Twoje uwagi
DO GÓRY
O nas
Redakcja
Kontakt
Piotr Wróblewski | 12 maja 2014 muzyka obywatelska

wyważyć otwarte drzwi!

Skandal, kicz czy arcydzieło? Płyta Doroty Masłowskiej wymyka się utartym schematom. Czy nagranie krążka czyni z pisarki stuprocentową artystkę? Dlaczego w ogóle literatka chwyciła za mikrofon i jakie są tego efekty?

Mister D to kolejne wcielenie Masłowskiej. Wywrotowe. Gdy pisała, prosili ją, żeby z tym skończyła. Teraz śpiewa, a więc proszą, żeby wróciła do pisania. Dziewczynie, która wyrosła na wejherowskim blokowisku i zrobiła szybką karierę dzięki wydanej zaraz po maturze Wojnie polsko-ruskiej, hejterzy znani są doskonale. Dorota Masłowska krytyków się nie boi. Wymarzyła sobie nagranie płyty, w wyniku czego powstało Społeczeństwo jest niemiłe.

Silny z Magdą u steru

Album to 30 minut muzyki. Jedenaście utworów. Całość jest jednak niejednolita. Płytę trudno nazwać typowym koncept albumem, choć wykorzystano w niej zdecydowanie za dużo pomysłów. Zdaje się, że nagrali ją bohaterowie Wojny polsko-ruskiej: Silny razem z Magdą, Arletą i Andżelą. Naspidowani, zakompleksieni i trochę przygłupawi mieszkańcy blokowiska z małego miasteczka odcisnęli na tym krążku swoje piętno.

Społeczeństwo jest niemiłe to narracja polskich blokowisk. Mamy tu wszystko, czego mogliśmy się spodziewać: miłość, hajs, wielką politykę, kościół, skandale, celebrytów i seks. Czuję się, jakbym przeglądał Fakt lub SuperExpress. Tekst uzupełnia udostępnione w internecie wideo, w tym teledyski: Chleb i Hajs. Całość przesiąknięta jest popkulturą klasy C. Odwrócone oznaki bogactwa i lansu. Złoty maluch zaprzężony w amstaffy, kanapka z hajsem i tygrys trzymany pod ręką bohatera. To nie bawi. Przestaje być żałosne. Przekroczona została cienka granica „artystycznego” kiczu.

Kopiuj + Wklej

Zastanawiam się, czy użycie w tekstach nazwisk celebrytów (Ryszarda Kalisza, Kingi Rusin i innych) nie jest tylko zabiegiem promocyjnym. Odbiorcy czekali na skandal i dostali powlepiane nazwiska. Głęboka alternatywa nie niesie za sobą głębi artystycznej. To narracja dziecka, które ogląda za dużo telewizji. Rozpoznania są proste. Dotyczą show biznesu, kościoła, polityki, dużych pieniędzy i ciągłej rywalizacji. Czy jest jednak na tej płycie coś, czego nie ma w każdej gazecie? Coś, czego nie zauważy przeciętny licealista?

Wycinki z prasy kolorowej i metakomentarz życia politycznego podlany popową muzyką tworzą popkulturowy bełkot. Być może w założeniu dwa minusy (tandeta z tandetą) miały dać wielki plus. Tym razem nie wyszło. Być może Masłowska poszła jeszcze dalej i płyta nie należy słuchać, tylko wystarczy opowiadać o niej w kulturalnych kręgach? Może jest to tak przewrotne, że tego nie widzimy? Czy to paszkwil na elity kulturalne, które docenią przewrotność i artyzm płyty, nie zauważywszy, że jest ona po prostu słaba, płytka i bez przekazu?

Byłby to wielki rechot z tej bohemy, lecz zarówno moje domysły, jak i doszukiwanie się w płycie piątego dna okazują się wielką przesadą. Społeczeństwo jest niemiłe to rozpoznanie godne dwunastolatka. Takie zabiegi lubimy nazywać przekroczeniem granic, złamaniem konwencji, twórczym połączeniem różnych elementów. Czy to nie przesada?

Typowa Mister D

Użytkownicy Facebooka lajkują na potęgę strony takie jak Typowy Dres, Typowy Seba, Typowy Obiad itd. Masłowska wpasowuje się w tę konwencję. Wiele wersów świetnie wkomponowałoby się w niektóre memy. Niby wszystko gra, ale odbiorcy tych stron nie traktują ich poważnie. Nie zgromadzimy się na takim fanpejdżu, by zastanawiać się nad sensem naszej egzystencji. Nie ma tam miejsca ani dla krytyki kultury, ani dla poważnej refleksji. To kicz i humor. Prosty żart po pracy i szkole. Bez drugiego dna. Trochę suchy. Mister D pasuje do tych stron. Wałkuje znane slogany, dodając do nich internetowe ozdobniki. Proponuję założenie strony Typowa Mister D – w ciągu paru godzin odniesie ona nieprawdopodobny sukces. Czy nie będzie to jednak sukces pozorny?

Muzyka

Dorota Masłowska zadebiutowała w świecie dźwięku, a więc musi być oceniana także pod kątem muzycznym. Bardzo prosta melodia piosenek jest wyraźnie tłem dla wokalu. Podane przez producentów gatunki: punk, hip-hop i muzyka taneczna to zdecydowana przesada. Płytę nagrano w stylistyce elektroniczno-popowej. Hip-hopu ani punka na niej nie usłyszymy.

Dźwięki są łatwe i przyjemne, jednak zdecydowanie nie przełomowe. Natomiast wokal Mister D jest niesamowicie drażniący. Z Masłowską zły dzień może być jeszcze gorszy. Barwa głosu i styl śpiewania nie zachęcają do naciśnięcia guzika play.

Na pewno nie możemy słuchać tej płyty codziennie. Trzeba mieć do tego odpowiednie warunki, choć i w warunkach idealnych płyta jest przeciętna. Kolejny raz wyważone zostały te same drzwi. Paszkwil na społeczeństwo śmieszy dużo mniej niż Bracia Figo Fagot i pachnie buntem znacznie mniej niż utwory Cool Kids of Death, z którymi nota bene Masłowska kiedyś współpracowała.

Zachwyt nad płytą wiąże się zapewne z karierą literacką Masłowskiej. Nie wiem, czy ten krążek w jakiś sposób wpłynie na odbiór autorki Wojny polsko-ruskiej. Ja wolę przeczytać książki autorki niż słuchać tego, co Dorota Masłowska ma mi do zaoferowania. Płytę uważam za nieudaną, nic nie wnoszącą do świata muzyki i regresywną, bo Masłowska wraca do tego, co już raz napisała. Społeczeństwo jest niemiłe to coś między Nyan Catem a Pudelkiem. Śmieszy, ale krótko. Na dłuższą metę jest uciążliwe.  


Piotr Wróblewski (ur. 1992 r.) – student. Organizator PIF PAF Music Festival. Zwolennik polskiej muzyki. Chciałby zainteresować ludzi muzyką, koncertami i zespołami, których nie usłyszą w popularnych mediach.
http://ocdn.eu/images/pulscms/YjU7MDQsMCw4MiwyNjAsMTU2OzA2LDMyMCwxYzI_/fa3af7eddc18424468871e054515efd2.jpg