Albo wręcz przeciwnie: ekscytująco, niespodziewanie, dynamicznie. Cudownie! Przeciwko czemu tu się buntować? Ha, a my kilka takich rzeczy w sierpniu znajdziemy!

Agata Zuzanna Starownik | 30 lipca 2014

Nie żałujmy lata. Jan Kochanowski, „Pieśń IX”

Według Słownika języka polskiego pod redakcją Witolda Doroszewskiego radość to ‘uczucie wielkiego zadowolenia, wesołości, wesoły nastrój, rozradowanie, uciecha’[1], a więc coś przelotnego i uwarunkowanego chwilą. Gdy dana osoba często doświadcza tego pożądanego przez wszystkich stanu, można ją nazwać szczęśliwą. Ale na czym polega owa wesołość? Przecież nie trwa bez przerwy!

Antoni Kaja | 25 lipca 2014

światy moebiusa

Z dwóch obliczy Jeana Girauda, które poznaliście we wcześniejszym tekście, zawsze wolałem Moebiusa. Chyba dlatego, że był on niczym niekontrolowaną, dziką, twórczą siłą, a jego dzieła to zadziwiająco uporządkowany chaos treści. Długo zastanawiałem się, w jaki sposób oddać wrażenie obcowania z komiksami tego scenarzysty oraz rysownika, by w końcu odkryć, że on sam podsunął mi rozwiązanie jak na złotej tacy. Krótka opowieść Zboczenie (w oryginale La Déviation) stanowi wprost idealną alegorię lektury jego prac: jak młode małżeństwo (sam autor wraz z żoną) na wycieczce samochodowej zbacza z prostej drogi i na nowym szlaku spotyka cuda i dziwy, tak czytelnik daje się podczas lektury prowadzić zupełnie niezwykłą ścieżką poprzez niestworzone krainy wyobraźni ku celowi, do samego końca stanowiącemu jedną wielką zagadkę. Czytanie Moebiusa to po prostu niezapomniana przygoda.

Magdalena Pawłowska | 25 lipca 2014

Jean Giraud - doktor Jekyll i Mr Hyde francuskiego komisku

Komiksy frankofońskie nie bez przyczyny uważane są za jedne z najlepszych przykładów gatunku – wystarczy przyjrzeć się bliżej pracom artystów francuskojęzycznych, tworzących w niepowtarzalnym stylu oraz ciągle potrzebujących rozwoju i wprowadzających innowacje. Najdobitniej potwierdza te słowa twórczość rysownika i scenarzysty Jeana Girauda, znanego szerszej publiczności jako Moebius. A skąd takie alter ego i co z niego wynikło – odpowiedzi znajdziecie poniżej.

Paweł Gładysz | 22 lipca 2014

radość w barwach brazylii

Brazylia po raz drugi od 1950 roku stała się mekką piłki nożnej, do której zmierzali pielgrzymi-kibice z całego globu, kolorowi od farb i różnobarwnych szalików. Pod względem zajmowanej powierzchni jest ona piątym państwem świata – największym w Ameryce Południowej, bo zajmującym prawie połowę kontynentu. Wszystko tam okazuje się ogromne: lasy równikowe, karnawał, mundial, biznes, zaludnienie, radość. W odniesieniu do 203 milionów mieszkańców również problemy społeczne tego kraju należą do największych.

Antoni Kaja | 20 lipca 2014

zabójcze igraszki pana mercedesa

Wbrew napisowi widniejącemu na tylnej części okładki nową książkę króla horroru uznać powinniśmy nie tyle za powieść stricte detektywistyczną (choć pełno w niej nawiązań do tego gatunku), co raczej za rasowy amerykański thriller. W dorobku autora nie brakuje pozycji, którym przypiąć można by podobną łatkę, jednak Pan Mercedes to z pewnością jego debiut w domenie Cobena, Pattersona i im podobnych twórców. Debiut, dodajmy, zdecydowanie udany.

Magdalena Pawłowska | 18 lipca 2014

jak prawdziwą makabrę zamienić w komedię

Główną rolą komedii jest zapewnianie odbiorcom rozrywki, uciechy, radości. Ale w ramach tego gatunku powstają także całe grupy filmów i spektakli, których przekaz nie jest tak jednoznaczny. Dobrym tego przykładem jest czarna komedia, łącząca elementy humorystyczne z makabrycznymi.

Witold Dąbrowski | 16 lipca 2014

radość z malowania

Sztuka naiwna, zwana również prymitywizmem, to zjawisko istniejące poniekąd obok historii sztuki. Twórcy naiwni pozostają poza światem wielkich nurtów artystycznych, to postacie osobne, równie odległe od sztuki ludowej, jak od awangardy. Ich dzieła zawieszone są poza czasem, nie imają się ich postęp, moda czy ideologia.

Katarzyna Osior | 14 lipca 2014

Językowy obraz sfingowanego świata. Karl Ove Knausgård, „Moja walka

Śmiało można powiedzieć, że imponujących rozmiarów (548 stron, a to zaledwie pierwsza część spośród już napisanych sześciu) powieść Karla Ovego Knausgårda podbija rynki czytelnicze na całym świecie. Niemalże w każdym artykule prasowym czy wywiadzie z twórcą zaznacza się wyraźnie, że już co dziesiąty obywatel Norwegii postawił na swojej półce Moją walkę.

Antoni Kaja | 14 lipca 2014

1001 zwariowanych wyspiarskich opowieści

Wielka Brytania to kraj, któremu zawdzięczamy legendy arturiańskie, Alicję w Krainie Czarów, Sherlocka Holmesa, Jamesa Bonda oraz Harry’ego Pottera. Po nim grasował Jaś Fasola, chodząca katastrofa, tam powstała grupa komików, znanych na całym świecie jako Latający Cyrk Monty Pythona, a w murach siedziby BBC narodził się kosmita o dwóch sercach i (na razie) dwunastu obliczach, który chyba jeszcze długo będzie przemierzać czas i przestrzeń w swoim statku w kształcie starej policyjnej budki telefonicznej.

Michał Ciemniewski | 13 lipca 2014

dobre wibracje

Gorąco. Upalnie! Plaże zapełniają się młodzieżą w różnym wieku, ciała brązowieją od słońca, a piasek zaczyna migotać ostrygami piwnych kapsli. W taką pogodę chciałoby się surfowanie internetowe zamienić na surfowanie morskie. Niestety, ostatnia wysoka fala w Polsce była falą powodziową na Wiśle! I jak tu nie odczuwać rozczarowania, jeśli po wodę trzeba jechać nad Bałtyk, a po wiatr – do Kielc?! Ale klimat surfingu można poczuć i bez deski. Klasycznym Pontiakiem Woodiem udajemy się do Kalifornii w poszukiwaniu najbardziej słonecznej muzyki na świecie.

Agnieszka Szypulska | 10 lipca 2014

radosna melodia miasta

Katalonia, majowy wieczór dwa lata temu. Na Plaça de Sant Roc w Sabadell ustawia się kontrabasista w czarnym fraku, a następnie zastyga w miejscu. Ma ze sobą instrument gotowy do gry.  Przechodnie spodziewają się, że muzyk jest jedną z kolejnych żywych rzeźb, które wykonają mniej lub bardziej imponujący ruch, kiedy tylko do cylindra stojącego przed nim wpadnie moneta.

Antoni Kaja | 09 lipca 2014

poczet smoków polskich

Nowa publikacja wydawnictwa BOSZ to prawdopodobnie pierwsza pozycja w pełni poświęcona tematyce rodzimych skrzydlatych bestii. Mogła więc, dzięki swej unikalności, okazać się kompendium z wszech miar wyjątkowym. I takim też jest, lecz daleko jej do doskonałości.

Antoni Kaja | 07 lipca 2014

angelus profanus

Rodowód aniołów sięga czasów bardzo odległych. Samo słowo – które do Polski przywędrowało z Czech wraz z Cyrylem i Metodym – ma korzenie perskie (angaros – ‘posłaniec’) oraz greckie (angelos – ‘zwiastun’, potem zlatynizowane)[1]. Istnieją jednak przesłanki wskazujące na to, że podobne istoty obecne były także w mitologii egipskiej czy babilońskiej. Najstarsze już wizerunki niebiańskich stworzeń charakteryzuje szczególna cecha: obecność skrzydeł. Z pewnością jest to jeden z najdłużej obecnych w kulturze motywów.

Agnieszka Szypulska | 04 lipca 2014

gropius pyta o pełnię

Na początku XX wieku Carl Benscheidt, niemiecki przemysłowiec, zlecił Walterowi Gropiusowi i Edwardowi Wernerowi wybudowanie fabryki obuwia. Młodzi architekci potraktowali to zlecenie jako świetną okazję do zaprezentowania swoich umiejętności oraz ukazania możliwości, które niosą za sobą nowe technologie i materiały. Powstała w ten sposób hala jest do dzisiaj jednym z największych zabytków architektury modernistycznej. Do tego stopnia, że od 2011 roku fabryka Fagus w Alfeld znajduje się na liście UNESCO.

Katarzyna Osior | 03 lipca 2014

temat miesiąca: radość

„Wakacje, znowu są wakacje”, chciałoby się zaśpiewać – i można, już można! Jeśli wakacje natomiast, to odpoczynek, jeśli odpoczynek, to relaks, jeśli relaks, to, dajmy na to, czytanie, a jeśli czytanie, to my już o Was zadbamy z wielką RADOŚCIĄ! W lipcu właśnie temu błogiemu odczuciu oddamy się w słownych propozycjach.

Paweł Gładysz | 01 lipca 2014

powiedzieć|milczeć

PLENER. PRZYSTANEK AUTOBUSOWY – DZIEŃ

Jest marcowe przedpołudnie, jasne i ciepłe. Na zniszczony, betonowy przystanek w zaniedbanej części dzielnicy podjeżdża autobus. Z okien od strony pasażerów widać ukruszone zadaszenie wsparte na metalowej rurze i ściany pokryte wulgarnym, chuligańskim graffiti.

Antoni Kaja | 29 czerwca 2014

Na granicy dwóch światów, czyli oniryzm i magia w

Tony Sandoval to postać zdecydowanie znana w komiksowym światku – także polskim, o czym świadczy chociażby to, iż był on zarówno gościem niedawnego festiwalu Komiksowa Warszawa, jak i wykonawcą plakatu promującego tę imprezę – a jego dotychczasowe albumy (wszystkie wydane przez Timofa) sprawiły, że oczekiwania względem kolejnych znacząco rosną. Czytelnikowi nie grozi jednak rozczarowanie: Wąż wodny pozytywnie wyróżnia się na tle uprzednich dokonań rysownika.

Witold Dąbrowski | 27 czerwca 2014

philip k. dick - kłamstwa i iluzje

Są tacy artyści, dla których praca twórcza to nieustanne rozpracowywanie pewnego problemu, wcielanie w życie idei bądź zwalczanie strachu, rozbijającego ich duszę przez długie lata. Są tacy pisarze, dla których każda kolejna książka to próba uchwycenia i zrozumienia pewnego wewnętrznego niepokoju, dążenie do odkrycia jakiejś utajonej prawdy. Takim twórcom zależy na przekazaniu jakiejś wizji świata, wizji, która jawi im się prawdziwą i tym bardziej wartą ogłoszenia, im bardziej boją się jej sensu.

