Twoje uwagi
DO GÓRY
O nas
Redakcja
Kontakt

dziesięć kochanek filmu

Magdalena Pawłowska | 25 stycznia 2015

Jak superbohaterski blockbuster zmienić w artystyczny geniusz

W ubiegły piątek swoją polską premierę miał film Alejandra Iñárritu Birdman. Za niespełna miesiąc walczyć on będzie o dziewięć oscarowych statuetek (w tym za najlepszy film), a już teraz czeka na Wasze nominacje do nagród za najznakomitszy obraz, jaki ostatnio widzieliście – i ma spore szanse wygrać w niejednej kategorii.

Magdalena Pawłowska | 22 grudnia 2014

film i film - romans narcystyczny

Nareszcie nadszedł ten uroczysty moment, w którym Szanowni Czytelnicy oraz autorka niniejszych słów podejmą wspólną refleksję nad tematem zawartym w ostatnim już rozdziale cyklu Dziesięć Kochanek Filmu. Będzie to część wyjątkowa nie tylko ze względu na funkcję epilogową oraz – standardowo – gloryfikację kolejnej Muzy, lecz także dzięki elementom autotematyzmu i podejściu do tematyki ponad podziałami.

Magdalena Pawłowska | 17 listopada 2014

jak kosmiczną wyprawę zmienić w nerdowski orgazm

Pora na recenzję pod patronatem Uranii perfekcyjnie zeszła się z czasem, w którym w kinach króluje hit science fiction Interstellar. Temat tego artykułu nie mógł zatem być inny – Christopher Nolan nie pozostawił mi wyboru.

Magdalena Pawłowska | 23 października 2014

science fiction i film - romans nie z tego świata

Urania, jako dziewiąta z cór Dzeusa, ostatnia starogrecka Muza, wciąż dostarcza nam sporej frajdy. Grubo ponad dwadzieścia wieków temu opiekowała się wszystkimi amatorami astronomii i geometrii, dzisiaj zaś pod swe opiekuńcze ramiona wzięła… geeków, nerdów i całą resztę zafascynowaną gatunkiem science fiction.

Magdalena Pawłowska | 29 września 2014

Jak kręcenie tyłkiem zmienić w ostateczną rozrywkę dla kobiet

Gdy nadszedł czas pisania tanecznej recenzji ku chwale Terpsychory, opadły mnie wątpliwości poniekąd natury moralnej: być profesjonalistką czy pozwolić sobie na luzacki wybryk. Udało mi się chyba przecież dobitnie zaznaczyć w poprzednim tekście, że nie po drodze mi z ósmą Muzą, taniec to nie mój żywioł, a co za tym idzie, filmy o tańcu nie są na mojej liście kinomaniaka priorytetem. Jako że brak obecnie w kinach premier z pląsami w roli głównej, byłam zmuszona wybrać jakiś starszy film i nadrobić zaległości. Jako pierwsza przyszła mi na myśl Pina – wtedy jednak musiałabym pisać na poważnie o poważnym filmie, opowiadającym o poważnej artystce i jej poważnych dokonaniach. Na szczęście moja uwaga została przypadkiem skierowana w zupełnie inną stronę…

Magdalena Pawłowska | 29 sierpnia 2014

film i taniec - romans dynamiczny

Taniec – dla mnie osobiście doświadczenie bardzo przykre, a zapewne jeszcze gorsze dla świadków moich nielicznych występów. Dla bardzo wielu jednak taniec to wolność, to sposób na wyrażanie siebie, pasja, bunt wobec wszelkich ograniczeń. Właśnie nad nimi czuwa Terpsychora – Muza opiekująca się wszystkimi, którzy bez poruszania ciałem w rytm muzyki nie wyobrażają sobie życia. Dzisiaj więc przede mną jako tanecznym laikiem stoi ciężkie zadanie przeniesienia siebie i czytelników do filmowego świata podrygów, pląsów, tańców i wygibasów...

Magdalena Pawłowska | 18 lipca 2014

jak prawdziwą makabrę zamienić w komedię

Główną rolą komedii jest zapewnianie odbiorcom rozrywki, uciechy, radości. Ale w ramach tego gatunku powstają także całe grupy filmów i spektakli, których przekaz nie jest tak jednoznaczny. Dobrym tego przykładem jest czarna komedia, łącząca elementy humorystyczne z makabrycznymi.

