Twoje uwagi
DO GÓRY
O nas
Redakcja
Kontakt

prime time

Paweł Gładysz | 04 marca 2015

kino należy do ludzi

Każdy zgodzi się, że rekordowa liczba nominacji dla polskich artystów – Pawła Pawlikowskiego (reżyseria), Łukasza Żala i Ryszarda Lenczewskiego (zdjęcia) za Idę, Anety Kopacz za Joannę, Tomasza Śliwińskiego i Macieja Ślesickiego za Naszą klątwę oraz Anny Biedrzyckiej-Shepard za ponad 2000 ręcznie wykonanych strojów użytych w superprodukcji Czarownica (wartych w sumie 200 milionów dolarów!) – sama w sobie jest już nobilitacją.

Paweł Gładysz | 14 lutego 2015

muzyka ma znaczenie

Jak niebo w piosence zespołu Coldplay pełne jest gwiazd, tak wyjątkowo rozgwieżdżona była tegoroczna, 57. gala rozdania nagród Grammy. A ponieważ wszystkie muzyczne galaktyki zgrupowały się wokół Sama Smitha, również moja krótka relacja podda się jego przyciąganiu. W jaki sposób zatem tym razem celebrowano święto niezaprzeczalnej i wiecznie żywej siły muzyki?

Paweł Gładysz | 22 lipca 2014

radość w barwach brazylii

Brazylia po raz drugi od 1950 roku stała się mekką piłki nożnej, do której zmierzali pielgrzymi-kibice z całego globu, kolorowi od farb i różnobarwnych szalików. Pod względem zajmowanej powierzchni jest ona piątym państwem świata – największym w Ameryce Południowej, bo zajmującym prawie połowę kontynentu. Wszystko tam okazuje się ogromne: lasy równikowe, karnawał, mundial, biznes, zaludnienie, radość. W odniesieniu do 203 milionów mieszkańców również problemy społeczne tego kraju należą do największych.

Paweł Gładysz | 31 marca 2014

oscarowi wyostrzył się dowcip

Ani ci zgromadzeni przed ekranami telewizorów, ani ci, którzy skąpani w blasku reflektorów i fleszy aparatów fotograficznych przechadzali się po czerwonym dywanie rozciągniętym przed Dolby Theatre w Los Angeles, nie spodziewali się, że wydarzenia oscarowego wieczoru 2 marca 2014 roku pobiją aż tyle rekordów: od najczęściej udostępnianego na Twitterze zdjęcia po liczbę widzów. Tak właśnie kończy się zapraszanie Ellen…

Paweł Gładysz | 19 września 2013

żółte lwy

Jestem w szoku i czuję wstyd, choć sam się sobie dziwię, bo przecież niczego niezwykłego tutaj nie odkryję. Po sześciu dniach uczestnictwa w pokazach 38. Gdynia – Festiwalu Filmowego, po obejrzeniu filmów, które wyprodukowano w polskim przemyśle filmowym przez ostatni rok, po wielu przeczytanych, wysłuchanych i przeanalizowanych wywiadach z twórcami i znawcami skonfrontowałem swoje przemyślenia z opiniami innych ludzi. Żałuję.

Paweł Gładysz | 25 lipca 2013

truskawki z bitą śmietaną

Są tylko cztery turnieje tenisowe, które wynoszą gracza na wyżyny prestiżu: Australian Open, Roland Garros, US Open i Wimbledon. Spośród gier Wielkiego Szlema to właśnie ostatnie z wymienionych rozgrywek, uważane za nieoficjalne mistrzostwa świata na kortach trawiastych, zapewniają zwycięzcy największy splendor. Najciekawsze jednak kryje się gdzieś poza obrazem wychwytywanym przez kamery. Zajrzyjmy tam, a poczujemy ducha dawnej Anglii!

Paweł Gładysz | 22 lipca 2013

po złote runo do cannes

Orężem się wojuje, a złotem zwycięża – palmę, też złotą. To oczywiście przenośnia, choć przeglądając w ciągu dwóch ostatnich miesięcy artykuły na temat canneńskiego festiwalu, trudno oprzeć się wrażeniu, że nie wszystko złoto, co się świeci, choć świeci się pierwszorzędnie. Zanim jednak zabiorę w tej sprawie głos, spójrzmy wstecz.

Paweł Gładysz | 04 kwietnia 2013

współbrzmienie

Siadam przed komputerem i włączam 55. galę rozdania nagród Grammy, galę już dzień później oficjalnie uznaną przez prasę za wyjątkową (jak zresztą mówi się o każdej co roku). Oglądam ją jednak od początku do końca na bezdechu i znajduję przynajmniej kilka powodów, dla których wyróżnia się ona spośród pięćdziesięciu czterech poprzednich oraz dla których warto przybliżyć polskiemu odbiorcy złote gramofony właśnie w tym roku.

Paweł Gładysz | 20 marca 2013

festiwal człowieczeństwa

9 września za pośrednictwem telewizji widzowie na całym świecie brali udział w spektakularnej ceremonii zamknięcia Igrzysk Paraolimpijskich w Londynie. Kanał Channel 4 zgromadził przed ekranami 7,7 miliona ludzi w samej tylko Wielkiej Brytanii. W Polsce tej eksplozji barw i karnawału jasnej strony człowieczeństwa nie obejrzał w tym czasie nikt.