Twoje uwagi
DO GÓRY
O nas
Redakcja
Kontakt

impresje

Antoni Kaja | 22 maja 2015

Śnieżka na Manhattanie, czyli baśń postmodernistyczna

Współczesność wygoniła je z chatek z piernika, warownych zamków, leśnej głuszy, magicznych krain i zaczarowanych lamp. Stwierdzono, że są zbyt archaiczne, że przyda im się swoisty lifting, bo teraz odbiorca szuka czegoś świeżego, szokująco odmiennego. A potem wrzucono je w sam środek cywilizacji, w samo serce bezwzględnego świata ludzi – bohaterów ramię w ramię z łotrami, jako barwne wytwory różnych kultur oraz okresów. Zmuszono do radzenia sobie w warunkach, do których absolutnie nie były przygotowane. Baśnie wylęgły na ulice i – jak czas pokazał – radzą sobie tam doprawdy znakomicie.

Agnieszka Szypulska | 15 maja 2015

na ulicach rewolucja

Kiedy duża grupa ludzi na coś się nie zgadza, a wszystkie legalne i pokojowe środki zostały wykorzystane, kolejnym krokiem, który można podjąć, jest wyjście na ulicę. Mamy całkiem długą historię takich protestów i jeśli ktoś chce wierzyć, że to jedynie historia, grubo się myli.

Agnieszka Szypulska | 06 maja 2015

jak działa architektura?

Kto może powiedzieć, że zna się na architekturze? Ten, kto wie, gdzie postawić kolumnę, żeby cała konstrukcja się nie zawaliła, czy ten, kto umie całą tę konstrukcję zinterpretować? Według Witolda Rybczyńskiego – każdy. Każdy, kto tylko pała miłością do brył i detali.

Antoni Kaja | 18 marca 2015

i jeszcze jedno o gaimanie

Przyszła pora na coś, co planowałem i zapowiadałem już jakiś czas temu – przybliżę Wam wszystkie pozostałe artystyczne dokonania Neila Gaimana. Pisałem już szczegółowo o Nigdziebądź oraz (razem z Magdą Pawłowską) o komiksach Brytyjczyka, jednak wciąż zostało parę rzeczy do dopowiedzenia. Przede wszystkim dotyczą one dorobku literackiego pisarza, który w Polsce możemy poznać niemalże w całości, jako że każde jego nowe dzieło trafia do nas – nakładem wydawnictwa MAG – stosunkowo krótko po swojej premierze. Ale fantasta z Wysp jest kimś o wiele więcej niż jedynie literatem...

Agnieszka Szypulska | 11 lutego 2015

architektura uwodzenia

O Hiszpanii nie wiem zbyt wiele. Znam kilka stereotypów i wiem, że uwielbiają sjestę. Wiem też, że kraj jest podzielony na różne regiony, że w zasadzie mówi się tam dwoma równorzędnymi językami. Ale jakby ktoś zapytał mnie o jakieś szczegóły, nie miałabym nic a nic do powiedzenia. No, chyba że temat zszedłby na jeden z najbardziej znanych procesów we współczesnym ruchu rewitalizacji miast: efekt Bilbao.

Antoni Kaja | 19 grudnia 2014

Planta carnivora

Matka natura od zawsze dostarczała mnóstwa inspiracji różnego rodzaju twórcom. Działo się tak głównie ze względu na jej jakże niesłychaną złożoność – bezlik i różnorodność zachodzących w niej zjawisk, istniejących ekosystemów wraz z żyjącymi w nich niesamowitymi organizmami, a także z powodu jej piękna oraz natury wieczyście niezłamanej enigmy. Poza bezpiecznym azylem cywilizacji nic nie jest zupełnie oczywiste. Dla przykładu: logika podpowiadałaby, iż wszystkie rośliny odżywiają się tylko za pomocą fotosyntezy. Istnieją jednak fascynujące wyjątki od tej reguły, które preferują pokarm o wiele bogatszy w białko.

Antoni Kaja | 08 grudnia 2014

sam przeciw wszystkim

Od zarania dziejów ludzkość dąży ku pełnej integracji. Metody wykorzystywane w tym celu bywają diametralnie różne: od łagodnej (niekiedy podprogowej) perswazji aż po brutalną siłę. Agitacje, podboje, przymusowe nawrócenia, rewolucje, wojny – wszystko to zawsze służy jednemu, a mianowicie narzuceniu innym (w sposób niekoniecznie oczywisty) własnej woli, zestawu norm, który uważa się w danej chwili za najwłaściwszy, może nawet jedyny słuszny.

Agnieszka Szypulska | 05 grudnia 2014

perła północy

Nietrudno dziś zauważyć, że panuje moda na przedwojenną Warszawę. Mieszkający tu z dziada pradziada mogą zapytać babcie, dziadków, wujków i ciocie o to, jak było w tym mieście przed jego niemal całkowitym zniszczeniem. Jednak nie każdy ma szansę to zrobić, bo ludzie, no cóż, umierają zawsze nieco za wcześnie, pozostawiając po sobie mało odpowiedzi i mnóstwo pytań. A te najczęściej rodzą się za późno.

Katarzyna Osior | 24 listopada 2014

szok? a co to takiego?

Czy Wy również odnosicie wrażenie, że coraz częściej jesteśmy czymś zszokowani? Nagłówki gazet krzyczą do nas: „Szok i niedowierzanie”, „Masakra”, „Nie do pomyślenia”… Językowy obraz takiego świata jawi się niezmiernie dramatycznie, tylko czy wspomniany dramatyzm rzeczywiście nam towarzyszy? Bynajmniej. Nie jestem przekonana, czy słowo „szok” nie znaczy dla nas mniej niż „wieszak” albo „krzesło”. Więcej nawet: czy zamiast przerażać, zwyczajnie nas nie śmieszy.