Agnieszka Szypulska | 25 czerwca 2014

na północ od krańca

Gdzieś w głębokiej tundrze, w północnej Rosji, znajduje się miasto zbudowane przez tych, których polityka radziecka zmusiła do pracy w nikomu nieprzyjaznej okolicy. Do tego miasta mogą się dostać tylko obywatele rosyjscy. A jeśli ktoś z zagranicy pragnie je obejrzeć, musi postarać się nie tylko o wizę do Federacji, ale również o specjalną przepustkę. Wypełniwszy obowiązki urzędowe, podróżny ma do wyboru jeden z dwóch środków transportu: samolot albo prom. Ale nawet to może być bardzo utrudnione, gdyż niekiedy czas oczekiwania na najbliższy samolot ciągnie się tygodniami.

Witold Dąbrowski | 24 czerwca 2014

praktyczny poradnik dla artystów

Praktyczny poradnik dla artystów to wydane przez Stowarzyszenie SZTUKA CIĘ SZUKA dzieło niewielkiej grubości, którego celem jest przybliżenie młodym adeptom sztuki tajników polskiego środowiska artystycznego. Książka składa się z kilku części: pierwsza pełni funkcję wstępu, druga stanowi próbę socjologicznej analizy współczesnego rynku sztuki, trzecia zaś omawia najbardziej popularne zagadnienia prawa autorskiego, wykorzystując do tego celu konkretne przykłady. Dwa ostatnie fragmenty zawierają leksykon i biogramy autorek.

Witold Dąbrowski | 23 czerwca 2014

czy malarstwo kłamie?

Malarstwo, podobnie jak inne sztuki przedstawiające, bardzo długo zniewolone było przez pragnienia artystów i oczekiwania odbiorców, zasadzające się na konieczności dokładnego i realistycznego odtworzenia rzeczywistości. Mimetyzm oznacza dążenie do naśladowania świata, do przedstawiania go takim, jakim jest „naprawdę”. Gdy jednak pytamy o „prawdziwość” rzeczywistości, musimy zadać sobie pytanie, na jakiej zasadzie demaskujemy bądź potwierdzamy jej realność. Ostatecznie każdego człowieka cechuje inna percepcja, wynikająca zarówno z naszych uwarunkowań biologicznych, jak i społecznych. Charakter zjawisk postrzeganych zmysłowo jest rzeczą umowną i choć w wielu przypadkach nie wpływa on na nasze codzienne funkcjonowanie (gdyż intelekt i doświadczenie niwelują te i tak niewielkie różnice), warto jednak o tym pamiętać, kiedy używa się określeń totalizujących.

Michał Ciemniewski | 20 czerwca 2014

taśma prawdę ci powie

Wojna między artystami a widownią zaczęła się od pierwszego uruchomienia magnetofonu, który zza kulis wyręczał muzyka w śpiewaniu. Obie strony sporu mają swoje racje i nie spuszczają z tonu. Jedni w przerwach między buczeniem i gwizdaniem mówią, że to oszustwo. Drudzy zwykle niczego nie mówią, ale jeśli już muszą się tłumaczyć, to odpowiadają, że takie już są prawidła dobrego show i dużego biznesu. Tymczasem wspomniany magnetofon gra w najlepsze i nie sądzę, żeby praktyka playbacku miała szybko zaniknąć.

Agnieszka Szypulska | 19 czerwca 2014

komiks pauperum

Jednym z bardziej znanych zabytków piśmiennictwa późnośredniowiecznego jest tak zwana Biblia Pauperum, czyli pewnego rodzaju książkowy zestaw obrazków ilustrujących tekst biblijny. Niezależnie od autora i okresu, w którym tego typu publikacje powstawały, najczęściej składały się one z trzech głównych scen. W centralnym punkcie niemal zawsze umieszczano scenę nowotestamentową – tak, żeby po jej bokach mogły znaleźć się dwa ujęcia przedstawiające starotestamentowe wydarzenia, które według egzegezy zwiastowały nadejście świata opisanego właśnie w Nowym Testamencie. Pomagało to odbiorcom między innymi w zapamiętaniu związków typologicznych między tymi dwiema księgami.

Antoni Kaja | 18 czerwca 2014

rzut oka za kurtynę kłamstw

W świecie ludzi sukcesu oraz ludzi wpływowych panują kłamstwa i półprawdy. Kryją się one za niemal każdą fortuną; możni mają trupy w szafach. Sprawiedliwość i uczciwość od dawna już nie są na czasie, a oszuści podbijają rynek kronikami własnych malwersacji. Zapanowała globalna moda na ujawnianie mechanizmów niegodziwości, jednak – paradoksalnie – jej moc bynajmniej nie zmalała. Ale cóż z tego, skoro telewizja i kino mają do dyspozycji materiał najlepszy z możliwych, bo w znacznej mierze autentyczny.

Magdalena Pawłowska | 16 czerwca 2014

Nagie biusty i krągłe tyłki, czyli komiks erotyczny

Wojeryzm (bardziej z polska – podglądactwo) to z medycznego punktu widzenia dewiacja. Pewnie wszyscy zgodzimy się z tym, że możliwość osiągnięcia przyjemności li i jedynie dzięki podglądaniu nieświadomej niczego istoty w adamowym stroju lub stosunku płciowego dwójki takich istot jest co najmniej dziwne. Ale co na to Petrarka? Czy i on przypadkiem nie spędzał całych dni na wpatrywaniu się w anielskie oblicze Laury? Czy to nie spojrzenia – zarówno te ukradkowe, jak i bardziej namolne – definiowały jego wielkie uczucie, przynosząc mu chwile rozkoszy i cierpienia, czyli to, co dla miłości najbardziej charakterystyczne?

Antoni Kaja | 13 czerwca 2014

draco vulgaris

Co ma cztery łapy, potężne, łuskowate cielsko, błoniaste skrzydła i zieje ogniem? Odpowiedź jest dość oczywista: mowa o smoku, sztandarowym bohaterze (a raczej antybohaterze) fantastycznych opowieści.

Agnieszka Szypulska | 11 czerwca 2014

prawo do żądania

Trasa pospiesznego autobusu, którym w ciągu piętnastu minut mogę dojechać z domu do centrum Warszawy, uległa ostatnio zmianie. Korekta okazała się raczej kosmetyczna, racja – dodano jeden przystanek, i to w dodatku na żądanie. Prawda jest jednak taka, że zawsze znajdzie się ktoś, kto akurat na tym przystanku zechce wysiąść. Początkowo nieco mnie to frustrowało. Przez dodanie postoju trasa mojego autobusu różni się od trasy zwykłej linii trzema przystankami, przyspieszenie staje się zatem wyłącznie umowne. Z czasem jednak zauważyłam, jak bardzo autobus pustoszeje, ruszając z tego nieszczęsnego przystanku.

Magdalena Pawłowska | 09 czerwca 2014

film i komedia - romans nie do końca poważny

Kilku bohaterkom cyklu Dziesięć kochanek Filmu opornie szło przenoszenie ich zainteresowań do świata filmu. Trzeba było się nieco pogimnastykować, aby z poezji lirycznej i gry na flecie zrobić muzykę, z poezji chóralnej i pantomimy – musical, a poezję epicką, retorykę i filozofię zespolić w literaturę. Jednak siódma z kolei siostra mieszkanek Olimpu, o słodko brzmiącym imieniu Talia, nie będzie sprawiać podobnych problemów. Otoczyła ona bowiem swą opieką komedię, która z antycznej tradycji teatralnej przeniosła się do sfery kinematografii i przeobraziła w jeden z najważniejszych gatunków filmowych.

Witold Dąbrowski | 06 czerwca 2014

projektant - czyli kto? Agata Szydłowska, „Miliard rzeczy dookoła”

Miliard rzeczy dookoła to zbiór dwunastu otwartych wywiadów, które Agata Szydłowska, krytyczka i kuratorka dizajnu, przeprowadziła z młodymi polskimi projektantami graficznymi. Używam tu określenia samej autorki – zwraca ona uwagę na spontaniczny i swobodny charakter rozmowy, polegającej na podążaniu za wątkami, które pojawiają się w trakcie jej trwania. Ze względu na otwartą formę wywiady te są bardzo różne, we wszystkich jednak porusza się tematy inspiracji, podejścia do zawodu, metod działania, problemów i radości, z którymi stykają się projektanci i dizajnerzy w związku ze swoją pracą.

Antoni Kaja | 04 czerwca 2014

magia po literacku

Czego będziesz potrzebował: blachy wysmarowanej dobrym konceptem, iskry geniuszu, nuty nieprzewidywalności do smaku, szczypty niedopowiedzenia, odrobiny szaleństwa, sporej dawki wyobraźni, mnóstwa wytrwałości i naprawdę dużo, dużo szczęścia.

Katarzyna Osior | 02 czerwca 2014

temat miesiąca: kłamstwa

W czerwcu trochę Was pookłamujemy. Na swoje usprawiedliwienie mamy taką oto konstatację: sztuka czasem wymaga kłamstwa. A właściwie to zaraz, chwila – jaką mamy gwarancję, że obecna rzeczywistość nie jest jedynie pomyłką systemu? Że mózg nie oszukuje nas każdego dnia? Że sami sobie nie narzucamy wymyślonej wersji naszego życia? Bądźmy ostrożni z jednoznacznymi ocenami.

Magdalena Pawłowska | 30 maja 2014

jak próbę teatralną zmienić w walkę płci

W 1870 roku Leopold von Sacher-Masoch (od jego nazwiska powstało słowo „masochizm”) napisał powieść z wątkami autobiograficznymi pt. Wenus w futrze. Powieść ta, jako obraz skomplikowanych relacji damsko-męskich, jest źródłem inspiracji dla wielu artystów z różnych dziedzin, między innymi dla zespołu Lou Reeda The Velvet Underground (mowa o Venus in Furs, piosence z ich debiutanckiej płyty), dla Guida Crepaxa – twórcy komiksów z pogranicza erotyki i pornografii, dla scenarzysty teatralnego Davida Ivesa (autora uwspółcześnionej wersji przeznaczonej na deski sceniczne) oraz dla Romana Polańskiego – naszego rodaka i wybitnego reżysera filmowego. To właśnie dzieło tego ostatniego będzie dziś obiektem naszego zainteresowania.

Karolina Pastor | 28 maja 2014

nie tacy formalni formaliści

Nie tak dawno Witek, mój redakcyjny kolega, przybliżył nam postać Nikołaja Roericha, malarza z kręgu rosyjskiego „Świata Sztuki”. Założenia wspomnianej grupy artystycznej (odseparowanie sztuki od kwestii politycznych, kultywowanie indywidualizmu i duchowości oraz wykorzystanie motywów mitycznych, legendarnych i ludowych – znów powołuję się na artykuł Witka) można z powodzeniem powiązać z innym ówczesnym ruchem, również powstałym w Rosji – mowa o rosyjskiej szkole formalnej. W nowej koncepcji sztuki słowo to obraz, przynajmniej w jego pierwotnej formie. I poezja, i sztuka mają nam pomóc wrócić do początku wszechrzeczy. Nie chodzi o odwzorowanie rzeczywistości, o jej analizę (na co mogłaby wskazywać choćby „formalna” nazwa tego ruchu). Sensem artyzmu i literackości jest doprowadzenie nas do właściwego świata lub wykreowanie go na nowo.