Magdalena Pawłowska | 09 czerwca 2014

film i komedia - romans nie do końca poważny

Kilku bohaterkom cyklu Dziesięć kochanek Filmu opornie szło przenoszenie ich zainteresowań do świata filmu. Trzeba było się nieco pogimnastykować, aby z poezji lirycznej i gry na flecie zrobić muzykę, z poezji chóralnej i pantomimy – musical, a poezję epicką, retorykę i filozofię zespolić w literaturę. Jednak siódma z kolei siostra mieszkanek Olimpu, o słodko brzmiącym imieniu Talia, nie będzie sprawiać podobnych problemów. Otoczyła ona bowiem swą opieką komedię, która z antycznej tradycji teatralnej przeniosła się do sfery kinematografii i przeobraziła w jeden z najważniejszych gatunków filmowych.

Magdalena Pawłowska | 30 maja 2014

jak próbę teatralną zmienić w walkę płci

W 1870 roku Leopold von Sacher-Masoch (od jego nazwiska powstało słowo „masochizm”) napisał powieść z wątkami autobiograficznymi pt. Wenus w futrze. Powieść ta, jako obraz skomplikowanych relacji damsko-męskich, jest źródłem inspiracji dla wielu artystów z różnych dziedzin, między innymi dla zespołu Lou Reeda The Velvet Underground (mowa o Venus in Furs, piosence z ich debiutanckiej płyty), dla Guida Crepaxa – twórcy komiksów z pogranicza erotyki i pornografii, dla scenarzysty teatralnego Davida Ivesa (autora uwspółcześnionej wersji przeznaczonej na deski sceniczne) oraz dla Romana Polańskiego – naszego rodaka i wybitnego reżysera filmowego. To właśnie dzieło tego ostatniego będzie dziś obiektem naszego zainteresowania.

Magdalena Pawłowska | 03 lutego 2014

teatr i film - romans kazirodczy

Aktorstwo, reżyseria, scenariusz, kostiumy, scenografia, publiczność – są to aspekty wspólne dla filmu i teatru. Te dwie dziedziny sztuki są sobie bardzo bliskie, wiążą je wręcz siostrzane relacje. Twórcy filmowi  często jednak fantazjują na temat teatru, fantazjują o Polihymnii. Szósta już z kolei Muza w czasach antycznych patronowała pantomimie i poezji chóralnej, natomiast współcześnie zmieniła odrobinę swoje kwalifikacje i na potrzeby cyklu o Dziesięciu kochankach filmu występuje jako opiekunka teatru właśnie.

Magdalena Pawłowska | 23 stycznia 2014

Jak mieszankę fabuły i koncertu zmienić w wizytówkę zespołu

Istnieją na świecie zjawiska, wydarzenia, ludzie, których nikomu nie trzeba przedstawiać. Niewątpliwie do tego kręgu należy Metallica. Nazwę zespołu zna każdy, prawie każdy mógłby zanucić Nothing Else Matters, zdecydowany numer jeden wśród ich piosenek, jeśli chodzi o popularność. Metallica to żywa legenda – nikt tego nie zakwestionuje. Ale czy takie miano niesie ze sobą powód do dumy, czy może jest przyczyną dodatkowych kłopotów? To już kwestia dyskusyjna.

Magdalena Pawłowska | 23 września 2013

musical i film - romans spektakularny

Po rozwinięciu tragedii greckiej i sztuki śpiewu w dialog, grę ruchem (w szczególności tańcem) oraz piosenkę otrzymamy proste skojarzenie Melpomeny z musicalem. Obecnie gatunek ten nie należy jednak do najpopularniejszych. Czyżby piąta w naszym zestawieniu Muza zaniedbała swoje obowiązki i pozwoliła podopiecznemu odejść w filmowy niebyt?

Magdalena Pawłowska | 05 sierpnia 2013

jak koncertowe szaleństwo zmienić w filmową improwizację

Lato jest bezsprzecznie czasem słońca, plaży, odpoczynku i beztroski, ale nie można zapominać o tym, że to również gorący okres muzyczny ze względu na liczne koncerty i festiwale. Ponieważ dostarczają one wrażeń, które obfitują w mnóstwo dźwięków, kolorów, zapachów i innych szaleństw, pewna ekipa postanowiła przenieść je na ekran. Właściwie to dokonała czegoś większego – przeniosła studio filmowe na teren festiwalu!