Paweł Gładysz | 21 listopada 2014

nie | porozumienie

WNĘTRZE. SKLEP – DZIEŃ
Najzwyklejszy sklep spożywczy w czeskiej Pradze, lato. ANKA – turystka - kupuje butelkę wody i trzy bułki, które leżą na ladzie zapakowane w siatkę. Płaci 18 koron. Nie zna ani słowa po czesku, więc nadrabia nerwowym entuzjazmem.

Witold Dąbrowski | 08 listopada 2014

od bauhausu do zamka błyskawicznego

B jak Bauhaus – czyli inaczej Alfabet współczesności – to zbiór krótkich, luźnych esejów, opowiadających o różnych obliczach współczesnego dizajnu. Autor publikacji, brytyjski krytyk Deyan Sudjic, dyrektor Design Museum w Londynie, bardzo swobodnie i całkiem sprawnie kreuje subiektywną listę zjawisk, które w jego odczuciu odmieniły oblicze świata oraz ukształtowały naszą współczesność – a w każdym razie jej wizualną sferę.

Antoni Kaja | 05 listopada 2014

Promocja na ostro

Oto krótki przepis na pieprzną kampanię: weź całe mnóstwo małych pikantnych papryczek – takich, co to pozostawią na języku posmak, o którym trudno będzie zapomnieć.

Witold Dąbrowski | 24 października 2014

kosmos na zachętę

Tym razem, wyjątkowo, krótka refleksja prosto z galerii, kilka przemyśleń dotyczących niedawno zakończonej, bardzo – moim zdaniem – udanej wystawy w Zachęcie.

Kosmos, bo o niej mowa, to próba ukazania wpływu nauki i techniki lat 50. na obraz ówczesnej kultury: sztuki, literatury czy architektury i urbanistyki. Wyścig zbrojeń, podbijanie kosmosu, rozwój komputerów, transplantologii, nowoczesne architektura i budownictwo, cybernetyka – wszystkie te zagadnienia, tak charakterystyczne dla lat 50. i 60.spowodowały rozwój gatunku science fiction, a także wykształcenie nowych form wyrazu w sztuce, filmie i muzyce. Twórcy wystawy pragną opowiedzieć o tym właśnie aspekcie czasów poodwilżowych w Polsce: o wpływie osiągnięć naukowych zimnej wojny na świat kultury.

Antoni Kaja | 20 października 2014

animorpha

Ludzkie postaci o cechach zwierzęcych (lub zwierzęce sylwetki obdarzone ludzką fizys, zależy jak na to spojrzeć) – motyw ten nie należy do specjalnie nowych. Wręcz przeciwnie, stanowi jeden z najstarszych w kulturze. Początkowo istniały pierwotne wierzenia animalistyczne, potem nadszedł czas egipskich bóstw o obliczach świętych stworzeń. Prawdopodobnie podobne praktyki brały się w dużej mierze z pełnego bojaźni szacunku do nieokiełznanej natury, która zdawała się posiadać przerażającą moc oraz własną duszę. Dopiero dużo później zabiegu antropomorfizacji zaczęto używać w bardziej przyziemnym celu: aby opowiadać bajki.

Agnieszka Szypulska | 17 października 2014

Pozytywne skutki kłótni? A i owszem!

Miasto żywe to miasto zmieniające się. Ta przemiana następuje bez ustanku od początku jego istnienia. Kiedy opada energia zmieniająca, przekształcająca przestrzeń i jej użytkowników, miasto umiera.

Paweł Gładysz | 06 października 2014

jeszcze nie | już

WNĘTRZE. LABORATORIUM CHEMICZNE – DZIEŃ

Miareczkowanie: kropla bezbarwnego roztworu wpada z zakraplacza do kolby znajdującej się poniżej. Roztwór w kolbie ma barwę malinową.

Antoni Kaja | 03 października 2014

bestia wewnątrz

Tę historię znają prawie wszyscy: oto ambitny naukowiec, pchany żądzą dokonania przełomowego odkrycia w swej dziedzinie, postanawia eksperymentować na sobie i tak rodzi się… jego mordercze alter ego. W swojej słynnej powieści o doktorze Jekyllu i panu Hydzie, napisanej w latach 80. XIX wieku, Robert Louis Stevenson nie tylko wprowadził do kultury niezwykle popularny motyw (o czym za chwilę), lecz także pokazał pierwotny lęk istoty ludzkiej, którą niepokoi jej ukryta skłonność do czynienia zła, druga, amoralna natura.

Agnieszka Szypulska | 10 września 2014

faktem jest, że istnieje mit

Istnieje wiele sposobów na podkreślenie autentyczności danej historii: od najprostszego i dosłownego zapewnienia, że historia jest oparta na faktach do szeregu mniej lub bardziej dyskretnych zabiegów uwiarygadniających. Okazuje się jednak, że historii nie trzeba dodatkowo ufikcyjniać, gdy można dokonać odpowiedniej selekcji materiału źródłowego.

Paweł Gładysz | 03 września 2014

mit | fakt

PLENER. LAGUNA MIRAMAR – NOC

W świetle księżyca iguana siedząca na kamieniu wygląda jak wycinanka z czarnego kartonu.

Zwierzę otwiera paszczę i powoli obejmuje nią księżyc.

Paweł Gładysz | 22 sierpnia 2014

muzyka | hałas

WNĘTRZE. POMIESZCZENIE – DZIEŃ  
Brak obrazu i dźwięku. Ciszę przerywają oddalające się kroki. Postać zatrzymuje się. Kroki zastępuje melodia wyłączonego telefonu dochodząca z głębi. Postać wraca. Jej ubranie ociera się o skórzany fotel, gdy ona sama układa się w nim wygodnie. Wydaje z siebie długie westchnienie świadczące o rozluźnieniu. Z lewej strony rozlega się Błękitna rapsodia George’a Gershwina.