Witold Dąbrowski | 25 maja 2014

słowiański świat sztuki

Kiedy zacząłem szukać w pamięci postaci, które w historii malarstwa dobrze opracowały temat słowiańskości, nie bez kozery jako pierwsze przyszły mi do głowy przykłady polskie. Zastanawiałem się nad Jackiem Malczewskim, Wyspiańskim i innymi rodzimymi symbolistami i – wcześniej – romantykami, bo któż, jeśli nie oni, mógłby powracać do wątków ludowych? Problem jednak polegał na tym, że jeżeli pojawiały się w ich twórczości motywy słowiańskie, to najczęściej przeplatały się z inspiracjami chrześcijańskimi, literackimi, staropolskimi i antycznymi.

Antoni Kaja | 23 maja 2014

te paski są lepsze, taki komiks czytać wolę

Dawno, dawno temu (to jest w latach 70. minionego wieku i później), w państwie dawnych Słowian (wtedy już Polskiej Republice Ludowej) żyło sobie (wpierw na łamach „Wieczoru Wybrzeża”, potem na planszach pełnoprawnych albumów) dwóch walecznych wojów kasztelana Mirmiła, którzy przeżywali rozmaite przygody, walcząc z niegodziwymi Zbójcerzami, pocieszając swego władcę w częstych chwilach melancholii, a także pomagając bliźnim w potrzebie. A na imię im było – tak, tak, nie inaczej, lelum polelum – Kajko i Kokosz…

Magdalena Pawłowska | 21 maja 2014

Bękart kapitalizmu czy nośnik jedynych słusznych idei? Komiks PRL-u

Komiks, choć na ogół zalicza się go do kultury popularnej i masowej, w Polsce do niedawna kojarzony był raczej z niszą i kulturalnym gettem. A przecież nie jest to nowa forma – niegdyś okupował stałe miejsca w każdym dzienniku i czasopiśmie, czytelnikom służył za główną zachętę do wykupienia prenumeraty, przynosił kilka chwil łatwej rozrywki najmłodszym i tym dużo starszym. Warto więc bliżej przyjrzeć się historii polskiego komiksu, pełnej barwnych bohaterów i zaskakujących zwrotów akcji.

Katarzyna Osior | 19 maja 2014

polacy, czyli boże, boże, co dzień to gorzej

Polak – mieszkaniec Polski, któremu nic się nie podoba, na wszystko umie umiejętnie narzekać, wyzyskiwacz, nierób i ciamajda, głęboko wierzący, ale niepraktykujący chrześcijanin. Aby być Polakiem, musi urodzić się w Polsce, w polskiej, katolickiej rodzinie i mieć żal do życia.

Antoni Kaja | 16 maja 2014

stara legenda nie rdzewieje

Powyższy żarcik może wydawać się śmieszny, ale dla ludzi nieobeznanych z literaturą fantasy, filmami i serialami bądź światem gier tego gatunku nazwy takie jak strzyga to w zasadzie tylko zupełnie abstrakcyjne pojęcia budzące zabawne skojarzenia. „A cóż to ten dusiołek?” – spyta współczesny Polak po przeczytaniu wiersza Bolesława Leśmiana. Smutne, że całkiem istotna część naszego dziedzictwa kulturowego odchodzi w zapomnienie.

Agnieszka Szypulska | 14 maja 2014

Stanisławów – Iwano-Frankiwsk. Miasto wielu imion

Nie lubię nazywać tego podróżą życia, choć na taką może wyglądać. Prawie trzy tygodnie sierpnia zeszłego roku spędziłam na Ukrainie. Pojechałam tam z wiedzą szczątkową. W takich przypadkach satysfakcja jest niemal zawsze gwarantowana. Jeśli tylko podróżujący jest gotowy na ciągłe zaskoczenia. Nikogo pewnie nie zaskoczy to, że na zachodniej Ukrainie najbardziej zadziwiała mnie polskość ukraińskich miast.

Magdalena Pawłowska | 12 maja 2014

Artyzm czy nie artyzm? Bart Beaty, „Komiks kontra sztuka”

Skąd pochodzimy? Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy? Czy komiks to sztuka? Wszystkie te pytania wiąże ze sobą doniosłość problemu przez nie poruszanego oraz niemożność podania prostej, jednoznacznej i wyczerpującej odpowiedzi. I chociaż minęły już czasy, kiedy na to ostanie zdanie pytające reagowano oburzeniem i negacją niezmąconą żadnymi wątpliwościami, to niestety nie nadeszły jeszcze takie, które przyniosłyby zdziwienie powyższym dylematem i odpowiedź kategorycznie twierdzącą.

Piotr Wróblewski | 12 maja 2014

wyważyć otwarte drzwi!

Skandal, kicz czy arcydzieło? Płyta Doroty Masłowskiej wymyka się utartym schematom. Czy nagranie krążka czyni z pisarki stuprocentową artystkę? Dlaczego w ogóle literatka chwyciła za mikrofon i jakie są tego efekty?

Michał Ciemniewski | 09 maja 2014

disco polska

Kiedyś Edyta Górniak o mały włos nie zwyciężyła na Eurowizji. Do wczoraj nawet nie wiedziałem, kto nas reprezentuje. Może za rok powinniśmy dać szansę muzyce, która rodziła się na chodnikach, w bólach przemian gospodarczych, którą od początku pogardzaliśmy, a która ostatnio znów na siebie zarabia? Może powinniśmy dać szansę disco polo?

Karolina Pastor | 07 maja 2014

my: słowianie?

Maj – jak co roku – przywitał nas morzem bieli i czerwieni. Na co drugiej ulicy i w oknie co trzeciego domu mogliśmy zobaczyć flagi, a więc znaki tego, że czasem jesteśmy dumni z bycia Polakami. 1 maja obchodziliśmy rocznicę przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, dzień później –  Święto Flagi. Jak na dłoni widać, że z jednej strony hołdujemy polskości, z drugiej zaś coraz mocniej czujemy się przywiązani do Europy, coraz mocniej pociąga nas Zachód.

Katarzyna Osior | 05 maja 2014

temat miesiąca: my, słowianie

W maju witamy Was serdecznie i bardzo polsko. Dlaczego? Krzyżówka Wam wszystko wyjaśni. Witamy Was też nowymi datami publikacji – od teraz macie nas więcej! Będziemy publikować trzy razy w tygodniu: w poniedziałki, środy i piątki. Zwiększamy dawkę kulturnatywności!

Paweł Gładysz | 28 kwietnia 2014

zakończyć | rozpocząć

„Mick Cotter, od 20 lat właściciel legendarnego salonu fryzjerskiego «Mick the Barber» w Kilcock, był niestrudzonym działaczem społecznym. Gazety opisywały jego zakład jako «serce i duszę miasta»”, „42-letni ojciec dwójki nastoletnich dzieci został znaleziony martwy w swoim domu we wtorek rano 29 listopada 2011 roku”

Witold Dąbrowski | 21 kwietnia 2014

dzieło przypadku

Mawia się, że przypadek bywa nad wyraz przydatny w pracy twórczej, że  jego wpływ może być zbawienny zarówno dla naukowców, jak i dla artystów, którzy dzięki niemu dochodzą do genialnych wniosków, stosują niecodzienne rozwiązania i kreują wyjątkowe dzieła. Przypadek jednak ma to do siebie, że wymyka się wartościowaniu – nie jest ani dobry, ani zły. Gdy los jedną ręką obdarza skarbami, drugą zsyła demony, które niszczą efekt stwarzania lub zaprzepaszczają osiągnięcia naukowego umysłu.

Michał Ciemniewski | 21 kwietnia 2014

Tak jakoś wyszło, czyli o tym, jak los wciska nam w ręce gitarę

Szedłem ostatnio przez park, wznosząc oczy ku niebu w poszukiwaniu pierwszych oznak wiosny. Niespodziewanie oznaki te znalazłem po stronie wertykalnie przeciwnej – wdepnąłem w finalny produkt procesu trawienia pozostawiony przez jamnika, teriera, kundla czy innego przedstawiciela rodziny Canis familiaris. Po wyrażeniu swojego niezadowolenia za pomocą wiązanki przekleństw srodze zadumałem się nad rolą przypadkowości w życiu ludzkim. A że akurat miałem na uszach słuchawki pełne popu, ciężar zagadnienia przeniósł się na muzykę i skłonił mnie do rozważań nad następującą kwestią: jak to się dzieje, że czasem ktoś, kto miał być hydraulikiem, murarzem lub, co gorsza, prezesem, niespodziewanie zostaje gwiazdą?

Witold Dąbrowski | 17 kwietnia 2014

Adam Wiśniewski-Snerg – przypadek fizyka bez matury

W roku 1995 popełnił samobójstwo jeden z bardziej tajemniczych i najbardziej niedocenianych pisarzy XX wieku. Oczywiście niełatwo jest oszacować skalę niedocenienia, w końcu wielu obecnie znanych i szanowanych twórców funkcjonowało przez długie lata poza granicami społecznej świadomości –  po to właśnie, by stać się poważanymi personami u samego schyłku życia. Nasz bohater zyskał uznanie krytyków dopiero po śmierci, jednakże ani nie wszedł tym sposobem do popularnego obiegu, ani też owo uznanie nie dotyczyło tych obszarów jego działalności, które dla autora były najważniejsze.

Antoni Kaja | 14 kwietnia 2014

bohater wcale nie z przypadku

Popkultura nie lubi przypadku. Jest on dla niej zbyt niekontrolowany, nieprzewidywalny, a na dodatek niebezpiecznie bliski rozwiązaniu typu deux ex machina, jakby wziętym z powietrza. Dlatego też popkultura woli jak najszybciej przemienić go w przeznaczenie, nadać mu głębszy sens, uczynić z niego część większej całości. Tym praktykom zawdzięczamy zresztą niektóre znamienite osiągnięcia zarówno literatury, jak i filmu.

Agnieszka Szypulska | 10 kwietnia 2014

przypadek nie istnieje

Poszłam kiedyś na niezwykle romantyczny spacer po Saskiej Kępie, tej, co to w maju pachnie szalonym zielonym bzem. Chodziliśmy tak, bardziej zajmując się sobą niż przemierzaną drogą, aż do momentu, w którym oboje nagle uświadomiliśmy sobie, że znaleźliśmy się w miejscu zupełnie innym niż spodziewane. Wtedy przyszło olśnienie. Ulice nie muszą być równoległe ani prostopadłe.

Antoni Kaja | 07 kwietnia 2014

wszystkie odloty batmana

Magda Pawłowska przedstawiła Wam historię narodzin Mrocznego Rycerza, ewolucję jego wizerunku, cechy charakterystyczne postaci oraz uzasadnienie jej niesłabnącej popularności. Ja natomiast mam zamiar skupić się na komiksowych, telewizyjnych oraz kinowych realizacjach nocnych przygód panicza Wayne’a.

Magdalena Pawłowska | 03 kwietnia 2014

od detektywa w rajtuzach do mrocznego rycerza

Jedna z ikon popkultury najlepiej rozpoznawalnych na całym świecie, dla milionów fanów ulubiona postać z kart komiksów, ekranów telewizyjnych i kinowych. Superbohater bez nadludzkich mocy, obrońca sprawiedliwości opisywany jako brutalny i bezwzględny, wciąż popularny mimo ponad siedemdziesięcioletniego stażu. Krzyżowiec w Pelerynie, Najlepszy Detektyw na Świecie, Mroczny Rycerz, Człowiek-Nietoperz, Bruce Wayne. BATMAN.