Magdalena Pawłowska | 01 lipca 2013

muzyka i film - romans trafiający przez uszy do serca

Euterpe to jedna z Muz, która nie daje się łatwo wpisać w skonstruowany przeze mnie schemat. Nie można bowiem powiedzieć, że poezja liryczna i gra na flecie są modnymi dziś zajęciami, a jeśli nawet jest inaczej, to skala ich popularności na pewno nie przypomina starożytnego poziomu. Niegdyś otaczała je aura boskiej opieki, zagwarantowana właśnie przez Euterpe. Współcześnie to już raczej relikty przeszłości, istniejące albo w kulturze niekomercyjnej, albo jedynie w sferze teorii. Jednakże połączenie tych dwóch kategorii sztuki – gry na instrumencie oraz śpiewu (poezja antyczna to poezja meliczna, śpiewana przy akompaniamencie liry przez aoidów) daje nam dziedzinę wciąż obecną w naszym życiu, nieodłącznie związaną z codziennością, nieodłącznie związaną z filmem: muzykę.

Magdalena Pawłowska | 23 maja 2013

jak tragedię łóżkową zamienić w komedię miłosną

Hugh Laurie. Któż o tym Panu nie słyszał! Dla szerszej publiczności, nieprzywiązującej wagi do nazwisk aktorów wcielających się w ich ulubieńców, to po prostu doktor House. W rzeczywistości jednak jest on kimś więcej niż tylko gburowatym medykiem wymagającym nieustającej opieki lekarskiej. To wręcz człowiek renesansu o niezwykle barwnych zainteresowaniach, które przekładają się na wiele nietuzinkowych i bardzo zróżnicowanych inicjatyw.

Magdalena Pawłowska | 21 marca 2013

miłość i film - metaromans w historii kina

Ach, słodka Erato... W czasach, kiedy Grecy stanowili najmądrzejszy i najpotężniejszy naród na świecie, to ją wybrano na patronkę poezji miłosnej. Z pewnością była to zapracowana Muza! Przecież miłość, obok może dwóch czy trzech innych pomysłów, to najpopularniejszy temat, który przychodzi na myśl artystom od zarania sztuki. A kiedy głowy bardziej lub mniej uzdolnionych twórczo jednostek wypełnione są namiętnością, wszystko może się zdarzyć...

Magdalena Pawłowska | 20 marca 2013

jak historię wibratora zamienić w komedię romantyczną

Historia niejedno ma imię, szczególnie jeśli pomyślimy o filmach historycznych. Ich twórcy przenoszą nas w różne epoki: od ery kamienia łupanego po współczesność. Pomagają zapoznać się z najważniejszymi wydarzeniami w dziejach ludzkości. Od czasu do czasu wybierają jednak temat, który nie ma szans zagościć na szkolnych lekcjach historii.

Magdalena Pawłowska | 20 marca 2013

historia i film - romans wszech czasów

Świat bez kłamstwa. Bezużyteczność wyobraźni i fantazji. Ludzie tylko prawdomówni. Literatura tylko historyczna. Filmy też tylko historyczne, i to bez epickiego rozmachu, bez wątków romansowych, bez barwnej scenografii i kostiumów. Zamiast tego wszystkiego – jeden jedyny mężczyzna, wykładający historię.

Magdalena Pawłowska | 20 marca 2013

jak słowo pisane zamienić w obraz filmowy - o "factotum" bukowskiego

Faktotum to określenie człowieka, który nie pogardzi żadną pracą i podejmie się każdego powierzonego mu zadania. Jest to również tytuł powieści Charlesa Bukowskiego oraz filmu zrealizowanego na jej podstawie. I właśnie ten film będzie w centrum naszego zainteresowania jako jeden z najlepszych przykładów związku kina z literaturą, ponieważ ukazuje go na wielu różnych płaszczyznach.

Magdalena Pawłowska | 20 marca 2013

literatura i film - romans rodem z powieści (niekoniecznie romantycznej)

Kaliope, Klio, Erato, Euterpe, Melpomene, Polihymnia, Talia, Terpsychora, Urania. Oto wdzięczne imiona jeszcze wdzięczniejszych muz greckich. Cóż te niewiasty wspólnego mają z filmem?