Antoni Kaja | 15 sierpnia 2014

Phantasma domestica

Środek nocy. Poskrzypują zawiasy szafek, krzesło przesuwa się samo, znienacka trzaska futryna drzwi. Rozlega się odgłos niematerialnych kroków, potem – upiorny chichot. Czuć nagłe uderzenie chłodu…

Agnieszka Szypulska | 11 sierpnia 2014

„krytyczna sytuacja na ochocie"

Sierpień i wrzesień są dla Warszawy miesiącami, w czasie których co rok wspomina się walki końca lata 1944 roku. Powstanie Warszawskie jest naszą zbiorową traumą, która do dzisiaj odciska swoje piętno na stolicy. Bunt przeciwko okupantowi przerodził się w masakrę zarówno ludzi, jak i miasta.

Paweł Gładysz | 22 lipca 2014

radość w barwach brazylii

Brazylia po raz drugi od 1950 roku stała się mekką piłki nożnej, do której zmierzali pielgrzymi-kibice z całego globu, kolorowi od farb i różnobarwnych szalików. Pod względem zajmowanej powierzchni jest ona piątym państwem świata – największym w Ameryce Południowej, bo zajmującym prawie połowę kontynentu. Wszystko tam okazuje się ogromne: lasy równikowe, karnawał, mundial, biznes, zaludnienie, radość. W odniesieniu do 203 milionów mieszkańców również problemy społeczne tego kraju należą do największych.

Agnieszka Szypulska | 10 lipca 2014

radosna melodia miasta

Katalonia, majowy wieczór dwa lata temu. Na Plaça de Sant Roc w Sabadell ustawia się kontrabasista w czarnym fraku, a następnie zastyga w miejscu. Ma ze sobą instrument gotowy do gry.  Przechodnie spodziewają się, że muzyk jest jedną z kolejnych żywych rzeźb, które wykonają mniej lub bardziej imponujący ruch, kiedy tylko do cylindra stojącego przed nim wpadnie moneta.

Antoni Kaja | 09 lipca 2014

poczet smoków polskich

Nowa publikacja wydawnictwa BOSZ to prawdopodobnie pierwsza pozycja w pełni poświęcona tematyce rodzimych skrzydlatych bestii. Mogła więc, dzięki swej unikalności, okazać się kompendium z wszech miar wyjątkowym. I takim też jest, lecz daleko jej do doskonałości.

Antoni Kaja | 07 lipca 2014

angelus profanus

Rodowód aniołów sięga czasów bardzo odległych. Samo słowo – które do Polski przywędrowało z Czech wraz z Cyrylem i Metodym – ma korzenie perskie (angaros – ‘posłaniec’) oraz greckie (angelos – ‘zwiastun’, potem zlatynizowane)[1]. Istnieją jednak przesłanki wskazujące na to, że podobne istoty obecne były także w mitologii egipskiej czy babilońskiej. Najstarsze już wizerunki niebiańskich stworzeń charakteryzuje szczególna cecha: obecność skrzydeł. Z pewnością jest to jeden z najdłużej obecnych w kulturze motywów.

Paweł Gładysz | 01 lipca 2014

powiedzieć|milczeć

PLENER. PRZYSTANEK AUTOBUSOWY – DZIEŃ

Jest marcowe przedpołudnie, jasne i ciepłe. Na zniszczony, betonowy przystanek w zaniedbanej części dzielnicy podjeżdża autobus. Z okien od strony pasażerów widać ukruszone zadaszenie wsparte na metalowej rurze i ściany pokryte wulgarnym, chuligańskim graffiti.

Agnieszka Szypulska | 25 czerwca 2014

na północ od krańca

Gdzieś w głębokiej tundrze, w północnej Rosji, znajduje się miasto zbudowane przez tych, których polityka radziecka zmusiła do pracy w nikomu nieprzyjaznej okolicy. Do tego miasta mogą się dostać tylko obywatele rosyjscy. A jeśli ktoś z zagranicy pragnie je obejrzeć, musi postarać się nie tylko o wizę do Federacji, ale również o specjalną przepustkę. Wypełniwszy obowiązki urzędowe, podróżny ma do wyboru jeden z dwóch środków transportu: samolot albo prom. Ale nawet to może być bardzo utrudnione, gdyż niekiedy czas oczekiwania na najbliższy samolot ciągnie się tygodniami.

Antoni Kaja | 13 czerwca 2014

draco vulgaris

Co ma cztery łapy, potężne, łuskowate cielsko, błoniaste skrzydła i zieje ogniem? Odpowiedź jest dość oczywista: mowa o smoku, sztandarowym bohaterze (a raczej antybohaterze) fantastycznych opowieści.

Agnieszka Szypulska | 11 czerwca 2014

prawo do żądania

Trasa pospiesznego autobusu, którym w ciągu piętnastu minut mogę dojechać z domu do centrum Warszawy, uległa ostatnio zmianie. Korekta okazała się raczej kosmetyczna, racja – dodano jeden przystanek, i to w dodatku na żądanie. Prawda jest jednak taka, że zawsze znajdzie się ktoś, kto akurat na tym przystanku zechce wysiąść. Początkowo nieco mnie to frustrowało. Przez dodanie postoju trasa mojego autobusu różni się od trasy zwykłej linii trzema przystankami, przyspieszenie staje się zatem wyłącznie umowne. Z czasem jednak zauważyłam, jak bardzo autobus pustoszeje, ruszając z tego nieszczęsnego przystanku.

Antoni Kaja | 04 czerwca 2014

magia po literacku

Czego będziesz potrzebował: blachy wysmarowanej dobrym konceptem, iskry geniuszu, nuty nieprzewidywalności do smaku, szczypty niedopowiedzenia, odrobiny szaleństwa, sporej dawki wyobraźni, mnóstwa wytrwałości i naprawdę dużo, dużo szczęścia.