Katarzyna Osior | 03 kwietnia 2014

temat miesiąca: przypadek

Doszliśmy do wniosku w redakcji, że warto czasem zdecydowanie i niespodziewanie skręcić w jakąś niepozorną uliczkę, nawet jeśli istnieje duże prawdopodobieństwo, że okaże się ona ślepa. Postanowiliśmy dać sobie prawo do niespodziewanych zwrotów akcji. Celowo przestaliśmy się zastanawiać nad tym, jak połączyć ze sobą styczniowe niespełnienie, lutową fantazję i marcowe inspiracje. Co z tego wynikło? Okazało się, że przypadkiem wyszedł nam z tego wszystkiego… przypadek.

Paweł Gładysz | 31 marca 2014

oscarowi wyostrzył się dowcip

Ani ci zgromadzeni przed ekranami telewizorów, ani ci, którzy skąpani w blasku reflektorów i fleszy aparatów fotograficznych przechadzali się po czerwonym dywanie rozciągniętym przed Dolby Theatre w Los Angeles, nie spodziewali się, że wydarzenia oscarowego wieczoru 2 marca 2014 roku pobiją aż tyle rekordów: od najczęściej udostępnianego na Twitterze zdjęcia po liczbę widzów. Tak właśnie kończy się zapraszanie Ellen…

Agnieszka Szypulska | 27 marca 2014

Miejska tajemnica. W poszukiwaniu czynnika X

Miasto to nie architektura. Miasto to nie infrastruktura. Miasto to ludzie.

Zima w mieście jest wyczerpująca, prawdopodobnie tak jak wszędzie. Tegoroczna wyjątkowo dała mi w kość, wysysając wszystkie chęci – nie ważne, czy dobre, czy złe. Dlatego każde spotkanie z entuzjazmem, szczególnie niekrytym, mnie zawstydza. Niedawno, kiedy zaczęłam werbalizować swój podziw dla sił jednego z moich rozmówców, zeszliśmy z tematu entuzjazmu na jego brak. Zaczęliśmy analizować, na czym polega mój problem, co mnie tak naprawdę blokuje. Najlepszą, a przynajmniej najczęściej stosowaną taktyką w takich wypadkach jest próba powrotu do tego, co sprawia przyjemność, co jest pasją. Dla mnie to miasto. Ale miasto jako idea? Jako praktyka? Jako stan umysłu? Trudno powiedzieć.

Katarzyna Osior | 24 marca 2014

re: język w normie

Moja serdeczna redakcyjna koleżanka Karolina Pastor przyjrzała się ostatnio sposobom wykorzystywania normy językowej przez użytkowników polszczyzny. Ambitne to zadanie, choć możliwe do wykonania, jak zresztą udowodniła autorka. Karolina postawiła jednak wiele pytań – na tyle ważnych, że nie sposób pozostawić ich bez próby odpowiedzi. Wygląda na to, że teraz pora na mój językowy ruch.

Karolina Pastor | 19 marca 2014

język w normie

Ile razy zastanawiałeś się nad tym, czy wypowiedziane przez Ciebie zdanie zostało zbudowane poprawnie? Z pewnością niejednokrotnie stawałeś przed wyborem jednej z kilku możliwości, które podsuwała Ci intuicja, rzadziej – znajomość reguł gramatycznych. I nie ma w tym nic dziwnego, w końcu nikt z nas w wolnych chwilach nie czyta słowników. Nawet językoznawcy zwykle nie piszą ich w całości, a „jedynie” stoją na czele redakcji. Ostatecznie jednak to rozstrzygnięcia członków Rady Języka Polskiego decydują o podziale wyrazów na poprawne i błędne formy. Traktujemy normatywistów jak złe ciocie i złych wujków czy raczej jak doradców, którzy sprawiają, że język polski staje się dla nas bardziej uporządkowany? I wreszcie: czy zapis słownikowy w jakikolwiek sposób nas inspiruje, czy i tak ostatecznie stawiamy na swoim?

Piotr Wróblewski | 17 marca 2014

jarocin wczoraj i dziś: inspiracja czy naśladowanie?

W latach 80. najważniejszym wydarzeniem w rodzimym światku muzycznym był niewątpliwie festiwal w Jarocinie. Występowały na nim zespoły, które grały nowe odmiany rocka, inspirowały się Zachodem i pokazywały styl nieznany z prorządowych imprez muzycznych i mediów. Dzisiaj inspiracje są w modzie, jednak czy nie stanowią one tylko wyrazu naśladownictwa bardziej znanych kolegów z zagranicy?

Antoni Kaja | 13 marca 2014

rzeczywistość ma warstwy

Za polską fantastyką kryje się wiele więcej niż stary wyga Andrzej Sapkowski i jego „Saga o wiedźminie”. Polskie science fiction nie umarło wraz ze śmiercią Stanisława Lema oraz Janusza A. Zajdla. Bynajmniej. Możemy się poszczycić silną grupą wyjątkowych twórców, którzy może jeszcze nie zostali docenieni na skalę światową, ale stanowczo na to zasługują.

Antoni Kaja | 05 marca 2014

miller w krainie kina

Kiedy twórca sięga – tak jak Frank Miller – po bardzo zróżnicowane motywy, czerpiąc jednocześnie z tradycji opowieści o superbohaterach („Daredevil”, „Powroty Mrocznego Rycerza”), konstruując satyryczne wizje przyszłości Stanów Zjednoczonych („Martha Washington. Jej życie i czasy”), a na dodatek mieszając ze sobą dystopię i mangę („Ronin”) czy też pulpowy thriller i czarny kryminał („Sin City”), to trudno się dziwić, że Hollywood zaczyna patrzeć na niego chciwym wzrokiem i przeczuwa obfity napływ gotówki.

Magdalena Pawłowska | 03 marca 2014

miller w krainie inspiracji

Każda dziedzina kultury ma swoich czołowych reprezentantów. Nie muszą oni wcale należeć do tych najwybitniejszych, często są po prostu najlepiej rozpoznawalni. Komiks również ma takich ludzi. Jednym z nich jest (i wybitny, i rozpoznawalny) Frank Miller. Nazwisko nic Wam nie mówi? Poczekajcie, aż padną tytuły jego dzieł.

Katarzyna Osior | 02 marca 2014

temat miesiąca: inspiracje

Luty był fantastyczny, marzec będzie inspirujący? Tak, tego właśnie byśmy chcieli – dla nas i dla Was.

Chyba powinnam zacząć od wglądu w siebie i od postawienia pytania, co mnie inspiruje i jakie inspiracje w moim życiu są najmocniejsze, prawda? Dobrze, a więc taką kwestię zanalizowałam przed chwilą i znam już odpowiedź: inspirują mnie słowa.

Paweł Gładysz | 27 lutego 2014

moc | niemoc

WNĘTRZE. SYPIALNIA ADAMA – NOC

Bezkresna, jasna przestrzeń, błękitne niebo. Horyzont wyznaczony przez nieskończenie rozległą posadzkę z białego marmuru.

ADAM biegnie przed siebie ile sił w nogach. Goni go stado wściekłych tygrysów, ale on czuje w tej chwili jedynie rozbawienie. Nie potrafi powstrzymać śmiechu i narastającej ciekawości.

Agnieszka Szypulska | 24 lutego 2014

sny o potędze. polska modernizacja

Jest w Warszawie kilka miejsc, w których ludzie się spotykają. Niektóre znajdują się tuż przy przecięciu ważnych szlaków komunikacyjnych, inne dokładnie między nimi. Ale zawsze w pewnym stopniu chodzi o komunikację.

Antoni Kaja | 19 lutego 2014

senna jawa, jawny sen

Otwierasz oczy, budzisz się, ale czujesz, że coś jest nie tak. Jakiś nieuchwytny szczegół nie pasuje do całości... Niepokój się nasila. Czy to tylko paranoja? A może wcale się nie obudziłeś? Może to jedynie złożony koszmar, przerażający tym bardziej ze względu na swoje podobieństwo do prawdziwego świata? Jak to sprawdzić? Nie masz przy sobie bączka rodem z Incepcji. Liczysz palce u rąk, próbujesz przeczytać tytuł książki leżącej tuż obok... Ale co jeśli granica między krainą nocnych mar a rzeczywistością zatarła się bądź zupełnie zniknęła? Co jeśli dawne reguły nie mają już zastosowania?...

Piotr Wróblewski | 17 lutego 2014

muzyczna fantazja

Fantazja kojarzy mi się z kreatywnością, a może nawet bardziej z wyobraźnią. Titus z Acid Drinkers, oceniając nasze społeczeństwo, powiedział, że u ludzi nie toleruje jednego – braku wyobraźni. Idąc tym tropem, poszukam wyobraźni, kreatywności i fantazji wśród rodzimych muzyków. Aby pokazać samemu sobie bariery, których nie można przekroczyć, za przeciwieństwo fantazji przyjmę tandetę, schematyczność oraz solidność.

Barbara Górzyńska-Mulicka | 13 lutego 2014

od zera do arcydzieła

Pamiętacie bajkę „Pomysłowy Dobromir”? Tę, w której rudego chłopca podczas wymyślania nowych urządzeń uderza w głowę mała, żółta kuleczka, aby w końcu rozprysnąć się z błyskiem, gdy pojawia się odpowiednie rozwiązanie?

Magdalena Pawłowska | 10 lutego 2014

na dobry (amerykański) początek

Świat komiksu dzieli się na trzy geograficzne części o odrębnej historii i tradycji: komiks amerykański, japoński i francusko-belgijski z resztą Europy w tle. Wszystkie z nich są równie interesujące i różnorodne, wszystkim należą się hymny pochwalne oraz więcej niż kilka minut uwagi. W tym momencie skupmy się jednak na obszarze, który najhojniej obdarza nas motywami i inspiracjami – gotowymi bądź czekającymi na kreatywną adaptację. Skupmy się na początkach fantastycznej historii komiksu amerykańskiego. Historii burzliwej i pełnej zwrotów akcji.

Antoni Kaja | 06 lutego 2014

Głową i tuszem, czyli sztuka komiksu

Znaleźliby się niestety tradycjonaliści, przekonani o niezachwianej przewadze literatury nad każdym innym artystycznym medium, którzy umniejszają znaczenie bohatera niniejszego tekstu. Całkiem niedawno ukuty termin „powieść graficzna” to dla nich zapewne czysta kpina, gdyż postrzegają historie w obrazkach jedynie jako miałką rozrywkę dla najmłodszych. Chciałbym, bardzo chciałbym, żeby z czasem takich opinii ubywało, bo są bardzo dalekie od prawdy.

Magdalena Pawłowska | 03 lutego 2014

teatr i film - romans kazirodczy

Aktorstwo, reżyseria, scenariusz, kostiumy, scenografia, publiczność – są to aspekty wspólne dla filmu i teatru. Te dwie dziedziny sztuki są sobie bardzo bliskie, wiążą je wręcz siostrzane relacje. Twórcy filmowi  często jednak fantazjują na temat teatru, fantazjują o Polihymnii. Szósta już z kolei Muza w czasach antycznych patronowała pantomimie i poezji chóralnej, natomiast współcześnie zmieniła odrobinę swoje kwalifikacje i na potrzeby cyklu o Dziesięciu kochankach filmu występuje jako opiekunka teatru właśnie.