Katarzyna Osior | 19 maja 2014

polacy, czyli boże, boże, co dzień to gorzej

Polak – mieszkaniec Polski, któremu nic się nie podoba, na wszystko umie umiejętnie narzekać, wyzyskiwacz, nierób i ciamajda, głęboko wierzący, ale niepraktykujący chrześcijanin. Aby być Polakiem, musi urodzić się w Polsce, w polskiej, katolickiej rodzinie i mieć żal do życia.

Antoni Kaja | 16 maja 2014

stara legenda nie rdzewieje

Powyższy żarcik może wydawać się śmieszny, ale dla ludzi nieobeznanych z literaturą fantasy, filmami i serialami bądź światem gier tego gatunku nazwy takie jak strzyga to w zasadzie tylko zupełnie abstrakcyjne pojęcia budzące zabawne skojarzenia. „A cóż to ten dusiołek?” – spyta współczesny Polak po przeczytaniu wiersza Bolesława Leśmiana. Smutne, że całkiem istotna część naszego dziedzictwa kulturowego odchodzi w zapomnienie.

Agnieszka Szypulska | 14 maja 2014

Stanisławów – Iwano-Frankiwsk. Miasto wielu imion

Nie lubię nazywać tego podróżą życia, choć na taką może wyglądać. Prawie trzy tygodnie sierpnia zeszłego roku spędziłam na Ukrainie. Pojechałam tam z wiedzą szczątkową. W takich przypadkach satysfakcja jest niemal zawsze gwarantowana. Jeśli tylko podróżujący jest gotowy na ciągłe zaskoczenia. Nikogo pewnie nie zaskoczy to, że na zachodniej Ukrainie najbardziej zadziwiała mnie polskość ukraińskich miast.

Paweł Gładysz | 28 kwietnia 2014

zakończyć | rozpocząć

„Mick Cotter, od 20 lat właściciel legendarnego salonu fryzjerskiego «Mick the Barber» w Kilcock, był niestrudzonym działaczem społecznym. Gazety opisywały jego zakład jako «serce i duszę miasta»”, „42-letni ojciec dwójki nastoletnich dzieci został znaleziony martwy w swoim domu we wtorek rano 29 listopada 2011 roku”

Antoni Kaja | 14 kwietnia 2014

bohater wcale nie z przypadku

Popkultura nie lubi przypadku. Jest on dla niej zbyt niekontrolowany, nieprzewidywalny, a na dodatek niebezpiecznie bliski rozwiązaniu typu deux ex machina, jakby wziętym z powietrza. Dlatego też popkultura woli jak najszybciej przemienić go w przeznaczenie, nadać mu głębszy sens, uczynić z niego część większej całości. Tym praktykom zawdzięczamy zresztą niektóre znamienite osiągnięcia zarówno literatury, jak i filmu.

Agnieszka Szypulska | 10 kwietnia 2014

przypadek nie istnieje

Poszłam kiedyś na niezwykle romantyczny spacer po Saskiej Kępie, tej, co to w maju pachnie szalonym zielonym bzem. Chodziliśmy tak, bardziej zajmując się sobą niż przemierzaną drogą, aż do momentu, w którym oboje nagle uświadomiliśmy sobie, że znaleźliśmy się w miejscu zupełnie innym niż spodziewane. Wtedy przyszło olśnienie. Ulice nie muszą być równoległe ani prostopadłe.

Agnieszka Szypulska | 27 marca 2014

Miejska tajemnica. W poszukiwaniu czynnika X

Miasto to nie architektura. Miasto to nie infrastruktura. Miasto to ludzie.

Zima w mieście jest wyczerpująca, prawdopodobnie tak jak wszędzie. Tegoroczna wyjątkowo dała mi w kość, wysysając wszystkie chęci – nie ważne, czy dobre, czy złe. Dlatego każde spotkanie z entuzjazmem, szczególnie niekrytym, mnie zawstydza. Niedawno, kiedy zaczęłam werbalizować swój podziw dla sił jednego z moich rozmówców, zeszliśmy z tematu entuzjazmu na jego brak. Zaczęliśmy analizować, na czym polega mój problem, co mnie tak naprawdę blokuje. Najlepszą, a przynajmniej najczęściej stosowaną taktyką w takich wypadkach jest próba powrotu do tego, co sprawia przyjemność, co jest pasją. Dla mnie to miasto. Ale miasto jako idea? Jako praktyka? Jako stan umysłu? Trudno powiedzieć.

Katarzyna Osior | 24 marca 2014

re: język w normie

Moja serdeczna redakcyjna koleżanka Karolina Pastor przyjrzała się ostatnio sposobom wykorzystywania normy językowej przez użytkowników polszczyzny. Ambitne to zadanie, choć możliwe do wykonania, jak zresztą udowodniła autorka. Karolina postawiła jednak wiele pytań – na tyle ważnych, że nie sposób pozostawić ich bez próby odpowiedzi. Wygląda na to, że teraz pora na mój językowy ruch.

Antoni Kaja | 13 marca 2014

rzeczywistość ma warstwy

Za polską fantastyką kryje się wiele więcej niż stary wyga Andrzej Sapkowski i jego „Saga o wiedźminie”. Polskie science fiction nie umarło wraz ze śmiercią Stanisława Lema oraz Janusza A. Zajdla. Bynajmniej. Możemy się poszczycić silną grupą wyjątkowych twórców, którzy może jeszcze nie zostali docenieni na skalę światową, ale stanowczo na to zasługują.

Paweł Gładysz | 27 lutego 2014

moc | niemoc

WNĘTRZE. SYPIALNIA ADAMA – NOC

Bezkresna, jasna przestrzeń, błękitne niebo. Horyzont wyznaczony przez nieskończenie rozległą posadzkę z białego marmuru.

ADAM biegnie przed siebie ile sił w nogach. Goni go stado wściekłych tygrysów, ale on czuje w tej chwili jedynie rozbawienie. Nie potrafi powstrzymać śmiechu i narastającej ciekawości.

Agnieszka Szypulska | 24 lutego 2014

sny o potędze. polska modernizacja

Jest w Warszawie kilka miejsc, w których ludzie się spotykają. Niektóre znajdują się tuż przy przecięciu ważnych szlaków komunikacyjnych, inne dokładnie między nimi. Ale zawsze w pewnym stopniu chodzi o komunikację.

Antoni Kaja | 19 lutego 2014

senna jawa, jawny sen

Otwierasz oczy, budzisz się, ale czujesz, że coś jest nie tak. Jakiś nieuchwytny szczegół nie pasuje do całości... Niepokój się nasila. Czy to tylko paranoja? A może wcale się nie obudziłeś? Może to jedynie złożony koszmar, przerażający tym bardziej ze względu na swoje podobieństwo do prawdziwego świata? Jak to sprawdzić? Nie masz przy sobie bączka rodem z Incepcji. Liczysz palce u rąk, próbujesz przeczytać tytuł książki leżącej tuż obok... Ale co jeśli granica między krainą nocnych mar a rzeczywistością zatarła się bądź zupełnie zniknęła? Co jeśli dawne reguły nie mają już zastosowania?...

Agnieszka Szypulska | 27 stycznia 2014

miasta marzeń. przypadek stołeczny

Mieszkam w Warszawie. W mieście, do którego corocznie przyjeżdża kilka tysięcy młodych Polaków myślących, że jeśli szukać pracy, to najlepiej tutaj. Pojechałam do Brukseli, gdzie chłopak starszy o kilka lat powiedział mi, że to takie samo miasto, lecz na inną skalę: miasto, do którego corocznie przyjeżdża kilka tysięcy młodych Europejczyków myślących, że jeśli szukać pracy, to najlepiej tam. Warszawa i Bruksela to miasta na pierwszy rzut oka nie mające zupełnie żadnej cechy wspólnej. Może tylko jedną – są miastami marzeń.

Agnieszka Szypulska | 13 stycznia 2014

Niewidzialne, deliryczne, fantastyczne: Miasto


Pozwolę sobie zacząć od kilku liczb. Wszystkie dane pochodzą z Małego rocznika statystycznego 2013 lub innych dokumentów opracowanych przez Główny Urząd Statystyczny. Jak następuje: w Polsce znajduje się 908 miast, z czego 39 liczy ponad 100 tys. mieszkańców. Największym jest Warszawa (1711324 zameldowanych), najmniejszym zaś – Wyśmierzyce (858 zameldowanych – to liczba, którą niejednokrotnie przekraczają wsie). Łącznie mieszkańcy miast stanowią 62% polskiego społeczeństwa. Tym wynikiem daleko nam do na przykład Belgii, która ma współczynnik urbanizacji na poziomie 98%, niemniej oznacza to, że ponad połowa obywateli Rzeczypospolitej zamieszkuje miasta.

Katarzyna Osior | 09 stycznia 2014

kiedy powiem sobie "dość"

Agnieszka Chylińska za czasów O.N.A. twierdziła, „że to już niedługo”, ale jej pewność wcale mnie nie przekonuje. Od dłuższego czasu nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nawet sportowe hasło „szybciej, wyżej, dalej” niewiele wspólnego ma z uszlachetnianiem ludzkiego charakteru. Zmierzmy się z refleksją dotyczącą istoty niespełnienia. Czym ono jest – motywacją do rozwoju? Esencją buntowniczej natury wybitnych jednostek? Dowodem na zdrowy dystans do siebie? Wyzwaniem? Porażką? Imperatywem narzucanym przez społeczeństwo? Permanentnym stanem zakłamywania wiedzy o świecie i o sobie samym?

Antoni Kaja | 06 stycznia 2014

mania spełnienia

W piękny poranek majowy wytworna amazonka, siedząc na wspaniałej kasztance, jechała kwitnącymi alejami Lasku Bulońskiego. Wielu z Was zapewne zetknęło się z tym zdaniem podczas lektury „Dżumy” Alberta Camusa. Jest ono wyjątkowe, i to wcale nie ze względu na swoją oczywistą absurdalność, lecz z innego ważnego powodu – otóż jego autor wciąż zmieniał je w nieprzerwanym dążeniu do stworzenia czegoś doskonałego. Doprowadzenie do perfekcji początkowego fragmentu powieści stało się sensem istnienia i warunkiem koniecznym do odczuwania szczęścia.

Paweł Gładysz | 07 listopada 2013

szczegół|ogół

PLENER. MAŁA POLSKA WIEŚ – DZIEŃ

Zwykłe, szare, wczesnojesienne popołudnie. Po obu stronach uklepanej drogi, równolegle do drewnianych słupów wysokiego napięcia ciągną się rzędy niskich domów o dymiących kominach.

Antoni Kaja | 04 listopada 2013

nie trać głowy!

Halloween – w Polsce niemal nieobecne ze względu na silny związek naszego narodu z religią chrześcijańską, natomiast w Ameryce świętowane regularnie i z pompą. Mieszkańcom Stanów Zjednoczonych stanowczo nie można odmówić w tej kwestii oryginalności: tradycja zbierania cukierków przez dzieci w wymyślnych kostiumach zadomowiła się tam na dobre, a zróżnicowanie inspiracji do przebrań jest imponujące. Oczywiście ostatnimi czasy mamy do czynienia z rosnącym zamiłowaniem do tandety (strój pielęgniarki zombie), ale początki były intrygujące...