Katarzyna Osior | 02 lutego 2014

temat miesiąca: fantazja

Drodzy i Drogie, Drogie i Drodzy,

ślemy zimowo-lutowe pozdrowienia!
Cieszymy się, że jesteście z nami.

„Bo fantazja jest od tego, aby bawić się na całego…” – pamiętacie to jeszcze?

Barbara Górzyńska-Mulicka | 30 stycznia 2014

a może to było tak... początek drogi

Wszystko, co zdarza się w naszym życiu, jest efektem myśli – za ich pomocą kreujemy rzeczywistość. Myślimy zawsze i wszędzie oraz o wszystkim. Nie będę chyba wyjątkiem, jeśli przyznam się do tego, że wielokrotnie uciekam do świata fantazji i marzeń. Właśnie po to tu jestem – chcę zrealizować pewne swoje marzenie…

Agnieszka Szypulska | 27 stycznia 2014

miasta marzeń. przypadek stołeczny

Mieszkam w Warszawie. W mieście, do którego corocznie przyjeżdża kilka tysięcy młodych Polaków myślących, że jeśli szukać pracy, to najlepiej tutaj. Pojechałam do Brukseli, gdzie chłopak starszy o kilka lat powiedział mi, że to takie samo miasto, lecz na inną skalę: miasto, do którego corocznie przyjeżdża kilka tysięcy młodych Europejczyków myślących, że jeśli szukać pracy, to najlepiej tam. Warszawa i Bruksela to miasta na pierwszy rzut oka nie mające zupełnie żadnej cechy wspólnej. Może tylko jedną – są miastami marzeń.

Magdalena Pawłowska | 23 stycznia 2014

Jak mieszankę fabuły i koncertu zmienić w wizytówkę zespołu

Istnieją na świecie zjawiska, wydarzenia, ludzie, których nikomu nie trzeba przedstawiać. Niewątpliwie do tego kręgu należy Metallica. Nazwę zespołu zna każdy, prawie każdy mógłby zanucić Nothing Else Matters, zdecydowany numer jeden wśród ich piosenek, jeśli chodzi o popularność. Metallica to żywa legenda – nikt tego nie zakwestionuje. Ale czy takie miano niesie ze sobą powód do dumy, czy może jest przyczyną dodatkowych kłopotów? To już kwestia dyskusyjna.

Piotr Wróblewski | 20 stycznia 2014

czy jest na sali magister?

„Miałem być skrzypkiem, zostałem raperem” – tak O.S.T.R. wspominał swoją młodość podczas koncertu z cyklu Made in Polska. Dorastanie wiążemy z czasami liceum, pierwszą pracą bądź początkiem studiów. A jak wyglądały młode lata rodzimych raperów? Biografie mogą okazać się zaskakujące.

Piotr Majchrzak | 16 stycznia 2014

czekając na teatr narodowy

Miałem sen… Listopad, Narodowy Stary Teatr w Krakowie, premiera studencka Do Damaszku. Spektakl się zaczyna. Trwa. Nagle – tumult! Zgiełk! Ktoś wrzasnął. „Wstyd!”, „Hańba!”, „Dość!”, „To jest teatr narodowy!”. Teatr wstaje. Teatr unosi się. Teatr żyje. Teatr narodowy! Pędzę razem z tym snem – zaraz wszyscy wejdą na scenę, zaczną rozmawiać, dyskutować, debatować… Ogarnia mnie wzruszenie. Dyrektor i reżyser w jednej osobie wyłania się zza sceny razem z aktorami. Wyciąga rękę, aby uciszyć tłum, wyciąga jak koryfeusz chóru, jak prestidigitator. Krzyczy: „Przerywamy spektakl i nie wznowimy go, dopóki Państwo nie opuszczą sali”. Państwo odkrzyknęli: „Wychodzimy”. Wyszli. Obudziłem się.

Agnieszka Szypulska | 13 stycznia 2014

Niewidzialne, deliryczne, fantastyczne: Miasto


Pozwolę sobie zacząć od kilku liczb. Wszystkie dane pochodzą z Małego rocznika statystycznego 2013 lub innych dokumentów opracowanych przez Główny Urząd Statystyczny. Jak następuje: w Polsce znajduje się 908 miast, z czego 39 liczy ponad 100 tys. mieszkańców. Największym jest Warszawa (1711324 zameldowanych), najmniejszym zaś – Wyśmierzyce (858 zameldowanych – to liczba, którą niejednokrotnie przekraczają wsie). Łącznie mieszkańcy miast stanowią 62% polskiego społeczeństwa. Tym wynikiem daleko nam do na przykład Belgii, która ma współczynnik urbanizacji na poziomie 98%, niemniej oznacza to, że ponad połowa obywateli Rzeczypospolitej zamieszkuje miasta.

Katarzyna Osior | 09 stycznia 2014

kiedy powiem sobie "dość"

Agnieszka Chylińska za czasów O.N.A. twierdziła, „że to już niedługo”, ale jej pewność wcale mnie nie przekonuje. Od dłuższego czasu nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nawet sportowe hasło „szybciej, wyżej, dalej” niewiele wspólnego ma z uszlachetnianiem ludzkiego charakteru. Zmierzmy się z refleksją dotyczącą istoty niespełnienia. Czym ono jest – motywacją do rozwoju? Esencją buntowniczej natury wybitnych jednostek? Dowodem na zdrowy dystans do siebie? Wyzwaniem? Porażką? Imperatywem narzucanym przez społeczeństwo? Permanentnym stanem zakłamywania wiedzy o świecie i o sobie samym?

Antoni Kaja | 06 stycznia 2014

mania spełnienia

W piękny poranek majowy wytworna amazonka, siedząc na wspaniałej kasztance, jechała kwitnącymi alejami Lasku Bulońskiego. Wielu z Was zapewne zetknęło się z tym zdaniem podczas lektury „Dżumy” Alberta Camusa. Jest ono wyjątkowe, i to wcale nie ze względu na swoją oczywistą absurdalność, lecz z innego ważnego powodu – otóż jego autor wciąż zmieniał je w nieprzerwanym dążeniu do stworzenia czegoś doskonałego. Doprowadzenie do perfekcji początkowego fragmentu powieści stało się sensem istnienia i warunkiem koniecznym do odczuwania szczęścia.

Katarzyna Osior | 05 stycznia 2014

temat miesiąca: niespełnienie

Drodzy i Drogie, Drogie i Drodzy,

witamy kulturnatywnie w 2014 roku!

Dawno się nie odzywaliśmy – wiemy, przepraszamy. Dużo się u nas działo, wiele myśli przewinęło się przez nasze głowy, sporo skrajnych emocji znalazło różnego rodzaju ujścia. Potrzebowaliśmy czasu, aby poszukać naszej kulturnatywności, i zwątpienia, aby znaleźć motywację do zajmowania się kulturą na poważnie.

Paweł Gładysz | 07 listopada 2013

szczegół|ogół

PLENER. MAŁA POLSKA WIEŚ – DZIEŃ

Zwykłe, szare, wczesnojesienne popołudnie. Po obu stronach uklepanej drogi, równolegle do drewnianych słupów wysokiego napięcia ciągną się rzędy niskich domów o dymiących kominach.

Antoni Kaja | 04 listopada 2013

nie trać głowy!

Halloween – w Polsce niemal nieobecne ze względu na silny związek naszego narodu z religią chrześcijańską, natomiast w Ameryce świętowane regularnie i z pompą. Mieszkańcom Stanów Zjednoczonych stanowczo nie można odmówić w tej kwestii oryginalności: tradycja zbierania cukierków przez dzieci w wymyślnych kostiumach zadomowiła się tam na dobre, a zróżnicowanie inspiracji do przebrań jest imponujące. Oczywiście ostatnimi czasy mamy do czynienia z rosnącym zamiłowaniem do tandety (strój pielęgniarki zombie), ale początki były intrygujące...

Piotr Majchrzak | 10 października 2013

dlaczego polak słowackiego nie śpiewa?

Pytanie to, w tytule postawione tak śmiało, choćby z największym bólem rozwiązać by należało.

Antoni Kaja | 07 października 2013

kontrowersja w sosie własnym

Ilość porcji: 1

Porcja powinna wystarczyć na: 90 minut

Agata Zuzanna Starownik | 03 października 2013

W piekle relatywizmu. Wystawa Michała Piotrkowicza

Sztukę współczesną wielu kojarzy z prowokującymi instalacjami, performansami i obrazami abstrakcyjnymi, niezrozumiałymi bez komentarza autora. Najpopularniejsze media zwykle zwracają uwagę na prace, które mogą wywołać skandal. Nieco w ich cieniu pozostaje stare dobre malarstwo figuralne, w tym obrazy inspirowane kulturą – literaturą, mitologią, chrześcijaństwem – które przez wieki interesowały publiczność, mniej lub bardziej wykształconą. Do ich stworzenia potrzeba erudycji i wrażliwości artysty – zarazem twórcy i odbiorcy kultury. Odczytuje on na nowo stare wzory, dostrzega ich obecność wokół siebie, dokonuje ich aktualizacji. Pyta, czy i jak nasze dziedzictwo żyje w nas, zwłaszcza – czy żyją w nas wartości związane z tym dziedzictwem. Czerpie zarówno z przeszłości, jak i współczesności. Tak maluje Michał Piotrkowicz, którego dzieła można oglądać na wystawie Piekło-Niebo.

Gabriel Golla | 30 września 2013

murale zmienią łódź?

Łódź to miasto znajdujące się w samym centrum naszego kraju. Pomimo dobrej lokalizacji jest ono jednak postrzegane jako bardzo brzydkie, smutne i prawie wymarłe miejsce. Kwitł tam niegdyś przemysł włókienniczy, który dawał większości mieszkańców zatrudnienie, a co za tym idzie środki do życia. Przez pewien czas Łódź miała nawet szansę stać się nową stolicą Polski – kiedy Warszawa zamieniła się w ruinę, to właśnie w Łodzi usytuowano władzę i najważniejsze instytucje państwowe. Po kilku latach zmieniono zdanie (a raczej to Stalin wydał inny rozkaz), więc ponownie zwrócono uwagę na Warszawę wyłaniającą się z gruzów. Łódź przestała być quasi-stolicą kraju, ale dzisiaj ma szansę stać się ważnym punktem na mapie Polski z zupełnie innego powodu i być może zmienić swój wizerunek...

Antoni Kaja | 26 września 2013

człowiek kontra śmierć

Ludzie od niepamiętnych czasów nie mogli pogodzić się ze swoją śmiertelnością. Dla ukojenia duszy tworzyli własne wierzenia, zgodne z dziedzictwem kulturowym przodków oraz z indywidualnymi potrzebami, zapowiadające, że coś rzeczywiście czeka ich po śmierci: Walhalla, Pola Elizejskie, Eden. Z czasem jednak przestało to wystarczać: homo sapiens przyzwyczaił się do wygód i dóbr, z których mógł korzystać tylko na Ziemi. W związku z tym nie tylko wzrosła popularność odłamów religii obiecujących reinkarnację, lecz także rozpętał się bunt przeciwko samej niezbywalności śmierci, której nie są w stanie przełamać nawet kolejne wcielenia przyjmowane przez ludzkie dusze. Szukano sposobu na osiągnięcie nieśmiertelności.