Antoni Kaja | 07 października 2013

kontrowersja w sosie własnym

Ilość porcji: 1

Porcja powinna wystarczyć na: 90 minut

Antoni Kaja | 26 września 2013

człowiek kontra śmierć

Ludzie od niepamiętnych czasów nie mogli pogodzić się ze swoją śmiertelnością. Dla ukojenia duszy tworzyli własne wierzenia, zgodne z dziedzictwem kulturowym przodków oraz z indywidualnymi potrzebami, zapowiadające, że coś rzeczywiście czeka ich po śmierci: Walhalla, Pola Elizejskie, Eden. Z czasem jednak przestało to wystarczać: homo sapiens przyzwyczaił się do wygód i dóbr, z których mógł korzystać tylko na Ziemi. W związku z tym nie tylko wzrosła popularność odłamów religii obiecujących reinkarnację, lecz także rozpętał się bunt przeciwko samej niezbywalności śmierci, której nie są w stanie przełamać nawet kolejne wcielenia przyjmowane przez ludzkie dusze. Szukano sposobu na osiągnięcie nieśmiertelności.

Paweł Gładysz | 19 września 2013

żółte lwy

Jestem w szoku i czuję wstyd, choć sam się sobie dziwię, bo przecież niczego niezwykłego tutaj nie odkryję. Po sześciu dniach uczestnictwa w pokazach 38. Gdynia – Festiwalu Filmowego, po obejrzeniu filmów, które wyprodukowano w polskim przemyśle filmowym przez ostatni rok, po wielu przeczytanych, wysłuchanych i przeanalizowanych wywiadach z twórcami i znawcami skonfrontowałem swoje przemyślenia z opiniami innych ludzi. Żałuję.

Aleksandra Klasa | 16 września 2013

diabeł tkwi w schemacie

Rozpatrywana interdyscyplinarnie kwestia subiektywizmu percepcji może stanowić niezmiernie ciekawy przedmiot rozważań o istocie myśli ludzkiej. Kluczowe jest tu pojęcie ‘problemu psychofizycznego’ (z ang. mind-body problem) – zjawiska, które nie dotyczy wyłącznie relacji  u m y s ł – c i a ł o, lecz przekłada się również na generalny ogląd zależności  d u c h – m a t e r i a.

Paweł Gładysz | 12 września 2013

cisza | burza

PLENER.ULICA – DZIEŃ

Białe obłoki przetaczają się po błękitnym niebie. MĘŻCZYZNA skocznym krokiem przemierza chodnik, uśmiecha się do siebie. Jest pięknie. Liście drzew rozpraszają promienie słońca, wieje delikatny wiatr, jednak zaczyna się już nieco chmurzyć, a powietrze staje się cięższe.


Katarzyna Osior | 02 września 2013

kultura świadomego zgapingu

Przyznaję: słowa może i wprawiają nas w zakłopotanie, może i nastręczają poważnych trudności, może nawet okazują się niekiedy niesamowicie wredne. Wszystko prawda – wszak materia języka jest potężną siła, zgadzam się z tym. Mimo to uważam, że bardziej podłymi bytami można nazwać ludzi, którzy uznali niedawno, że wolno im określić picie piwa wiadomej marki mianem pastwingu bez krowingu. Dlaczego coraz częściej godzimy się, aby język, a wraz z nim cała rodzima kultura stawały się nędznymi popłuczynami po zagranicznych zwyczajach?

Antoni Kaja | 26 sierpnia 2013

słowotwory

Słowo to potęga zrodzona w umyśle człowieka. Nie bez kozery mówi się, że pióro jest silniejsze od miecza. Bez napisanych scenariuszy nie byłoby kina oraz programów telewizyjnych. Bez tekstów nie powstałoby wiele dobrych piosenek. Nie istniałyby też książki – to już chyba rzecz oczywista. Słowo wciąż ewoluuje, jeden termin zastępowany jest przez kolejny, by zginąć w mroku dziejów i zyskać łatkę archaizmu. Pojawiają się liczne synonimy, do języka wchodzą makaronizmy[1] przystosowane do lokalnych potrzeb. Ze wszystkich tych procesów najciekawszy był dla mnie zawsze ten, któremu zawdzięczamy tworzenie neologizmów.

Aleksandra Klasa | 19 sierpnia 2013

w kalejdoskopie perspektyw

Wymaga wysiłku zatrzymanie się w strumieniu przechodniów i skręcenie w uliczkę przyległą do głównego traktu. Zwykle potrącam wtedy kilkoro osób, szepczę zazwyczaj niedosłyszane „przepraszam”, aby wreszcie odgrodzić się od wycieńczającej, nakazanej gonitwy za nieswoimi pragnieniami.  Czasem, obejrzawszy się przez ramię, z sentymentem podziwiam niezwykłe zdolności adaptacyjno-motoryczne statystycznego obywatela, jego naturalną płynność ruchu ku Przyszłości zamanifestowanej w namacalnej materii.

Agnieszka Szypulska | 15 sierpnia 2013

superbohaterowie wyklęci

Redakcyjny kolega Antoni Kaja ma niewiarygodną umiejętność inspirowania mnie. Nawet jeśli na jakiś czas o tej inspiracji zapomnę, on przypomni (za co mu niezmiernie dziękuję). Na portalu Kulturnatywnie.pl opublikowaliśmy jakiś czas temu tekst Antoniego Liga niezwykłych bohaterów, który poświęcony był herosom. Poza przedstawieniem pokrótce źródeł superbohaterstwa w kulturze popularnej autor stawia w nim ciekawe pytanie: kiedy odbiorcom znudzą się klasyczne scenariusze, mniej lub bardziej wiarygodne sylwetki aniołów dobroci i czarnych charakterów? Śpieszę z odpowiedzią – odpowiedzią, którą podsuwają Brytyjczycy!

Antoni Kaja | 01 sierpnia 2013

moralność czasów apokalipsy

„W dzisiejszym świecie zabijasz albo giniesz” – te słowa Gubernatora, czarnego charakteru z serialu The Walking Dead zdają się w pełni oddawać nową logikę człowieka w czasach, kiedy znany mu świat dobiegł końca. Takie właśnie podejście  do zmian w naszej moralności zauważyć można w rozmaitych opowieściach o zagładzie: we wspomnianej wyżej adaptacji komiksu, znanego w Polsce szerzej jako Żywe trupy, w filmowej trylogii Mad Max, w Bastionie Stephena Kinga (i jego telewizyjnej realizacji) czy w serialu Falling Skies, za który odpowiada Steven Spielberg (ostatni odcinek trzeciego sezonu zostanie wyemitowany w Stanach w tę niedzielę). Dzieje się tak, ponieważ armagedon wymaga od ludzkiej cywilizacji radykalnej zmiany dotychczasowego systemu wartości.

Antoni Kaja | 29 lipca 2013

opus magnum

Można nie lubić Stephena Kinga, nazywanego często „królem horroru”, nie gustować w jego pisarskiej stylistyce, nie zgadzać się z jego podejściem do pewnych kwestii, nie aprobować zbyt rozwlekłych (podług niektórych czytelników) fabuł. Jedno wydaje się jednak pewne: jest jeden taki utwór Kinga, obok którego nie można przejść obojętnie, i to z wielu powodów.

Paweł Gładysz | 25 lipca 2013

truskawki z bitą śmietaną

Są tylko cztery turnieje tenisowe, które wynoszą gracza na wyżyny prestiżu: Australian Open, Roland Garros, US Open i Wimbledon. Spośród gier Wielkiego Szlema to właśnie ostatnie z wymienionych rozgrywek, uważane za nieoficjalne mistrzostwa świata na kortach trawiastych, zapewniają zwycięzcy największy splendor. Najciekawsze jednak kryje się gdzieś poza obrazem wychwytywanym przez kamery. Zajrzyjmy tam, a poczujemy ducha dawnej Anglii!

Paweł Gładysz | 22 lipca 2013

po złote runo do cannes

Orężem się wojuje, a złotem zwycięża – palmę, też złotą. To oczywiście przenośnia, choć przeglądając w ciągu dwóch ostatnich miesięcy artykuły na temat canneńskiego festiwalu, trudno oprzeć się wrażeniu, że nie wszystko złoto, co się świeci, choć świeci się pierwszorzędnie. Zanim jednak zabiorę w tej sprawie głos, spójrzmy wstecz.

Antoni Kaja | 15 lipca 2013

50 shades of hotel

Witam Państwa bardzo serdecznie. Nazywam się Antoni Kaja i będę dziś Państwa przewodnikiem po świecie popkulturowych hoteli, moteli oraz hosteli. Czeka nas pasjonująca wycieczka dookoła świata, a także poza jego granice. Proszę wsiadać, drzwi zamykać. Ruszamy!

Paweł Gładysz | 11 lipca 2013

ruch | spoczynek

Owidiusz powiedział między 43 r. p.n.e. a 17 lub 18 r. n.e., że odpoczynek wzmacnia ciało, ale delektuje się nim także dusza. Ktoś jednak potem mądrze dodał: wieczne gonienie za odpoczynkiem męczy. Patrząc co roku na twarze turystów można stwierdzić, że musiało to być całkiem niedawno.

Katarzyna Osior | 08 lipca 2013

praktyczny poradnik plażowicza

Dzieciaki rzuciły tornistry w kąt, studenci zostawili indeksy w dziekanacie i dochodzą do siebie po morderczych bojach egzaminacyjnych, a wszyscy dzielnie pracujący obywatele już przebierają z radości nóżkami za biurkiem i odliczają dni do upragnionego urlopu. Nie ma wątpliwości – wakacje ruszyły pełną parą. A gdzie są najlepsze wakacje na świecie? Nad morzem, rzecz jasna.

Antoni Kaja | 10 czerwca 2013

miasto i... miasto

W obliczu licznych teorii naukowych o alternatywnych światach wprowadzenie do literatury motywu innego oblicza przestrzeni było jedynie kwestią czasu. Zaczęło się od gatunku urban fantasy, który do realnych lokalizacji wprowadzał elementy nadprzyrodzone, potem powstało „Nigdziebądź” Neila Gaimana i dopiero wtedy zabawa rozpoczęła się na dobre...

Katarzyna Osior | 03 czerwca 2013

Klątwa jasnowłosej anielicy, czyli Laura i Laurunia

Wydawać by się mogło, że współczesna kultura komercyjna i renesansowe wzorce kobiecości nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego. Przesłanek uprawdopodabniających taki tok rozumowania jest całkiem sporo: wszak od pamiętnego spotkania poety Francesca Petrarki z „równą wyglądem aniołom u Boga” Laurą minęło już prawie siedem stuleci przepełnionych licznymi przemianami społeczno-kulturowymi, a poza tym świat XX i XXI wieku sam świetnie radzi sobie z kształtowaniem horyzontów estetycznych. Po co nam anachroniczne ideały, które nie działają już dzisiaj na niczyją wyobraźnię? Po co nam Laura, skoro mamy swoją Brigitte, Marylin, Audrey (nieco wcześniej), Angelinę, Beyoncé, Monicę (nieco później)...

Antoni Kaja | 30 maja 2013

ta niesamowita groza

Wampiry, wilkołaki, duchy... Cała nieśmiertelna zgraja z horrorów. To ona przyciąga czytelników i widzów, sprawia, że książka lub film pochłania nas bez reszty. Literatura wampiryczna jest ogromnie popularna, a ekranizacje poszczególnych dzieł powstają w niezwykle szybkim tempie. Dlaczego? Spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie.

Paweł Gładysz | 09 maja 2013

stać | biec

PLENER. GŁÓWNA ULICA DUŻEGO MIASTA – NOC

Od sklepowych witryn i karoserii samochodów odbijają się wielobarwne światła ulicy. Mimo późnej pory panuje wzmożony ruch.

N.N. szybkim krokiem mija innych przechodniów.