Magdalena Pawłowska | 23 września 2013

musical i film - romans spektakularny

Po rozwinięciu tragedii greckiej i sztuki śpiewu w dialog, grę ruchem (w szczególności tańcem) oraz piosenkę otrzymamy proste skojarzenie Melpomeny z musicalem. Obecnie gatunek ten nie należy jednak do najpopularniejszych. Czyżby piąta w naszym zestawieniu Muza zaniedbała swoje obowiązki i pozwoliła podopiecznemu odejść w filmowy niebyt?

Paweł Gładysz | 19 września 2013

żółte lwy

Jestem w szoku i czuję wstyd, choć sam się sobie dziwię, bo przecież niczego niezwykłego tutaj nie odkryję. Po sześciu dniach uczestnictwa w pokazach 38. Gdynia – Festiwalu Filmowego, po obejrzeniu filmów, które wyprodukowano w polskim przemyśle filmowym przez ostatni rok, po wielu przeczytanych, wysłuchanych i przeanalizowanych wywiadach z twórcami i znawcami skonfrontowałem swoje przemyślenia z opiniami innych ludzi. Żałuję.

Aleksandra Klasa | 16 września 2013

diabeł tkwi w schemacie

Rozpatrywana interdyscyplinarnie kwestia subiektywizmu percepcji może stanowić niezmiernie ciekawy przedmiot rozważań o istocie myśli ludzkiej. Kluczowe jest tu pojęcie ‘problemu psychofizycznego’ (z ang. mind-body problem) – zjawiska, które nie dotyczy wyłącznie relacji  u m y s ł – c i a ł o, lecz przekłada się również na generalny ogląd zależności  d u c h – m a t e r i a.

Paweł Gładysz | 12 września 2013

cisza | burza

PLENER.ULICA – DZIEŃ

Białe obłoki przetaczają się po błękitnym niebie. MĘŻCZYZNA skocznym krokiem przemierza chodnik, uśmiecha się do siebie. Jest pięknie. Liście drzew rozpraszają promienie słońca, wieje delikatny wiatr, jednak zaczyna się już nieco chmurzyć, a powietrze staje się cięższe.


Antoni Kaja | 09 września 2013

absurd oponą się toczy

W dzisiejszych czasach szczególnie cenione są konkretne, uporządkowane i przemyślane działania. Postępowanie w myśl schematycznych zasad teoretycznie pozwala osiągnąć sukces także w sztuce – widzowie i czytelnicy lubią, kiedy fabuła jest logiczna i kiedy poszczególne elementy tworzą jedną, kojąco składną całość.  Bywa jednak i tak, że chaos bardziej pociąga odbiorców. Staje się on wtedy nieporządkiem kontrolowanym, a tym samym daje się ubrać w nową formę, dotąd nieznaną.

Gabriel Golla | 05 września 2013

polacy nie gęsi, swoich superbohaterów mają

Komiksy w Polsce nie mają się zbyt dobrze. Minęły już lata, kiedy wydawano je u nas na potęgę. Jeszcze za czasów komunizmu twórcy obrazkowych historii mogli utrzymywać się dzięki ich sprzedaży, a najlepsi artyści dostawali możliwość wyjazdu na studia za granicę (tak było w przypadku Grzegorza Rosińskiego). Teraz sytuacja wygląda zgoła inaczej i właśnie dlatego mój pierwszy tekst na Kulturnatywnie.pl dotyczy polskiego komiksu. Komiksu, który udowadnia, że – pomimo małego rynku i niezbyt dobrej kondycji komiksu jako medium – nadal są ludzie tworzący dobre historie obrazkowe, a nawet starający się osiągnąć poziom najlepszych zagranicznych wydawnictw.

Katarzyna Osior | 02 września 2013

kultura świadomego zgapingu

Przyznaję: słowa może i wprawiają nas w zakłopotanie, może i nastręczają poważnych trudności, może nawet okazują się niekiedy niesamowicie wredne. Wszystko prawda – wszak materia języka jest potężną siła, zgadzam się z tym. Mimo to uważam, że bardziej podłymi bytami można nazwać ludzi, którzy uznali niedawno, że wolno im określić picie piwa wiadomej marki mianem pastwingu bez krowingu. Dlaczego coraz częściej godzimy się, aby język, a wraz z nim cała rodzima kultura stawały się nędznymi popłuczynami po zagranicznych zwyczajach?

Piotr Wróblewski | 29 sierpnia 2013

artyści to prostytutki?

Wszyscy artyści to prostytutki. W oparach lepszych fajek, w oparach wódki (…)
Tak  Kazik Staszewski śpiewał o polskim show-biznesie w latach 90. i niewątpliwie było w tym wiele prawdy. Minęły dwa dziesięciolecia, ale pytanie pozostaje to samo: Kiedy artysta się sprzedaje?

Antoni Kaja | 26 sierpnia 2013

słowotwory

Słowo to potęga zrodzona w umyśle człowieka. Nie bez kozery mówi się, że pióro jest silniejsze od miecza. Bez napisanych scenariuszy nie byłoby kina oraz programów telewizyjnych. Bez tekstów nie powstałoby wiele dobrych piosenek. Nie istniałyby też książki – to już chyba rzecz oczywista. Słowo wciąż ewoluuje, jeden termin zastępowany jest przez kolejny, by zginąć w mroku dziejów i zyskać łatkę archaizmu. Pojawiają się liczne synonimy, do języka wchodzą makaronizmy[1] przystosowane do lokalnych potrzeb. Ze wszystkich tych procesów najciekawszy był dla mnie zawsze ten, któremu zawdzięczamy tworzenie neologizmów.

Aleksandra Klasa | 19 sierpnia 2013

w kalejdoskopie perspektyw

Wymaga wysiłku zatrzymanie się w strumieniu przechodniów i skręcenie w uliczkę przyległą do głównego traktu. Zwykle potrącam wtedy kilkoro osób, szepczę zazwyczaj niedosłyszane „przepraszam”, aby wreszcie odgrodzić się od wycieńczającej, nakazanej gonitwy za nieswoimi pragnieniami.  Czasem, obejrzawszy się przez ramię, z sentymentem podziwiam niezwykłe zdolności adaptacyjno-motoryczne statystycznego obywatela, jego naturalną płynność ruchu ku Przyszłości zamanifestowanej w namacalnej materii.

Agnieszka Szypulska | 15 sierpnia 2013

superbohaterowie wyklęci

Redakcyjny kolega Antoni Kaja ma niewiarygodną umiejętność inspirowania mnie. Nawet jeśli na jakiś czas o tej inspiracji zapomnę, on przypomni (za co mu niezmiernie dziękuję). Na portalu Kulturnatywnie.pl opublikowaliśmy jakiś czas temu tekst Antoniego Liga niezwykłych bohaterów, który poświęcony był herosom. Poza przedstawieniem pokrótce źródeł superbohaterstwa w kulturze popularnej autor stawia w nim ciekawe pytanie: kiedy odbiorcom znudzą się klasyczne scenariusze, mniej lub bardziej wiarygodne sylwetki aniołów dobroci i czarnych charakterów? Śpieszę z odpowiedzią – odpowiedzią, którą podsuwają Brytyjczycy!

Karolina Pastor | 12 sierpnia 2013

warszawianin warszawiakowi nierówny

Ostatnio o stolicy znów jest głośno, a to z powodów oczywistych – niemal dwa tygodnie temu minęła 69. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Obchody trwają nadal, a głosy na temat Warszawy i warszawiaków nie cichną. I choć na pierwszym planie pozostaje historia, to tematem poruszanym coraz częściej jest staje się Warszawa współczesna, a dokładniej: warszawiacy lub – jak kto woli – warszawianie. Może jednak to dwa zupełnie różne typy mieszkańców? Kto ma prawo uważać się za prawdziwego obywatela stolicy?

Antoni Kaja | 08 sierpnia 2013

maestro dahl

Brytyjski mistrz literatury dziecięcej. Czaruje świat opowieściami, w których kryje się prawdziwa magia. Pisze utwory odznaczające się specyficznym humorem i nieodpartym urokiem… Może jeszcze nie słyszeliście o wielkim Roaldzie Dahlu, ale niemal na pewno widzieliście ekranizację któregoś z jego dzieł.

Magdalena Pawłowska | 05 sierpnia 2013

jak koncertowe szaleństwo zmienić w filmową improwizację

Lato jest bezsprzecznie czasem słońca, plaży, odpoczynku i beztroski, ale nie można zapominać o tym, że to również gorący okres muzyczny ze względu na liczne koncerty i festiwale. Ponieważ dostarczają one wrażeń, które obfitują w mnóstwo dźwięków, kolorów, zapachów i innych szaleństw, pewna ekipa postanowiła przenieść je na ekran. Właściwie to dokonała czegoś większego – przeniosła studio filmowe na teren festiwalu!

Antoni Kaja | 01 sierpnia 2013

moralność czasów apokalipsy

„W dzisiejszym świecie zabijasz albo giniesz” – te słowa Gubernatora, czarnego charakteru z serialu The Walking Dead zdają się w pełni oddawać nową logikę człowieka w czasach, kiedy znany mu świat dobiegł końca. Takie właśnie podejście  do zmian w naszej moralności zauważyć można w rozmaitych opowieściach o zagładzie: we wspomnianej wyżej adaptacji komiksu, znanego w Polsce szerzej jako Żywe trupy, w filmowej trylogii Mad Max, w Bastionie Stephena Kinga (i jego telewizyjnej realizacji) czy w serialu Falling Skies, za który odpowiada Steven Spielberg (ostatni odcinek trzeciego sezonu zostanie wyemitowany w Stanach w tę niedzielę). Dzieje się tak, ponieważ armagedon wymaga od ludzkiej cywilizacji radykalnej zmiany dotychczasowego systemu wartości.

Antoni Kaja | 29 lipca 2013

opus magnum

Można nie lubić Stephena Kinga, nazywanego często „królem horroru”, nie gustować w jego pisarskiej stylistyce, nie zgadzać się z jego podejściem do pewnych kwestii, nie aprobować zbyt rozwlekłych (podług niektórych czytelników) fabuł. Jedno wydaje się jednak pewne: jest jeden taki utwór Kinga, obok którego nie można przejść obojętnie, i to z wielu powodów.

Paweł Gładysz | 25 lipca 2013

truskawki z bitą śmietaną

Są tylko cztery turnieje tenisowe, które wynoszą gracza na wyżyny prestiżu: Australian Open, Roland Garros, US Open i Wimbledon. Spośród gier Wielkiego Szlema to właśnie ostatnie z wymienionych rozgrywek, uważane za nieoficjalne mistrzostwa świata na kortach trawiastych, zapewniają zwycięzcy największy splendor. Najciekawsze jednak kryje się gdzieś poza obrazem wychwytywanym przez kamery. Zajrzyjmy tam, a poczujemy ducha dawnej Anglii!

Paweł Gładysz | 22 lipca 2013

po złote runo do cannes

Orężem się wojuje, a złotem zwycięża – palmę, też złotą. To oczywiście przenośnia, choć przeglądając w ciągu dwóch ostatnich miesięcy artykuły na temat canneńskiego festiwalu, trudno oprzeć się wrażeniu, że nie wszystko złoto, co się świeci, choć świeci się pierwszorzędnie. Zanim jednak zabiorę w tej sprawie głos, spójrzmy wstecz.

Agata Zuzanna Starownik | 18 lipca 2013

z wizytą u filozofa. leopold staff, "w starym domu"

Czy świat potrzebuje filozofów? – pyta Leopold Staff w wierszu W starym domu. Poświęca go Baruchowi Spinozie, siedemnastowiecznemu filozofowi z Holandii, który umiłowanie mądrości poświadczył życiem. Odtrącony przez swoje środowisko, żył w odosobnieniu, całkowicie oddany nauce. Odrzucił propozycję objęcia katedry filozofii w Heidelbergu, a także protekcję samego Ludwika XIV. Stał się ideałem mędrca-myśliciela, żyjącego w świecie idei.

Antoni Kaja | 15 lipca 2013

50 shades of hotel

Witam Państwa bardzo serdecznie. Nazywam się Antoni Kaja i będę dziś Państwa przewodnikiem po świecie popkulturowych hoteli, moteli oraz hosteli. Czeka nas pasjonująca wycieczka dookoła świata, a także poza jego granice. Proszę wsiadać, drzwi zamykać. Ruszamy!

Paweł Gładysz | 11 lipca 2013

ruch | spoczynek

Owidiusz powiedział między 43 r. p.n.e. a 17 lub 18 r. n.e., że odpoczynek wzmacnia ciało, ale delektuje się nim także dusza. Ktoś jednak potem mądrze dodał: wieczne gonienie za odpoczynkiem męczy. Patrząc co roku na twarze turystów można stwierdzić, że musiało to być całkiem niedawno.

Katarzyna Osior | 08 lipca 2013

praktyczny poradnik plażowicza

Dzieciaki rzuciły tornistry w kąt, studenci zostawili indeksy w dziekanacie i dochodzą do siebie po morderczych bojach egzaminacyjnych, a wszyscy dzielnie pracujący obywatele już przebierają z radości nóżkami za biurkiem i odliczają dni do upragnionego urlopu. Nie ma wątpliwości – wakacje ruszyły pełną parą. A gdzie są najlepsze wakacje na świecie? Nad morzem, rzecz jasna.

Antoni Kaja | 04 lipca 2013

liga niezwykłych bohaterów

Narodzili się na kartach dawnych amerykańskich komiksów i z czasem osiągnęli status postaci kultowych. Są bohaterami niezliczonych rzeszy opowieści – zarówno autonomicznych, jak i crossoverów. Wciąż powstają nowe odsłony ich awanturniczych dziejów. Wciąż ratują świat. Superbohaterowie. Niby ludzie, ale nie do końca (a przynajmniej kiedyś tak było). O kim mowa? Mowa o Supermanie, Kapitanie Ameryce, Spidermanie, Batmanie i spółce.

Magdalena Pawłowska | 01 lipca 2013

muzyka i film - romans trafiający przez uszy do serca

Euterpe to jedna z Muz, która nie daje się łatwo wpisać w skonstruowany przeze mnie schemat. Nie można bowiem powiedzieć, że poezja liryczna i gra na flecie są modnymi dziś zajęciami, a jeśli nawet jest inaczej, to skala ich popularności na pewno nie przypomina starożytnego poziomu. Niegdyś otaczała je aura boskiej opieki, zagwarantowana właśnie przez Euterpe. Współcześnie to już raczej relikty przeszłości, istniejące albo w kulturze niekomercyjnej, albo jedynie w sferze teorii. Jednakże połączenie tych dwóch kategorii sztuki – gry na instrumencie oraz śpiewu (poezja antyczna to poezja meliczna, śpiewana przy akompaniamencie liry przez aoidów) daje nam dziedzinę wciąż obecną w naszym życiu, nieodłącznie związaną z codziennością, nieodłącznie związaną z filmem: muzykę.

Antoni Kaja | 24 czerwca 2013

morderca też człowiek

O tempora! O mores! – powiedzą wrażliwcy. Cóż to za czasy, że zachęca się ludzi do oglądania dewiantów i pokazuje się ich w takim świetle, że można im nawet współczuć?

Piotr Wróblewski | 17 czerwca 2013

rock is dead - gdzie są młode polskie zespoły?

Lista zespołów młodych, polskich, grających nieodtwórczego rocka i w dodatku znanych dalej niż w promieniu 30 km od swojego miejsca zamieszkania nie jest zbyt długa (pomijam pasjonatów, którzy śledzą bardzo wnikliwie debiuty setek nowych artystów). Co zrobić, żeby zainteresować taką muzyką rzesze ludzi?

Antoni Kaja | 10 czerwca 2013

miasto i... miasto

W obliczu licznych teorii naukowych o alternatywnych światach wprowadzenie do literatury motywu innego oblicza przestrzeni było jedynie kwestią czasu. Zaczęło się od gatunku urban fantasy, który do realnych lokalizacji wprowadzał elementy nadprzyrodzone, potem powstało „Nigdziebądź” Neila Gaimana i dopiero wtedy zabawa rozpoczęła się na dobre...

Katarzyna Osior | 03 czerwca 2013

Klątwa jasnowłosej anielicy, czyli Laura i Laurunia

Wydawać by się mogło, że współczesna kultura komercyjna i renesansowe wzorce kobiecości nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego. Przesłanek uprawdopodabniających taki tok rozumowania jest całkiem sporo: wszak od pamiętnego spotkania poety Francesca Petrarki z „równą wyglądem aniołom u Boga” Laurą minęło już prawie siedem stuleci przepełnionych licznymi przemianami społeczno-kulturowymi, a poza tym świat XX i XXI wieku sam świetnie radzi sobie z kształtowaniem horyzontów estetycznych. Po co nam anachroniczne ideały, które nie działają już dzisiaj na niczyją wyobraźnię? Po co nam Laura, skoro mamy swoją Brigitte, Marylin, Audrey (nieco wcześniej), Angelinę, Beyoncé, Monicę (nieco później)...

Antoni Kaja | 30 maja 2013

ta niesamowita groza

Wampiry, wilkołaki, duchy... Cała nieśmiertelna zgraja z horrorów. To ona przyciąga czytelników i widzów, sprawia, że książka lub film pochłania nas bez reszty. Literatura wampiryczna jest ogromnie popularna, a ekranizacje poszczególnych dzieł powstają w niezwykle szybkim tempie. Dlaczego? Spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie.

Karolina Pastor | 27 maja 2013

słoikiem w słoiczan, czyli wekowanie w internecie

Gdy dziś słyszymy słowo słoik, na naszych ustach mimowolnie pojawia się uśmiech. Niełatwo byłoby spotkać kogoś, kto z tym właśnie słowem skojarzyłby jedynie szklany pojemnik, w którym zwykliśmy przechowywać żywność – od grzybów w occie, przez domowe zupki, po korniszony nareszcie.

Magdalena Pawłowska | 23 maja 2013

jak tragedię łóżkową zamienić w komedię miłosną

Hugh Laurie. Któż o tym Panu nie słyszał! Dla szerszej publiczności, nieprzywiązującej wagi do nazwisk aktorów wcielających się w ich ulubieńców, to po prostu doktor House. W rzeczywistości jednak jest on kimś więcej niż tylko gburowatym medykiem wymagającym nieustającej opieki lekarskiej. To wręcz człowiek renesansu o niezwykle barwnych zainteresowaniach, które przekładają się na wiele nietuzinkowych i bardzo zróżnicowanych inicjatyw.

Antoni Kaja | 20 maja 2013

moda na crichtona

Do kin wrócił właśnie „Park jurajski” z 1993 roku, tym razem w technologii 3D. To oczekiwana przystawka przed zbliżającym się (już od dość długiego czasu) daniem głównym – czwartą częścią popularnego cyklu o archipelagu wysp zamieszkanych przez krwiożercze dinozaury. Całkiem możliwe, że zagubieni w mnogości filmów widzowie zapomnieli o jednym – otóż przed słynnym obrazem Stevena Spielberga było coś jeszcze...

Paweł Gładysz | 09 maja 2013

stać | biec

PLENER. GŁÓWNA ULICA DUŻEGO MIASTA – NOC

Od sklepowych witryn i karoserii samochodów odbijają się wielobarwne światła ulicy. Mimo późnej pory panuje wzmożony ruch.

N.N. szybkim krokiem mija innych przechodniów.

Agata Zuzanna Starownik | 06 maja 2013

rozjaśnić mroki poezji. cyprian norwid, "ciemność"

Wiersze – ciągłe powtarzanie tych samych słów, co gorsza niezbyt zrozumiałych. Można zająć umysł inną rozrywką: zabawą matematyczną, krzyżówką, wciągającą powieścią… Po co poświęcać cenny czas zawiłym produktom wyobraźni poetów?     W naszej epoce (a nie zawsze tak było!) nie cieszą się one przecież zbytnim zainteresowaniem. Wierzę, że niesłusznie. Warto odmieniać ważne słowa przez wszystkie przypadki i tymi słowami się cieszyć – bardziej ze względu na ich ważną treść niż ze względu na nie same.

Katarzyna Osior | 02 maja 2013

kultura niewiedzy, czyli i ty możesz zostać gimbazjalistą

Śmiejesz się z intelektualnych popisów gimnazjalistów, którzy nie wiedzą, ilu mamy posłów w Sejmie? Myślisz, że niemożliwością jest nie znać daty bitwy pod Grunwaldem? Uważasz, że tylko kompletny matoł nie potrafi stwierdzić, że kilogram piór i kilogram kamieni ważą tyle samo? Zapewne masz prawo szydzić z uczniaków, ale zastanów się, czy sam na pewno wiesz, jak nazywa się stolica Estonii albo gdzie i kiedy padł Janek Wiśniewski (który tak naprawdę wcale nie był Jankiem Wiśniewskim).

Antoni Kaja | 29 kwietnia 2013

polak (krótko) potrafi

W dzisiejszych czasach animacja wydaje się zjawiskiem powszechnym: w telewizji widzimy „Simpsonów”, „South Park”, „Family Guya”, a w przerwach między kolejnymi programami animowane reklamy przyciągają nasz wzrok. W kinach oglądamy kolejne projekty twórcy „Gnijącej Panny Młodej” – Tima Burtona – oraz nowe bajki Disneya, wygryzanego powoli przez Pixar. Animacja cieszy się taką popularnością, że Amerykańska Akademia Filmowa stworzyła specjalną kategorię nagród dla animowanych filmów krótkometrażowych.

Agnieszka Szypulska | 25 kwietnia 2013

szybcy, ale nie wściekli

23:00 na zegarku, kanał BBC Knowledge w telewizorze, właśnie zaczyna się „Top Gear”. Seria bodaj czternasta. Niezbyt aktualna, ale akurat tego odcinka nigdy wcześniej nie widziałam. Plan jest taki: całość trwa godzinę (plus kilka minut na reklamy), podejmuję więc wyzwanie: napiszę o programie „Top Gear” w czasie nie dłuższym niż jego czas trwania. Zacznijmy zatem.

Antoni Kaja | 22 kwietnia 2013

w poszukiwaniu wyjścia awaryjnego

W obliczu niekomfortowej sytuacji pierwszym, praktycznie bezwarunkowym odruchem człowieka jest próba ucieczki – ucieczki w każdym możliwym tego słowa znaczeniu. Może ją powodować wiele rzeczy: niepomyślny obrót spraw, przytłoczenie ciężarem obowiązków, strach przed podjęciem istotnej decyzji, znużenie monotonią własnej egzystencji, nagła chęć doświadczenia intensywnych przeżyć. Przybiera ona też różne postaci, począwszy od dania drapaka i zignorowania problemu, a na mentalnym wycofaniu skończywszy.