Katarzyna Osior | 02 maja 2013

kultura niewiedzy, czyli i ty możesz zostać gimbazjalistą

Śmiejesz się z intelektualnych popisów gimnazjalistów, którzy nie wiedzą, ilu mamy posłów w Sejmie? Myślisz, że niemożliwością jest nie znać daty bitwy pod Grunwaldem? Uważasz, że tylko kompletny matoł nie potrafi stwierdzić, że kilogram piór i kilogram kamieni ważą tyle samo? Zapewne masz prawo szydzić z uczniaków, ale zastanów się, czy sam na pewno wiesz, jak nazywa się stolica Estonii albo gdzie i kiedy padł Janek Wiśniewski (który tak naprawdę wcale nie był Jankiem Wiśniewskim).

Antoni Kaja | 29 kwietnia 2013

polak (krótko) potrafi

W dzisiejszych czasach animacja wydaje się zjawiskiem powszechnym: w telewizji widzimy „Simpsonów”, „South Park”, „Family Guya”, a w przerwach między kolejnymi programami animowane reklamy przyciągają nasz wzrok. W kinach oglądamy kolejne projekty twórcy „Gnijącej Panny Młodej” – Tima Burtona – oraz nowe bajki Disneya, wygryzanego powoli przez Pixar. Animacja cieszy się taką popularnością, że Amerykańska Akademia Filmowa stworzyła specjalną kategorię nagród dla animowanych filmów krótkometrażowych.

Agnieszka Szypulska | 25 kwietnia 2013

szybcy, ale nie wściekli

23:00 na zegarku, kanał BBC Knowledge w telewizorze, właśnie zaczyna się „Top Gear”. Seria bodaj czternasta. Niezbyt aktualna, ale akurat tego odcinka nigdy wcześniej nie widziałam. Plan jest taki: całość trwa godzinę (plus kilka minut na reklamy), podejmuję więc wyzwanie: napiszę o programie „Top Gear” w czasie nie dłuższym niż jego czas trwania. Zacznijmy zatem.

Antoni Kaja | 22 kwietnia 2013

w poszukiwaniu wyjścia awaryjnego

W obliczu niekomfortowej sytuacji pierwszym, praktycznie bezwarunkowym odruchem człowieka jest próba ucieczki – ucieczki w każdym możliwym tego słowa znaczeniu. Może ją powodować wiele rzeczy: niepomyślny obrót spraw, przytłoczenie ciężarem obowiązków, strach przed podjęciem istotnej decyzji, znużenie monotonią własnej egzystencji, nagła chęć doświadczenia intensywnych przeżyć. Przybiera ona też różne postaci, począwszy od dania drapaka i zignorowania problemu, a na mentalnym wycofaniu skończywszy.

Agnieszka Szypulska | 11 kwietnia 2013

dźwięk+obraz=?

W związku z aktualizacją polityki firmy [1] czuję obowiązek wytłumaczenia się z wybranego przeze mnie tematu. Odrobinę spóźnionego, to prawda, ponieważ już po publikacji premierowego tekstu o zdrowotnych właściwościach zdziwienia. Zdziwienia wywoływanego oglądaniem telewizji – w tamtym wypadku bardzo specyficznej gamy programów, najczęściej amerykańskich, nieco ogłupiających, ale na pewno powodujących spontaniczny ruch brwi ku górze oraz samoczynne otwarcie się ust.

Paweł Gładysz | 04 kwietnia 2013

współbrzmienie

Siadam przed komputerem i włączam 55. galę rozdania nagród Grammy, galę już dzień później oficjalnie uznaną przez prasę za wyjątkową (jak zresztą mówi się o każdej co roku). Oglądam ją jednak od początku do końca na bezdechu i znajduję przynajmniej kilka powodów, dla których wyróżnia się ona spośród pięćdziesięciu czterech poprzednich oraz dla których warto przybliżyć polskiemu odbiorcy złote gramofony właśnie w tym roku.

Paweł Gładysz | 28 marca 2013

gdzie | którędy

WNĘTRZE. MIESZKANIE ANNY I MATEUSZA - NOC
Późny wieczór. Za oknem pada śnieg. MATEUSZ siedzi w fotelu, czytając książkę.
Przerywa lekturę na dźwięk klucza obracanego w zamku.
Zmarznięta ANNA wchodzi do mieszkania.

Paweł Gładysz | 20 marca 2013

wprowadzenie | po obu stronach lustra

Gdzie znajduje się granica między filmem a rzeczywistością? Tam, gdzie sami ją postawimy.

Agnieszka Szypulska | 20 marca 2013

o cholera, czyli zbawienne skutki oglądania telewizji

Patrzę na świat i się dziwię.
Telewizor obok mnie gra bardzo kolorowo, akurat ustawiony jest na najbardziej fantastyczną stację świata. Nie pamiętam, zamiast czego kanał TLC pojawił się w moim dekoderze, ale jakimś dziwnym trafem znalazł się on wśród trzydziestu pięciu ulubionych programów, które oglądamy z całą rodziną.

Paweł Gładysz | 20 marca 2013

festiwal człowieczeństwa

9 września za pośrednictwem telewizji widzowie na całym świecie brali udział w spektakularnej ceremonii zamknięcia Igrzysk Paraolimpijskich w Londynie. Kanał Channel 4 zgromadził przed ekranami 7,7 miliona ludzi w samej tylko Wielkiej Brytanii. W Polsce tej eksplozji barw i karnawału jasnej strony człowieczeństwa nie obejrzał w tym czasie nikt.

Katarzyna Osior | 20 marca 2013

współczesna sztuka zaangażowana

Prawda. Ooo tak, wielkie słowo. Sprawa najwyższej wagi. O prawdę się walczyło, za prawdę się umierało. Prawda wyzwala, oczyszcza, ratuje, pomaga żyć. A gdyby tak zespolić ją ze sztuką? Jestże to szlachetny, piękny, wzniosły związek? Jest, a jakże! Rzesze artystów gotowe są oddać za niego swe wrażliwe dusze i złożyć je na ołtarzu emocjonalnych uniesień.