Piotr Wróblewski | 18 kwietnia 2013

viva(t)! fryderyk

Cios, sensacja, komercjalizacja, zmowa branżowa – takimi słowami można określić przedstawienie nominacji do tegorocznej nagrody muzycznej Fryderyk.

Antoni Kaja | 15 kwietnia 2013

grę o tron czas zacząć!

Winter is coming! Co zabawne – wiosną. O czym mowa? O wielkim fenomenie HBO: kolejnym (już trzecim) sezonie „Gry o tron”. Jest to kolejna z serialowych adaptacji cykli powieści, a jednak ewidentnie się wśród nich wyróżnia. Czym dokładnie? Mówiąc wprost – rozmachem!

Agnieszka Szypulska | 11 kwietnia 2013

dźwięk+obraz=?

W związku z aktualizacją polityki firmy [1] czuję obowiązek wytłumaczenia się z wybranego przeze mnie tematu. Odrobinę spóźnionego, to prawda, ponieważ już po publikacji premierowego tekstu o zdrowotnych właściwościach zdziwienia. Zdziwienia wywoływanego oglądaniem telewizji – w tamtym wypadku bardzo specyficznej gamy programów, najczęściej amerykańskich, nieco ogłupiających, ale na pewno powodujących spontaniczny ruch brwi ku górze oraz samoczynne otwarcie się ust.

Karolina Pastor | 08 kwietnia 2013

słowa na czasie

Słowa, słowa, słowa… Każdego dnia spotykamy się z mnóstwem różnorakich określeń. Zazwyczaj używamy tych wyrazów, które pozwalają nazwać towarzyszące nam na co dzień przedmioty, osoby oraz czynności. Czym byłoby jednak tworzywo językowe, gdybyśmy ograniczyli się jedynie do tej listy?

Paweł Gładysz | 04 kwietnia 2013

współbrzmienie

Siadam przed komputerem i włączam 55. galę rozdania nagród Grammy, galę już dzień później oficjalnie uznaną przez prasę za wyjątkową (jak zresztą mówi się o każdej co roku). Oglądam ją jednak od początku do końca na bezdechu i znajduję przynajmniej kilka powodów, dla których wyróżnia się ona spośród pięćdziesięciu czterech poprzednich oraz dla których warto przybliżyć polskiemu odbiorcy złote gramofony właśnie w tym roku.

Paweł Gładysz | 28 marca 2013

gdzie | którędy

WNĘTRZE. MIESZKANIE ANNY I MATEUSZA - NOC
Późny wieczór. Za oknem pada śnieg. MATEUSZ siedzi w fotelu, czytając książkę.
Przerywa lekturę na dźwięk klucza obracanego w zamku.
Zmarznięta ANNA wchodzi do mieszkania.

Piotr Wróblewski | 25 marca 2013

muzyka wykluczona (?)

Powiedzenie, że hip-hop jest muzyką wykluczonych, budzi zbyt wiele zbyt daleko idących paraleli. Warto jednak zwrócić uwagę, że przeżywamy właśnie w Polsce renesans tego gatunku muzycznego. Obojętnie, czy ktoś hip-hop lubi, czy też nie, musi przyznać, że liczba sprzedawanych płyt hiphopowych jest naprawdę duża (jak na polskie warunki). Także licznik wyświetleń teledysków na YouTube oraz frekwencja publiczności na koncertach pokazują jasno: w Polsce ten gatunek muzyczny obecnie nie ma sobie równych.

Magdalena Pawłowska | 21 marca 2013

miłość i film - metaromans w historii kina

Ach, słodka Erato... W czasach, kiedy Grecy stanowili najmądrzejszy i najpotężniejszy naród na świecie, to ją wybrano na patronkę poezji miłosnej. Z pewnością była to zapracowana Muza! Przecież miłość, obok może dwóch czy trzech innych pomysłów, to najpopularniejszy temat, który przychodzi na myśl artystom od zarania sztuki. A kiedy głowy bardziej lub mniej uzdolnionych twórczo jednostek wypełnione są namiętnością, wszystko może się zdarzyć...

20 marca 2013

od redakcji: list do czytelników


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy,
z nieskrywaną przyjemnością witamy Was na portalu kulturalnym Kulturnatywnie.pl!

Karolina Pastor | 20 marca 2013

językowi sami swoi

Wydawać by się mogło, że tłuste lata mimetyzmu już dawno przeminęły. Dziś korzystamy z zupełnie innych środków wyrazu (stawiamy przecież na ogólnie pojmowany indywidualizm), a za kluczowe słowo w tym stwierdzeniu uznać należałoby właśnie ową inność. Nieraz siłujemy się, by jak najdokładniej odbiec od wszystkiego, co uznajemy za znane i lubiane, po to, by zyskać miano nowatorskich. Taką tendencję obserwujemy niemal we wszystkich sferach naszego życia: począwszy od kontaktów międzyludzkich, przez sztukę, na decyzjach w pracy i w szkole skończywszy.

Magdalena Pawłowska | 20 marca 2013

jak historię wibratora zamienić w komedię romantyczną

Historia niejedno ma imię, szczególnie jeśli pomyślimy o filmach historycznych. Ich twórcy przenoszą nas w różne epoki: od ery kamienia łupanego po współczesność. Pomagają zapoznać się z najważniejszymi wydarzeniami w dziejach ludzkości. Od czasu do czasu wybierają jednak temat, który nie ma szans zagościć na szkolnych lekcjach historii.

Paweł Gładysz | 20 marca 2013

wprowadzenie | po obu stronach lustra

Gdzie znajduje się granica między filmem a rzeczywistością? Tam, gdzie sami ją postawimy.

Agnieszka Szypulska | 20 marca 2013

o cholera, czyli zbawienne skutki oglądania telewizji

Patrzę na świat i się dziwię.
Telewizor obok mnie gra bardzo kolorowo, akurat ustawiony jest na najbardziej fantastyczną stację świata. Nie pamiętam, zamiast czego kanał TLC pojawił się w moim dekoderze, ale jakimś dziwnym trafem znalazł się on wśród trzydziestu pięciu ulubionych programów, które oglądamy z całą rodziną.

Paweł Gładysz | 20 marca 2013

festiwal człowieczeństwa

9 września za pośrednictwem telewizji widzowie na całym świecie brali udział w spektakularnej ceremonii zamknięcia Igrzysk Paraolimpijskich w Londynie. Kanał Channel 4 zgromadził przed ekranami 7,7 miliona ludzi w samej tylko Wielkiej Brytanii. W Polsce tej eksplozji barw i karnawału jasnej strony człowieczeństwa nie obejrzał w tym czasie nikt.

Karolina Pastor | 20 marca 2013

cnota młodego humanisty

Jeśli na słowo matematyka reagujesz dość gwałtownie i twierdzisz, że wolisz polski, to z całą pewnością okrzyknięty zostaniesz humanistą. Ale nie martw się, nikt cię nie spyta, kiedy po raz ostatni przeczytałeś jakąś książkę, nikt też nie będzie wymagać, byś wykazał się znajomością podstaw filozofii lub umiał języki obce. Twoja wiedza ogólna nie ma żadnego znaczenia – jesteś umysłem humanistycznym i basta! To nic, że Jan Kochanowski zapewne przewraca się w grobie ze wzburzenia.

Katarzyna Osior | 20 marca 2013

współczesna sztuka zaangażowana

Prawda. Ooo tak, wielkie słowo. Sprawa najwyższej wagi. O prawdę się walczyło, za prawdę się umierało. Prawda wyzwala, oczyszcza, ratuje, pomaga żyć. A gdyby tak zespolić ją ze sztuką? Jestże to szlachetny, piękny, wzniosły związek? Jest, a jakże! Rzesze artystów gotowe są oddać za niego swe wrażliwe dusze i złożyć je na ołtarzu emocjonalnych uniesień.

Piotr Majchrzak | 20 marca 2013

a może tak w teatrze przy piwku?

Być może tytuł tego tekstu jest prowokujący, być może dla niektórych zbyt postpostmodernistyczny. Dla mnie, teatralnego widza, raczej regularnie uczęszczającego na teatralne sceny i zasiadającego wśród jakże różnorodnej widowni, bardzo ciekawy i godny przemyślenia, a także pobudzający do refleksji. Cóż więc zachęciło mnie do takich oto rozważań oprócz – rzecz jasna – piwka i teatru w ogóle? Wizyta na spektaklu W kręgu namiętności – Tango Piazzola na Scenie Letniej Teatru Miejskiego w Gdyni.

Piotr Wróblewski | 20 marca 2013

polish music industry

Jak zrobić przebój? To proste. Wystarczy, żeby dobrze brzmiało. Układamy słowa, szukamy prostych rymów. Melodia pojawia się sama. Prosto, ładnie i przyjemnie. Tym można podbić świat muzyczny, wystarczy po angielsku – i tak nikt nie zrozumie. Po co w takim razie pisać teksty i śpiewać po polsku?

Magdalena Pawłowska | 20 marca 2013

historia i film - romans wszech czasów

Świat bez kłamstwa. Bezużyteczność wyobraźni i fantazji. Ludzie tylko prawdomówni. Literatura tylko historyczna. Filmy też tylko historyczne, i to bez epickiego rozmachu, bez wątków romansowych, bez barwnej scenografii i kostiumów. Zamiast tego wszystkiego – jeden jedyny mężczyzna, wykładający historię.

Karolina Pastor | 20 marca 2013

supersiła superwyrazów

Wiadomo, że za pomocą słowa wyrazić można niemal wszystko. W słowniku odnajdziemy wiele określeń opisujących takie uczucia jak strach, zdenerwowanie, złość czy radość. Szczególnie odzwierciedlenie tej ostatniej emocji wiąże się z możliwością czerpania z dobrodziejstw synonimii. Mimo że w naszym idiolekcie wciąż występują słowa dość neutralne (głównie te, z którymi zapoznaliśmy się najwcześniej), to  nadal szukamy nowości.

Magdalena Pawłowska | 20 marca 2013

jak słowo pisane zamienić w obraz filmowy - o "factotum" bukowskiego

Faktotum to określenie człowieka, który nie pogardzi żadną pracą i podejmie się każdego powierzonego mu zadania. Jest to również tytuł powieści Charlesa Bukowskiego oraz filmu zrealizowanego na jej podstawie. I właśnie ten film będzie w centrum naszego zainteresowania jako jeden z najlepszych przykładów związku kina z literaturą, ponieważ ukazuje go na wielu różnych płaszczyznach.

Karolina Pastor | 20 marca 2013

kobiety nie gęsi, swój język mają

Minister niejedno ma imię – można by stwierdzić po wysłuchaniu orędzia członkini obecnego rządu. Z jednej strony stara, dobra pani minister wydaje się nikogo nie razić. Z drugiej zaś – okazuje się, że są i ci, którzy preferują formę osobową ministra, choćby i sami do tego stanowiska nie pretendowali.

Magdalena Pawłowska | 20 marca 2013

literatura i film - romans rodem z powieści (niekoniecznie romantycznej)

Kaliope, Klio, Erato, Euterpe, Melpomene, Polihymnia, Talia, Terpsychora, Urania. Oto wdzięczne imiona jeszcze wdzięczniejszych muz greckich. Cóż te niewiasty wspólnego mają z filmem?